Po tygodniu od wyjścia z więzienia już groził swojej byłej żonie. Mieszkańcy Lubartowa uważają, że tragedii można było uniknąć
18:35 15-07-2021 | Autor: redakcja
W czwartek sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratury dotyczący zastosowania wobec sprawcy zabójstwa w Lubartowie tymczasowego aresztowania. Mężczyzna wciąż nie zdecydował się na złożenie wyjaśnień. Jednak jak wskazują śledczy, zebrany do tej pory materiał dowodowy nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do winy 37-latka.
Wiadomo już, że kobieta kilka minut przed godziną 20 wyszła wraz z partnerem z domu. Po chwili oboje usłyszeli wykrzykiwane w ich kierunku obelgi. Wtedy dostrzegli zbliżającego się do nich byłego męża 38-latki. Mężczyzna był agresywny, wyzywał zarówno byłą małżonkę, jak też jej partnera. Kiedy zaczął szarpać kobietę, 44-latek staną w jej obronie. Wówczas w ręku awanturnika pojawił się nóż.
Ugodził nim mężczyznę po czym zaczął zadawać kolejne ciosy kobiecie. Całe zdarzenie obserwowało kilka osób, które widząc co się dzieje zaalarmowały służby ratunkowe. Wtedy sprawca rzucił się do ucieczki. Jeden ze świadków wskazał policjantom kierunek, w którym mężczyzna się oddalił. Funkcjonariusze dostrzegli go kilka ulic dalej. Na widok nadjeżdżającego radiowozu mężczyzna schował się w krzakach. Położył się na ziemi i udawał nieprzytomnego.
Część mieszkańców Lubartowa uważa, że tragedii można było uniknąć. Po mieście rozeszła się bowiem wieść, iż sprawca został zwolniony przez sąd z aresztu, jeszcze przed zapadnięciem wyroku.
-Ta kobieta niczym nie zawiniła, aby musiała zginąć. To on od lat się nad nią znęcał. Kiedy w końcu się odważyła zgłosić to na policję, to go zamknęli. Wtedy postanowiła ułożyć sobie życie od nowa. Widać było, że w końcu, po latach traumy z powodu męża sadysty, zaczęła się uśmiechać. Jednak kiedy były już mąż odsiedział wyrok, znów zaczął ją nachodzić. Za każdym razem jej groził, nawet rzucał się do bicia. Po zgłoszeniu tego na policję znów trafił do aresztu. Jednak niedawno sąd postanowił wypuścić go na wolność. Przecież, gdyby posiedział do sprawy, ona by żyła – tłumaczyła nam jedna z mieszkanek miasta.
Podobne słowa padły z ust kilku innych, mieszkających w sąsiedztwie osób. Jak ustaliliśmy, 37 – latek był karany za znęcanie nad małżonką. Spędził za to w więzieniu cztery lata. W sierpniu ubiegłego roku wyszedł na wolność, jednak już po kilku dniach, nie zastosował się do zakazu zbliżania się do byłej małżonki i zaczął jej grozić.
Kobieta zgłosiła wszystko na policję, świadkowie potwierdzili zdarzenie, w wyniku tego po zaledwie 9 dniach spędzonych na wolności, mężczyzna znów trafił za kratki. Tym razem do aresztu. Udało nam się ustalić, że postępowanie sądowe już się zakończyło. Za kierowanie gróźb karalnych wobec byłej małżonki i jej partnera, 37-latek został w kwietniu skazany na rok pozbawienia wolności. Sąd na poczet kary zaliczył mu okres spędzony w areszcie. To sprawiło, że mógł wyjść na wolność.
Mieszkańcy twierdzą również, że w ostatnim czasie mężczyzna znów stał się agresywny i wyzywał kobietę. Miał ją też nachodzić. Jednak jak się okazuje, ta ani razu nie zgłosiła tego faktu na policję.
Pojawiły się też głosy, że bardzo długo trzeba było czekać na przyjazd policji i karetki pogotowia ratunkowego. Tutaj jednak służby ratunkowe również odpierają zarzuty zapewniając, że reakcja była natychmiastowa. Pierwszy patrol był już po trzech minutach i udał się w kierunku, w którym uciekł sprawca. Jak nam przekazano, sprawność dojazdu potwierdza fakt, iż mężczyzna nie zdołał daleko uciec i zatrzymano go w pobliżu miejsca zbrodni.
Również zespół ratownictwa medycznego dojechał po kilku minutach. Z kolei po 7 minutach od zgłoszenia na miejscu był drugi patrol, w tym czasie trwała już reanimacja 38-latki. Ratownicy medyczni wyjaśniali nam, że często jest tak, iż osobom oczekującym na przyjazd służb ratunkowych, czas w stresie niezwykle się dłuży.
Wczoraj prokurator przedstawił 37-latkowi zarzut zabójstwa. Mężczyzna skwitował to milczeniem. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

(fot. lublin112, policja)
Polki to maja w genach ociąg do takich bandytów, z jednym sie rozeszła drugi pewnie nie byl lepszy od poprzedniego..
Z autopsji takie doświadczenia?Jakiś nowy wujek cię zawiódł kiedyś?Do wanny wchodził,małe kotki pokazywał w piwnicy?Nie mierz ludzi swoją miarą prosty chłopku.Nie znasz ludzi,sytuacji i piszesz jakieś przemyślenia z d…y.
Jak to z żyć ? Dobrze wiedziała zkim ma 4 dzieci ? A może każde jest z innego taty, to jeszcze lepiej ^^
Dwoje jego, dwoje poprzedniego meża
Mama wie
Śmieć powinien zostać usmiercony. tak dla wszystkich bedzie lepiej
I co dostanie ciepła zupkę i 2 danie …. gazetkę.papieroski …..cieply kocyk siłkę dentystę lekarza i co zechce .
..a ludzie na budowach pracują po 10 zł za godzinę i tyrają…na chleb i opłaty…
.
Idź maliny zbierać więcej zarobisz
Na budowie 10zł za godz ? Co Ty z bangladeszu się urwałeś czy jesteś fachowcem z pod wiejskiego sklepu? Jak mu tak zazdrościsz to ukręć komuś łeb i bedziesz mógł liczyć na te same dogodności.
A co ty dostajesz 12 ??? Słuchaj każdy chlop na budowie zarabia od 10 do 12 zł a jak uważasz że więcej tzn ze pojęcia nie masz …..13 to dostaje murarz na delegacji ….a przy kostce po ile.chlopcy robią myślisz?? To samo 10 zik !!
najważniejsze że dali wycisk babom pod sejmem i że nowak w areszcie sie nie wymknie
Łobuz kocha najbardziej i bije najmocniej.
wiejski niedomyty burak za kierownica podobni
Tez jestem zdania, ze dla takich bydlakow powinna byc przywrocona kara smierci, albo do konca zycia w kamienilomach z kulą u nogi, zeby nie uciekl. Nie zgadzam sie na utrzymywanie takiego zwyrodnialca z moich podatkow!
Znajdźcie mi jednego urzędnika , policjanta czy sędziego, któremu zależało na życiu tej kobiety…….
Najsmutniejsze że pewnie można było uniknąć tej śmierci gdyby sądy, prorukator, policja stanęły na wysokości zadania….
to nie sądy…tylko prawo trzeba zmienić…a pisiorowy rząd tego nie chce !!!! nie uchwalili prawa o zakazie zbliżania się do pokrzywdzonego…mąż oprawca niejednokrotnie mieszka pod jednym dachem z byłą żoną i dziećmi, które maltretuje nadal, bo go nie można wyrzucić z domu…to żona musi z dziećmi uciekać i po jakiś schroniskach się tułać….
sąd ma takie prawo i musi się do niego odnosić…to pisiorowy rząd zmienia prawo…ale tylko tak żeby mógł dalej rządzić…takie sprawy go nie interesują
Dokładnie tak sąd nawet nie dzieli włosa na cztery .sądu orzekają od tak o żeby zadowolić każda ze stron i ofiary mimo że na ostatnią chwilę odtwarzają się zgłosić i odchodzą zostawiając wszystko nie mają żadnej pomocy. Żadnej
Niestety z tego co widzę sądy często stoją po stronie oprawcy.
a gdzie tu jest moza o sądzie ?
Wystarczy się przyjrzeć na 'Pana’ policjanta na zdjęciach w innym artykule. Zadowolony ,
uśmiechnięty i niczym nie przejęty a dzieci straciły matkę.
Ty jesteś tak tępy, czy takiego udajesz żeby zwrócić na siebie uwagę, bo każdy ma cię głęboko w d…ie>? Jeżeli to pierwsze, to proszę, nie rozmnażaj się, bo idiot#w już wystarczy w tym kraju. Dlaczego policjant ma być przejęty??? Sądzę, że nie ma tygodnia, aby gdzieś nie stał nad zwłokami, w tym przypadku ofiary morderstwa, innym razem jest to ofiara wypadku, w kolejnym samobójca, a jeszcze innym żul co się zapił na śmierć. I uważasz, że nad każdym ma płakać??? Grabarz, co codziennie zajmuje się zwłokami do pogrzebu też ma płakać??? Taka dobra rada, rozpędź się i jebn#ij tą pustą łepetyną w mur. Są dwie szanse, zaczniesz w końcu logicznie myśleć, albo zabijesz się i jednego idiot#y będzie mniej.
Pewnie ze można było uniknać tragedi …tylko czy tym wszystkim sędziom i prokuratorom na tym zależy ? Oczywiscie ze nie .Im zalezy tylko i wyłacznie na Wynikach w ilosci skazanych ,taka robota .A to że taki wyjdzie po odbyciu kary i znowu zrobi coś złego …a co ich to ? Znowu bedą mieli robotę i znowu go skażą .Biznes musi się kręcić,jak u lekarzy ….wyleczony pacjent to stracony pacjent ,wiecej nie przyjdzie …to leczy się tak zeby przychodził