08/06/2026
690 680 960

Po pijanemu przyszedł zdawać egzamin na prawo jazdy. Zaliczył plac, na miasto już nie wyjechał

Przed egzaminem na prawo jazdy postanowił zwalczyć stres alkoholem. Pierwszą część, na placu manewrowym, udało mu się zaliczyć. Jednak kiedy egzaminatorka wsiadła do auta, od razu wyczuła woń alkoholu.

Do zdarzenia doszło w środę rano na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. W trakcie egzaminu na prawo jazdy kategorii B egzaminatorka wyczuła od kandydata na kierowcę woń alkoholu. Egzamin natychmiast został przerwany.

Jak ustaliliśmy, miało to miejsce w momencie, kiedy egzaminatorka wsiadła do auta i mężczyzna miał wyjeżdżać z terenu ośrodka na ulice miasta. Urządzenie do kontroli trzeźwości potwierdziło podejrzenia, więc na miejsce wezwana została policja.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Wcześniej, z pozytywnym skutkiem udało mu się zaliczyć zadania na placu manewrowym. Teraz mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Na razie może też zapomnieć o uzyskaniu prawa jazdy.

(fot. lublin112.pl)

25 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Idiota do kwadratu

  2. Chichotnik, jajcarz (niepotrzebne skreślić)
    Ocena: 0

    Ile latek miało to dziecko ??? Może se tylko żartowało…

    • Też na początku myślałem, że może małolat… ale chyba bardziej prawdopodobny scenariusz, że to jakiś dziad, któremu już zabrali prawko za jazdę po alkoholu.

  3. to co, ona jakikolwiek pierwszy kontakt z nim miała dopiero wyjeżdżając na miasto?
    po drugie, plac wordu nie jest drogą publiczną, więc jak nie przekroczył bramy, to g mu zrobią…

    • Na przystępowanie do egzaminu pod wpływem też jest paragraf. Bodaj piątkę można za to dostać. No i obowiązkowy ban na robienie prawka.

    • Jasny Gwint !!!
      Ocena: 0

      Tzw. innostraniec przyjąłby to na klatę, a ty główkujesz jak prawdziwy Polak – jakby tu zamataczyć.

    • niejestemcebulakiem
      Ocena: 0

      a to na drogach niepublicznych można prowadzić auto na bani? Wiem, że nie obowiązuje większość przepisów typu pasy itp., ale z tego co pamiętam, to główne zasady kodeksu jak konieczność posiadania prawa jazdy czy trzeźwość obowiązują.

  4. I dobrze że się idiota odstrzelił na starcie zanim zaczął legalnie jeździć. Swoją drogą, jaki silny musi być nałóg, skoro się kretyn nie potrafił powstrzymać przed chlaniem przed takim wydarzeniem…

  5. Ocena: 0

    najwazniejsze dwie informacje 1) nawalony, 2) zaliczył plac …. frajerzy

    • Ocena: 0

      0,7 to nie nawalony. W zależności od formy, to albo lekko podpity, albo co najwyżej średnio.

    • Ocena: 0

      Po wsiach, w okolicy sklepu, wieczorem to trzeźwiejszego kierującego trudniej znaleźć. A już wśród rowerzystów (takich w gumiakach z SPD) czy kierujących aŁdi to już na pewno nie trafisz. U nich to odczyty mają 2 z przodu.

  6. Ocena: 0

    …szybki browar na odwagę:D…głupich podobno nie sieją:D

  7. a to po placu trza miec prawko

  8. Skoro po alkoholu zdal plac tzn ze geniusz w jeździe, nie powini mu kasować zdania placu a na drugi dzień przejść tylko i zaliczyć miasto a nie pewnie zrohia mu teraz zakaz jazdy i wyrobiania prawka przez kilka lat .

  9. hehehhehe a tak na serio chlop mial pecha a po alkoholu niech lepiej nie jezdzi nigdy bo może sobie zrobić prawdziwych kłopotów jakmkogos zabije ponpijaku albo zrobi wypadek i skasuje komuś samochód np za 500 czy 800 tysięcy złotych. Pozdro dla wszystkich

  10. niejestemcebulakiem
    Ocena: 0

    geniusz