Po kolizji jedna z kierujących odjechała. Zdążyła jeszcze powiedzieć: „Przecież widziała pani, że jadę” (zdjęcia)
08:47 12-09-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano na skrzyżowaniu ul. Węglarza z ul. Bazylianówka w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów osobowych marki peugeot. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam przekazano, starsza kobieta kierująca pojazdem marki Peugeot wyjeżdżała z ul. Bazylianówka w kierunku al. Spółdzielczości Pracy. W pewnym momencie doszło do zderzenia z autem tej samej marki, którego kierująca poruszała się ul. Węglarza. Z relacji kobiety, która pozostała na miejscu kolizji wynika, że kierująca, która doprowadziła do zderzenia, wysiadła z auta i powiedziała do niej „przecież widziała pani, że jadę”. Po chwili wsiadła do pojazdu i odjechała z miejsca zdarzenia.
Interweniujący zespół ratownictwa medycznego udzielił na miejscu pomocy osobom podróżującym peugeotem. W rejonie zdarzenia występują niewielkie utrudnienia z przejazdem. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji, jak również to, dlaczego kierująca drugim pojazdem odjechała z miejsca kolizji.
Poszkodowana prosi o wszelkie informacje od świadków, dotyczące tego zdarzenia.




(fot. lublin112.pl)
pewnie pojechała na posterunek
Uciekła, to uciekła jej problem.
Jak nie trzeba to wszyscy nosy w telefonie a jak wystarczy zrobić zdjęcie auta i kierowcy to teraz szukaj.
jeśli to czarny peugot to dopiszcie jeszcze przejazd na czerwonym Zelwerowicza / Koncertowa gdzie przed 8 skręcała w lewo w Koncertową już na czerwonym kiedy ruszyłem na wprost – miała skasowany bok samochodu, dwoje drzwi i kawałek błotnika co było świeże bo listwa zwisała …
To pewnikiem jakaś kasta.
Pewnie prawicowa katoliczka krewna kogoś z jedynej slusznej partii.
U ciebie w rodzinie same durnie jak ty?
Jeśli była z kasty to miała prawo nie zauważyć jak Gersdorf.
No to regres ją zaboli.
Mandat na 1,5 tysiąca (nieustąpienie+kolizja) to będzie pikuś przy kosztach naprawy.
Kuba , takiś obrotniak i chcesz ucieczkę z miejsca wypadku zakończyć tylko mandatem ?
To kolizja, a nie wypadek.
Nic o żużlu? Pisowska motorynka dostała bęcki trzeba dosypać więcej publicznych pieniędzy.
Kamerka w samochodzie rozwiązuje sporo problemów w takiej sytuacji. Polecam
Poszkodowana prosi…To nic nie zapamiętała, nie zrobiła zdjęcia, no nic?
Nie każda staruszka tak od razu zrobi zdjęcie.
Czekajcie coś mi tu nie gra. Ta z Bazylianówki skręcała w stronę Spółdzielczości Pracy, czyli włączała się do ruchu w ul. Węglarza, czyli nie zachowała ostrożności i wymusiła pierwszeństwo. Zgodnie z kodeksem ruchu drogowego to ona jest winna kolizji a nie poszkodowana. W artykule nie jest napisane, która z kobiet została na miejscu zdarzenia, ale daje do zrozumienia, że została ta co wyjeżdżała z Bazylianówki.
Jest napisane, kto pozostał na miejscu zdarzenia. „Z relacji kobiety, która pozostała na miejscu kolizji wynika, że kierująca, która doprowadziła do zderzenia, wysiadła z auta i powiedziała do niej „przecież widziała pani, że jadę”. Po chwili wsiadła do pojazdu i odjechała z miejsca zdarzenia.”
No typowe zachowanie kobiety, o co to halo? 😉 Przykre, ale prawdziwe.