06/06/2026
690 680 960

Piotr Tomala, uczestnik narodowej wyprawy na K2, odznaczony medalem 700-lecia Lublina

Tak jak zapowiadano, Piotr Tomala spotkał się z prezydentem Lublina, który podziękował mu za reprezentowanie miasta. Alpinista został odznaczony medalem.

W czwartek w ratuszu odbyło się spotkanie Piotra Tomali z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem. Tomala był jednym z 10 uczestników narodowej wyprawy na K2. Wraz z kolegami starali się dokonać zimowego wejście na najwyższy szczyt Karakorum. Jest to jedyny ośmiotysięcznik, na którego szczycie nikt jeszcze zimą nie stanął. K2, czyli druga najwyższa góra na świecie, atakowana była zimą już kilkakrotnie, jednak żadna z dotychczasowych ekip nie weszła wyżej niż na 8000 m mającej 8611 m wysokości góry.

Tym razem Polakom znów się nie udało, jednak usłyszał o nich cały świat. W trakcie wyprawy dotarła do nich wiadomość, że dwie osoby potrzebują pomocy na zboczu Nanga Parbat. Nie zastanawiając się długo zorganizowali ekspedycję ratunkową i postanowili ruszyć na pomoc. Denis Urubko i Adam Bielecki odnaleźli Elisabeth Revol i ewakuowali w bezpieczne miejsce. Na pomoc dla Tomasza Mackiewicza, który pozostał na wysokości 7200 metrów, było już za późno.

-W czasie niedawnej zimowej wyprawy polskich himalaistów na K2 herb naszego miasta był przez cały czas na rękawie pana Piotra Tomali. O wyprawie było głośno na całym świecie, a dzięki panu Piotr Tomala Lublin był obecny w tym wydarzeniu. Podziękowałem mu dzisiaj Medalem 700-lecia Lublina i mam nadzieję, że wspólnie z Klub Wysokogórski Lublin zrealizujemy projekty, dzięki którym sport wspinaczkowy będzie u nas coraz bardziej popularny – tłumaczył Krzysztof Żuk.

Jak wyjaśniali himalaiści, zimowe zdobywanie gór w tej okolicy jest niezwykle wymagające. Wspinaczka zimą na K2 jest o wiele trudniejsza niż wejście na Mount Everest. Problemem nie jest śnieg czy też niska temperatura, lecz wiatr, który potrafi wiać nawet z prędkością 300-500 km/h. Piotr Tomala mieszka w Lublinie, zaś wspina się od ponad 20 lat. Jest członkiem Klubu Wysokogórskiego w Lublinie, zaś na co dzień właścicielem firmy zajmującej się pracami na wysokościach.

60

62

(fot. Krzysztof Żuk)
2018-04-12 21:38:57

16 komentarzy

  1. Medal za co? Ze na zachcianki tego pa a i grupki kolegow wydalismy milion zl. Ja tez mam pasje. I organizuje narodowa wyprawe wokol zalewu. Dajcie mi milion i medal !!!
    A o tej revlon i tym drugim oszolomie nawet nie chce czytac. To nie sa ludzie tylko pasozyty

  2. Ocena: 0

    k2 też by sprzedał jakby było własnością miasta

    • Wybory idą to Żuk zaczyna się lansować. Nawet wierne pieski nie skamlają na forum, że „co mu po medalu?”.
      Panie Tomala. Trzymasz z niewłaściwą ekipą. Jej dni są policzone i kasy z tego nie będzie. Czas rozglądać się za innym sponsorem. Kasa miasta jest pusta.

      • Ocena: 0

        Żuk nie musi się lansować. Nie pleć. Przemawiają za nim nie puste gesty i słowa ale to, co zrobił dla miasta i jego mieszkańców. Tym różni się od politykierów, co zamiast działać urządzają wiece i wszystko blokują. A himalaista zasłużył na medal, bo z narażeniem życia ratował czyjeś życie. Być może wspinanie to szaleństwo., ale piękne i nie dla wszystkich. Pamiętajcie, ze nie samym chlebem żyje człowiek.

        • Ocena: 0

          „..Przemawiają za nim nie puste gesty i słowa ale to, co zrobił dla miasta i jego mieszkańców…” Do mnie przemawia 1.350.000.000 zł długu, który ciągle rośnie a p. Żuk nic z tym nie robi. Wręcz przeciwnie, zadłuża miasto idiotycznymi inwestycjami. Tobie chleb rośnie za tatową stodołą, nic dziwnego, że tylko igrzyska cię rajcują.
          Jakim to szlachetnym gestem było podpisanie partyjnej lojalki o chęci przyjmowania migrantów z południa kontynentu, za plecami mieszkańców i bez pytania ich o zgodę?

      • Ciekawe czy deweloper dostanie medal – za zdobycie GÓR CZECHOWSKICH i zalanie ich betonem .

  3. poszli bo dostali naszą kasę nie poszli za swoje banda cwaniaków Urubko prosił żeby szli ale sam nie dał rady

  4. W dzisiejszych czasach w Polsce medal czy odznaczenie tak naprawdę niewiele znaczą, gdyż stały się codziennościa tak jak produkcja magistrów na studiach.

  5. racja lepiej samym sobie nagrody przyznać , bo im się należy …. a emerytom , służbie zdrowia już nie ? albo jak POprzednicy kradli to i nam wolno , oczywiście wszystko zgodnie z prawem

  6. No to sami spróbujcie tam wleźć i posiedzieć trochę cwaniaczki, warunki tam są tak do d… ze jednak jest to wyczyn w dalszym ciągu .Inna sprawa że też nie do końca rozumiem szwendanie się tam gdzie niekoniecznie trzeba bez wyraźnych przyczyn.

  7. Ocena: 0

    Ja też tej zimy nie zdobyłem K2. Gdzie mój medal?

  8. Za co ten medal??? Lepiej weźcie się za robotę PO- zerzy !!!

  9. Zdobyli nie zdobyli, weszli nie weszli… to nie ma znaczenia. Kasę dostali od nas wszystkich („bo im się należało”), państwowa spółka też umoczyła jako sponsor i gdyby zdobyli K2, to kurek by im zakręcili. A tak na swoje fanaberie dostaną kasę za rok, za dwa, za…

  10. paprykowy naleśnik
    Ocena: 0

    Nie dorzucił jakiejś działki budowlanej w atrakcyjnym miejscu ? Przy Skansenie jeszcze trochę parkingu zostało przecież.