06/06/2026
690 680 960

Piłkarzom Motoru nie udało się pokonać mistrza Polski. Jednak przez długi czas to Legia nie dawała im rady (zdjęcia, wideo)

Na Arenie Lublin Motor zmierzył się z Legią Warszawa o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Ostatecznie lubelskim piłkarzom nie udało się pokonać mistrzów Polski, jednak pokazali klasę i długo stawiali zdecydowany opór nie dopuszczając Legii do własnej bramki.

Mecz prowadził sędzia Łukasz Kuźma z Białegostoku. Motor rozpoczął spotkanie w składzie, Madejski – Błyszko, Swędrowski, Fidziukiewicz, Moskiwk, Cichocki, Wójcik, Sędzikowski, Kołbon, Kusiński i Ceglarz, zaś Legia: Boruc – Hołownia, Josue, Luquinhas, Martins, Nawrocki, Pekhart, Ribeiro, Skibicki, Slisz oraz Wieteska. Warszawski klub zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi, gdyż znaczna część zawodników podstawowego składu została wyłączona z gry z powodu kontuzji.

Na początku spotkania zdecydowaną przewagę miał Motor. Zawodnicy lubelskiego klubu pokazali klasę i nie dawali mistrzom Polski praktycznie żadnych szans. Legioniści ożywili się dopiero po kilkunastu minutach, jednak żadna z ich akcji nie stanowiła większego zagrożenia. W 14 minucie Michał Fidziukiewicz dał prowadzenie gospodarzom pokonując Artura Boruca. W kolejnych minutach Legia wciąż miała problem i nie potrafiła poradzić sobie z żołto-biało-niebieskimi.

W 27 minucie mecz został przerwany z powodu zachowania lubelskich kibiców. Po odpaleniu przez nich pirotechniki, płytę stadionu spowił gęsty dym. Decyzją sędziego piłkarze zeszli do szatni. Grę wznowiono dopiero kiedy sytuacja wróciła do normy. Wówczas jednak to piłkarze Motoru wypadli z rytmu, który mieli od początku meczu, a dominację na boisku przejęli piłkarze Legii. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 1:0.

W drugiej połowie spotkania zauważyć można było zmianę w stylu gry gości. Tym razem to piłkarze z Warszawy zaczęli dyktować warunki na murawie. To sprawiło, że wynik meczu zaczął się zmieniać. W 56 minucie pięknym strzałem z 25 metrów popisał się Luquinhas, a piłka pod poprzeczką wpadła do siatki. W 72 minucie remis był już nieaktualny, gdyż po rzucie rożnym, głową piłkę do siatki posłał Włodarczyk. Po trzech minutach niewiele brakowało, a Legia prowadziłaby już 3:1, lecz drugi celny strzał Włodarczyka nie został uznany, gdyż sędzia dopatrzył się spalonego.

Pomimo doliczenia przez sędziego dodatkowych 4 minut gry, piłkarze Motoru nie byli już w stanie zagrozić mistrzom Polski. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:2. Wiadomo już, że pobity został rekord frekwencji na Arenie Lublin.

Zabezpieczenie policji przed meczem 

(fot. lublin112.pl)

43 komentarze

  1. I gdzie jakie kolwiek obostrzenia i covid ??? ???????????????

  2. No i skończył się ten syf. Bardzo dobrze, że przegrali hahaha, jeszcze pał na łeb dla kiboli i do domu.

  3. Ocena: 0

    Witam, a czy mógłbym się dowiedzieć jaki jest rekord frekwencji na Arenie Lublin??? Z Ruchem Chorzów było coś ponad 14tys. a w dzisiejszym meczu ilu było widzów. Pozdrawiam

    • Ocena: 0

      Na oficjalnej stronie klubu podana jest taka informacja:
      „Spotkanie obejrzało z wysokości trybun 14 914 kibiców”

      • Ocena: 0

        A w sierpniu na meczu z Ruchem Chorzów było 9237.
        Nie wiem skąd wziąłeś te ponad 14 tysięcy.
        Może pomyliłeś z dotychczasowym rekordem na Arenie Lublin – 14 911.
        Ale to było w 2017 roku na meczu Polska – Słowacja w ramach Mistrzostw Europy do lat 21.
        Dzisiaj ten rekord stadionowy został poprawiony.

        • Ocena: 0

          Rekord poprawiony o 3 osoby 🙂
          Można powiedzieć, że „o szprychę” w wyścigu kolarskim lub o nieobcięty paznokieć w biegu na 100m 🙂
          Ale taka w tej chwili jest oficjalna statystyka stadionu Arena Lublin.

    • Na meczu z Ruchem było 9237 widzów, a dzisiaj był rekord 14914. Pozdrawiam.

    • Ocena: 0

      Z Ruchem było ponad 9, a dziś 14 914.

  4. Ocena: 0

    Naprawdę? Rekord frekwencji? Ostatni to ponad 14 tysięcy na 15 243 miejsc? Czy ja dobrze przeczytałem? To teraz cały stadion wypełniony kibicami?

  5. I tak oto tępe dresiarstwo „pomogło” swoim piłkarzom wygrać mecz. Fajerwerki dla kiboli, jak lizaki dla dzieci…

  6. Ocena: 0

    Biletowana impreza masowa. Wszyscy zadeklarowani zaszczepieni, a za parę dni słupki zakażeń w regionie w górę. Jak w Wawie po meczu Polska-Węgry…

    • Ocena: 0

      no dokładnie, bo w wawie na meczu byli tylko kibice z warszawy, tak jak na meczu w lublinie tylko kibice z lublina, co bierzesz? można jakiś namiar prosić bo widzę ze dobrze robi xD. jeżeli jakiś sklep jest w lublinie to chodzą tam tylko ludzie z lublina, innych by pewnie nawet nie wpuścili, byłem na meczu w warszawie i jakoś nie było samych warszawiaków, byli ludzie z olsztyna krakowa poznania warszawy białegostoku, ale no tak mecz w warsaawie to tylko warszawiacy byli.

  7. Ocena: 0

    już się dowiedziałem wcześniejszy rekord frekwencji był 14911, a w meczu z Ległą było widzów 14 914, czyli o 3 więcej. To już jest coś.

  8. Ocena: 0

    ?…?….?…haha ? i 1280 Polskich PLN-ów wpadło z STSa?

    • No i gratulacje, choć i tak wiadomo że ogólny bilans wszystkich gier masz na minusie.

  9. Ocena: 0

    Gdyby nieokrojony skład zawodników z WWA, to do 47-ej byłyby duuuuże bęcki.

  10. Ocena: 0

    Serdecznie dziękujemy naszym kolegom z Motoru za fantastyczną pomoc w wygraniu meczu. Dzięki tym racom wybiliście swoją drużynę z rytmu, dając szansę naszej. Szacun za postawę fair-play, by szanse na boisku były równe!

    • Żabkowy kustosz
      Ocena: 0

      Nie ma za co i polecamy sie na przyszłość ?

    • Z Ciebie taki Legionista jak z koziej d… trąbka. Na Legii co drugi mecz racowisko to niemal codzienność.
      Wszyscy oburzeni racami, a drukowanie meczu przez sędziego już nie boli ?

      • Ocena: 0

        Widać, że masz kaszkę zamiast mózgu i problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego. Naszym pomogły race, a waszemu skuterkowi przeszkodziły, więc jest OK! Jeszcze raz DZIĘKUJEMY!