Pijany kierowca wbił się w ciężarówkę. Wypadek na al. Witosa (zdjęcia)
21:47 15-11-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 20:30 na al. Witosa w Lublinie. Na wysokości ul. Grabskiego zderzyły się trzy samochody: dwa osobowe i ciężarowy. Na miejscu interweniowała policja i zespół ratownictwa medycznego.
Jak wstępnie ustalono, wszystkie pojazdy jechały od strony Świdnika. W pewnym momencie kierujący saabem młody mężczyzna z impetem wjechał w tył poruszającej się przed nim ciężarówki. Siła uderzenia była tak duża, że auto odbiło się i uderzyło jeszcze w jadącego na sąsiednim pasem ruchu volkswagena.
Jak się okazało, kierowca saaba był pijany. Badanie alkomatem wykazało 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Z uwagi, że doznał on w zdarzeniu niewielkich obrażeń ciała, został przetransportowany do szpitala. Pozostałym uczestnikom nic się nie stało.
Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni w kierunku centrum.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112, nadesłane – Piotrek, Sylwester)
Pijane bydle ze Świdnika poniosło karę. Szkoda tylko samochodu.
Może z Felina
Leć zaklepać moduł CIM z wraka, jak tak bardzo ci żal.
Już nie ma czego ludziom być żal, tylko Vectry C w brzydszym nadwoziu 😛
To saab
zazdrości bo go nigdy niebyło stać
Na taki gruz?
Jasne, że nie stać mnie na jeżdżenie takim bublem.
Jak bym miał już SAAB-a kiedyś kupić, to albo starego 900 Turbo, albo chociaż 95 Aero, a nie to badziewie z awaryjną elektroniką i mechaniką z Opla zwane 9-3.
Idź się umyj bo śmierdzi bidą.
Drogi Kubusiu. Miałem 10 różnych saabow poczynając od 900 przez 9000 9-3 pierwszej i drugiej generacji, oraz 9-5 wszystkich generacji i jesteś w wielkim błędzie mówiąc że to bubel bo takim nie jest. W żadnym z aut nie miałem problemów z elektronika, a na pokładzie czasem bywało jej dużo a jeśli chodzi o mechanikę to powiem Ci że po za 1.8t z vaga nie znam lepszych silników do chiptuningu oczywiście tych starszych ( tak mam na myśli silniki doładowane saaba) dodam tylko że jeżdżę saabem 9-3 poliftowym zachipowanym na 420km z silnika 2.0 i żadnych problemów nie mam ani z elektronika ani z mechanika. Jak się dba tak się ma. Jedyne zastrzeżenie to jakośc skrzypiącego wnętrza ale taki urok 9-3 i da się z tym żyć i jeździć.
Nic dodać nic ująć
Drogi Sweden!
Cieszy mnie twoja pasja.
Nie podzielam jej jednak. Nawet najlepszy samochód z napędem na przednią oś będzie li tylko samochodem z napędem na przednią oś.
420 KM to zacny wynik z dwóch litrów i wierzę, że da się taki osiągnąć (jechałem, szkoda że tylko pasażer, Nissanem robionym na „ćwiarę”, gdzie z 3 litrów wyszło grubo ponad 1000 KM) – problem pojawi się wtedy, gdy zechcesz tę moc przenieść na drogę… jak długo będziesz miał suchą, długą prostą, to może to i jakąś frajdę da. Ja wolę zakręty i RWD/AWD.
Pijane bydle z lu wracalo do domciu
Ludzi z Lublina to chyba nikt w całej Polsce nie lubi za te właśnie zaściankowe plucie na każdego z poza ich ukochanego grodu.
Na koszt ubezpieczyciela samochody zastępcze dla poszkodowanych,kolegium plus koszty na fundusz osób z wypadków do tego regres z ubezpieczenia…..Niech baculi świński pijak…!!!
itd ,itd, itd ============= …. pijany ……synie obyś się nie wypłacił.
Twardy szwedzki gruz roz….ny w drobny mak a kierowca prawie bez szwanku
Szkoda samochodu i tylko samochodu.
Oj szkoda, zapijaczony ryj nie zasługiwał na jazdę Szwedem. Profanacja!
Bedzie fajny regres
Oj, bę-dzie !!!
I tylko dlatego dobrze, że pijus przeżył.
A jako wspomnienie po saabie został kredyt do spłacenia.
To nieźle masz jak na takiego gruza za jakieś grosze musisz brać kredyt XDDD
Poczytaj sobie historię SAABa – części droższe jak do mercedesa, a cenę trzyma jak rzadko, które inne marki.
Na oko 10tys bez kosztów własnego pojazdu.
A miał tabliczkę Przemyśl. Nie przemyślał
kupię miarkę do sprawdzania poziomu oleju,
Taka miarka to Franiowi by się przydała, chociaż on to już ma tak niski poziom aleju w głowie, że nawet by go nie dotkneła.
Saab uratował mu życie, jakby wjechał tak oplem czy czymś innym mniej masywnym, to by go nie było pewnie
i znowu pijany..
życie tego „ułana” uratowało to, że walnął bardziej stroną pasażera… i chyba tylko po to żeby spłacił koszty… Jak by grzmotnął centralnie to pękł by mu ten pusty baniak na sto kawałków… Żal tylko rodziny jeśli ma…
Ten Saab to jest właśnie opel gościu w innym nadwoziu XDDDDDDDD