Pijany 36-latek bez uprawnień uciekał przed policją. Został zatrzymany po pościgu
10:13 18-07-2025 | Autor: redakcja
W środowy wieczór, około godziny 20.20, policjanci z Posterunku Policji w Tarnogrodzie zauważyli motocyklistę jadącego bez obowiązkowego kasku ochronnego. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Gdy kierujący spostrzegł oznakowany radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, postanowił zignorować polecenia policji i rozpoczął ucieczkę.
Mężczyzna, prowadząc motocykl marki Yamaha, przejechał jedynie krótki odcinek drogi. Następnie najechał na krawężnik i przewrócił się na trawnik, ciągnąc za sobą pasażera. Na szczęście żaden z nich nie odniósł obrażeń.
Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do interwencji. Ustalono, że kierowcą był 36-letni mieszkaniec Tarnogrodu, który przewoził 31-letniego pasażera. Motocykl, którym się poruszali, nie był zarejestrowany, nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także aktualnych badań technicznych.
Jak się okazało, kierujący nie miał uprawnień do prowadzenia motocykla i znajdował się w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna przyznał się policjantom, że na widok radiowozu spanikował, ponieważ był świadomy konsekwencji, jakie mogą go spotkać, i próbował uciec, licząc na uniknięcie kontroli.
36-latek będzie teraz odpowiadał przed sądem za szereg wykroczeń i przestępstw. Grozi mu m.in. kara pozbawienia wolności za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, co zgodnie z obowiązującym prawem jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia.
Policja przypomina, że próba uniknięcia kontroli drogowej nie prowadzi do uniknięcia odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie – może znacznie ją pogłębić.
Motocyklem dać się złapać
Typowy motojełop – bez uprawnień, za to z promilami we krwi.
Pijany 36-latek bez uprawnień uciekał przed policją. Został zatrzymany po pościgu
Dlatego że pijany, gdyby był trzeźwy nie byłoby tak miło
Już powinien zaliczać 150 dni odsiadki. Reszta kar później.
Co za oferma.