Piesi w niebezpieczeństwie. Trzy potrącenia na przejściach na terenie Lublina (zdjęcia)
19:49 04-12-2019 | Autor: redakcja
Do trzech zdarzeń drogowych z udziałem osób pieszych doszło w środę na terenie Lublina. Dwa z nich miały miejsce w ostatnich godzinach. Najpierw około godziny 16:50 kierujący renaultem mężczyzna wyjeżdżając z ul. Spadochroniarzy i skręcając w prawo, potrącił osobę pieszą, która przechodziła po oznakowanym przejściu ze strony prawej na lewą względem kierunku jazdy kierowcy.
Po kilkunastu minutach, gdyż tuż po godzinie 17:00, podobny wypadek miał miejsce na ul. Północnej . W tym przypadku kierująca fiatem starsza kobieta wyjeżdżała z ul. Szeligowskiego i wykonywała manewr skrętu w lewo, w stronę ul. Prusa. Również na oznakowanym przejściu potrąciła osobę pieszą. W obu przypadkach piesi zostali przetransportowani do szpitali.
Do potrącenia osoby pieszej doszło też rano na ul. Unickiej w Lublinie, w rejonie skrzyżowania z ul. Lubartowską. Tutaj w przechodzącą przez jednię osobę wjechał kierowca renaulta. Zdarzenie również zakończyło się pobytem osoby pieszej w szpitalu.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
No proszę. A ile będzie takich sytuacji, gdy przejdzie ideologiczna, głupia ustawa o „pierszeństwie pieszych”.
Statystyki zobowiązują
Rocznie jest 1000 potrąceń śmiertelnych pieszych, z czego 400 w grudniu 🙁
No pewnie że głupia, skoro daje pierwszeństwo gorszemu sortowi użytkowników dróg… I po co w ogóle potrzebni są piesi na ulicach? Po co malować te zebry i zużywać tyle farby, toż to nie ekologiczne, ropa naftowa, zatruwanie środowiska, same minusy… i jeszcze trzeba płacić za pobyt tego to w szpitalu…
Po co? Ja się pytam… po co…
Kierowcy mają z pieszymi same problemy…
Wpie.. wchodzcie dalej na przejscia z oczami w telefonie albo jakbyście byli świętymi krowami.
Tubis Ty synu ośła i krowy. Stul dziób i idź się umyj bo śmierdzi.
Tak chodzą popaprańcy, a potem płacz..
Zawsze będzie wojna kierowca vs. pieszy i nigdy się ona nie skończy, ale ludzie do tej pory nie zdają sobie sprawy, że jak koleś w kapturze wyjdzie mi nagle zza innego samochodu na przejściu, w nocy, to mimo, że przygotowany jestem na coś takiego to i tak ciężko zatrzymać się w miejscu na mokrej nawierzchni, nawet jadąc 40 km/h.
Nie sądzę by to była wojna, jestem kierowcą a także pieszym, i mam w głębokim poważaniu jakiś papierek wymyślony w Warszawce że mam jakieś pierwszeństwo (chyba do anielskiego orszaku). Na pasach w dzień czy w nocy obserwuję wszystkie auta zbliżające się do przejścia, by w razie W nie być biernym.
Przecież nie masz pierwszeństwa, chyba że juz jestes na przejściu. Nie dziwne że tyle pieszych wchodzi pod koła jak IQ jest zbliżone do gołębia.
Taka jest prawda ludzie bez pojęcia wychodzą na pasy a każdy wie kiedy jakie warunki panują na drogach po zmierzchu .Lubelskie przejścia dla pieszych są słabo oznakowane mimo pasów brak oświetlenia na ulicach
Wszystkie przejścia powinny być bardziej widoczne typu światła itd
To jedź 5km/h, nikogo nie obchodzi ile masz zamiar jechać. Masz obowiązek dostosować prędkość do warunków a na przejściu zachować szczególną ostrożność, więc i prędkość, która pozwoli odpowiednio wcześnie się zatrzymać.
A w ogóle to co to za tekst? Wychodzi ci na przejściu zza innego samochodu? Jesteś upośledzony? Widzisz, że stoi samochód na drugim pasie przed przejściem i w ogóle masz zamiar jechać dalej? Prawo jazdy znalezione w czipsach?
jakaś akcja była niechronieni uczestnicy ruchu i co ? I goooofno jak widać , może czas zająć się włażącymi z komórami pieszymi niszczącymi maski i przednie szyby !
Dzisiaj była.
Ponoć.
Hehe.
Była, rano na odcinku 4 kilometrów sprawdzali moją trzeźwość 2 razy i jednocześnie raz mierzyli prędkość. Jakaś akcja więc była.
Była, była i jak widać ci 3 kierujący wzięli w niej udział.
Nikt nikogo o zdrowych zmysłach nie chce nikogo zabić a na drodze potrącić.
Ale, po pierwsze pieszy ma możliwość zatrzymania kroku w ułamku sekundy a auto nie.
A po drugie trzeba być normalny.
1/2 pieszych jest idiotami niezdającymi sobie sprawy jaki problem mogą stworzyć sobie i innym.
bo 9 na 10 ciu pieszych nie kieruje samochodem.
A 99% kierowców jest idiotami, którzy nie zatrzymają się na przejściu widząc ludzi albo jeszcze potrafią wyprzedzać przed pasami.
Jak nie umiesz się zatrzymać w ułamku sekundy to jedź 1km/h.
Samochód ma światła- widać że jedzie.
Pieszy ma kurtkę zazwyczaj ciemną – odblasków brak bo teren zabudowany. Z pierszeństwem lub bez życie ma tylko jedno.
O ile jednojezdniową jezdnię można w większości przypadków ogarnąć wzrokiem to na dwujezdniowej można nie zauważyć jak pędzisz z telefonem w ręce.
Pamiętaj – samochód plus reakcja nie staje deba bo Ty chcesz przejść.
Zmarnujesz kierowcy życie ale sobie też.
Po przeczytaniu komentarzy dostałem raka.
Niech szczekają. Tyle mają z życia, co poplują w komentarzach.
😛 nie jesteś jedyny.
Więcej tej tępej wszechobecnej propagandy o bezpieczeństwie na przejściach, więcej uświadamiania bezmyślnych piechurów o ich nietykalności, to więcej będziemy mieli wypadków. Jak ktoś nie jest kierowca to nie potrafi bezpiecznie przejść przez jezdnię, bo nie ma wyobraźni o tym że może być niewidoczny, że istnieje coś takiego jak „czas reakcji” itp. Wtedy jest jedynie roszczeniowość i zwalanie odpowiedzialności na innych, bo wmówiono mu pierwszeństwo na przejściu. Kierowcy w roli pieszych zachowują ostrożność zawsze. A wystarczy przestać tępo patrzeć się na zachód i wprowadzić bezwzględny nakaz zatrzymania się pieszego przed przejściem – umożliwi mu to rozeznanie się w sytuacji czy kierowca go widzi, czy może bezpiecznie wejść na pasy nie zmuszając nikogo do gwałtownych reakcji nawet przy przepisowych 50km/h. Wyeliminowałoby to automatycznie zdarzenia z udziałem kretynów wchodzących na pasy biegiem, z telefonem itd. Zasada nr 1 dla zdrowych umysłowo ludzi jest jedna – przejście dla pieszych to nie przedłużenie chodnika. Mądremu tego tłumaczyć nie trzeba.
Kodeks drogowy do zapoznania od żłobka.Tam 13 art. mówi wszystko co musi pieszy.Dziękuję.
@fluffy nie zapominaj o art. 14, on fajnie mówi czego pieszemu NIE wolno.
Niegdyś w szkołach uczyli zasad bezpieczeństwa pieszego na drodze. Zasada podstawowa – zatrzymać się przed przejściem, upewnić, że można swobodnie przejść wielokrotnie sprawdzając lewą i prawą stronę. Przechodzenie poza przejściem – odpada. Pierszeństwo pieszych – odpada. Łażenie bez odblasków – odpada. Jeśli zatriumfuje głupia, lewacka ideologi – cmentarze i szpitale zapełnią się pieszymi ” z pierszeństwem” a więzienia kierowcami, którzy zostali postawieniu w traumatycznej sytuacji przez święte krowy.
Wypełnią się też oddziały onkologiczne, bo można dostać raka od twoich mądrości.
Dodam że nikt nie budował jezdni po to by odbywał się na niej nieograniczony i niekontrolowany ruch pieszych, tak samo chodniki nie są dla samochodów. Nikt nie mówi o budowie przejść podziemnych, kładek bo to kosztuje, a pasożyty społeczne (administracja państwowa) wolą to przeznaczyć na siebie, trzynastki, premie, wysługi, nagrody, odprawy etc.
Art. 255. Kk
§ 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Kolego mówisz o wojnie kierowca pieszy i kto wygrywa wiadomo. Można to zmienić a nie wmawiać że pieszy ma pierwszeństwo. Nie mamy obwodnic dróg szybkiego ruchu tak jak za granicą. Pieszy w Polsce powinien przed każdym przejściem zatrzymać i obejrzeć się i wtedy wychodzić a nie tak jak do tej pory słuchawki tel w ręku i z chodnika na przejście i płacz bo mi ten sku…. Nogę złamał ale nie weźmie pod uwagę że on jest większy i jemu nic nie będzie tylko pieszy poszkodowany.