07/06/2026
690 680 960

Pies wydostał się z posesji i zaatakował dziewczynkę. Pogryziona 14-latka przebywa w szpitalu

Do szpitala trafiła pogryziona przez psa 14-latka. Zdarzenie miało miejsce na lubelskim Kośminku. Obecnie policjanci ustalają szczegółowe okoliczności ataku zwierzęcia na nastolatkę.

W niedzielę na ul. Kossaka na lubelskim Kośminku pies zaatakował dziecko. Zdarzenie miało miejsce w momencie, kiedy dziewczynka wyszła na spacer i przechodziła obok posesji, na której znajdowały się dwa psy. W pewnym momencie wydostały się one na zewnątrz i jeden z nich rzuciło się na pieszą.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Poszkodowana została przetransportowana do szpitala, gdzie zajęli się nią lekarze. Jak nam przekazano, obrażenia których doznała sprawiły, iż nastolatka pozostała w placówce na dalszym leczeniu.

Sprawą zajmują się policjanci. Jak nam wyjaśnia kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację dotyczącą obowiązkowych szczepień zwierząt. Prowadzone jest postępowanie w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, oraz nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała.

Z kolei ojciec nastolatki wyjaśnia, że tego typu psy nie powinny być trzymane na posesji, z której mogą się wydostać. Zwłaszcza, że ma to być krzyżówka ras, które są uznawane za dość niebezpieczne.

Jak ustaliliśmy, psem który zaatakował 14-latkę ma być bullmastiff. Kynolodzy tłumaczą jednak, że rasa ta, choć budzi respekt oraz strach wśród wielu osób, w rzeczywistości ma się cechować opanowaniem i spokojnym usposobieniem. Powstała ona z połączenia buldoga staroangielskiego i mastiffa angielskiego i przez lata wykorzystywana była głównie jako psy obrończe.

Dodano nam również, że psy te posiadają potężną budowę ciała, jednak w rzeczywistości są bardzo wrażliwe i uczuciowe. Jeżeli są wychowywane odpowiednio, w żaden sposób nie powinny przejawiać objawów agresji. Jednak wszystko zależy od opiekuna. W niewłaściwy sposób wychowany pies tej rasy stanowi bowiem spore niebezpieczeństwo. Właśnie z powodu swojej siły. Jeżeli bullmastiff zostanie sprowokowany do ataku, niezwykle trudno jest go wówczas zatrzymać.

W tym przypadku obecnie trwa ustalanie, w jakich dokładnie okolicznościach psy wydostały się poza ogrodzenie posesji. Sprawdzane jest również, dlaczego zaatakowały nastolatkę. Wstępnie wiadomo, że psy szczekały na przechodzące w pobliżu osoby, jednak po raz pierwszy udało im się pokonać ogrodzenie.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

29 komentarzy

  1. to się właściciel „piesełka” nie wypłaci teraz …

  2. Ocena: 0

    Zawinił człowiek, a psa się uśpi – tak po polsku jakoś..

  3. Kynolodzy i behawioryści jak zwykle rżną głupa. Mam 2 anstafy karmione 2 razy w tygodniu może zechcą pobyć z nimi w zamkniętym kojcu?

  4. Ocena: 0

    Milicjanty powiini zapytać się sprawcę po swojemu jak to było, że pies utonął łańcuch pływa.

  5. Właściciel zapłaci co najwyżej mandacik i będzie po sprawie ,tak działa nasze chore prawo .Co innego gdyby się opiekował dzieckiem będąc pod wpływem …wtedy miałby od razu postawione zarzuty

  6. dzieckosebixaikarynyowocpolskiejrodziny
    Ocena: 0

    pier….a plaga, wiecznie przechodząc koło posesji jednorodzinnych, te poje…e psy skaczą do płotu, ryczą jakbym co najmniej chciał wkroczyć na ich działkę, a mądrzy właściciele nawet nie reagują, na szczęście nigdy mi się nie zdarzyło, że bestia wydostała się, biedna dziewczynka nie miała tyle szczęścia. zdrowia dużo. apelują o to, by wszyscy właściciele uczyli swoich psów zachowania, to jest niedopuszczalne, pies nie ma prawa skoczyć na nikogo, dopóki ten znajduje się za płotem, to tak jakbym szedł z rosłym kolegą, który zaczepiałby wszystkich po kolei, a ja bym nie reagował i tłumaczył, oj tam, tylko ich straszy, przecież ich nie gryzie, znaczy nie bije. są, niestety w rzadkości, ale są posesje, gdzie pies leży na zewnątrz i nawet nie warknie, tylko grzecznie odprowadza wzrokiem, a podejrzewam, że jakby ktoś próboiwał wtargnąć na posesję to szybkoby sprawę załatwił, to jest wychowanie!

  7. Psy wielokrotnie wydostawały się poza ogrodzenie , bardzo agresywne, a właściciel bezkarnie się temu przyglądał.To nie pierwszy taki przypadek z ich udziałem.W pobliżu szkoła podstawowa i sąsiedzi z małymi dziećmi.

  8. Ocena: 0

    Pies ma traumę teraz, trzeba mu jakiegoś specjalistę.

  9. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    Miasto to jednak jest miasto.Prawo i porządek ,bo we wsi to jak człowieka pogryzie,to i właściciela trudno ustalic

  10. Ach, gdyby miała jakiś pistolecik…