Pierwsze sokole dziecko w gnieździe Wrotki i Czajnika! (wideo)
10:11 07-05-2025 | Autor: redakcja
Pierwsze pisklę pary sokołów wędrownych – Wrotki i Czajnika – przyszło na świat. Choć nie jest jeszcze dobrze widoczne, jego obecność została potwierdzona – charakterystyczne dźwięki oraz usuwanie fragmentów pękniętej skorupki przez samicę świadczą o tym, że nowe życie już się rozpoczęło.
Sygnały, że w gnieździe pojawiło się pisklę, pojawiły się dziś rano. Obserwatorzy transmisji z kamer zamontowanych przy gnieździe zauważyli, jak samica usuwa fragmenty skorupki jajka. Choć nie udało się jeszcze dostrzec pisklęcia w całości, wiadomo, że ukryte jest ono pod piórami Wrotki, która zapewnia mu ciepło i ochronę w tych pierwszych, najważniejszych chwilach życia.
Para sokołów jest obserwowana przez miłośników ptaków drapieżnych i ornitologów. Gniazdo, zlokalizowane na kominie lubelskiej elektrociepłowni, stało się przedmiotem stałej transmisji online, umożliwiającej śledzenie cyklu lęgowego sokołów. Narodziny pierwszego pisklęcia w tym sezonie są więc wydarzeniem długo wyczekiwanym zarówno przez ekspertów, jak i zwykłych entuzjastów ptaków.
Sokół wędrowny jest gatunkiem chronionym, a programy monitoringu i wsparcia jego lęgów mają na celu zwiększenie populacji tych drapieżników w Polsce. Urodzenie się kolejnego pisklęcia to ważny krok w realizacji tego celu.
W najbliższych dniach obserwatorzy liczą na kolejne narodziny – w gnieździe znajdują się jeszcze dwa jaja. Każde wyklucie to powód do radości, ale także moment wymagający szczególnej ostrożności i spokoju w otoczeniu ptasiej rodziny. Pisklęta w pierwszych dniach życia są bowiem bardzo wrażliwe na czynniki zewnętrzne, a ich przetrwanie zależy w dużej mierze od opieki rodziców oraz zapewnienia im odpowiednich warunków.
Miłośnicy ptaków mogą śledzić dalszy rozwój wydarzeń dzięki kamerze online zamontowanej przy gnieździe. To niezwykła okazja, by z bliska obserwować życie jednego z najszybszych ptaków na świecie od pierwszych chwil jego istnienia.
Super wiadomość. Jeszcze dwa maluchy zostały.
Fajny news, cieszy mnie przychówek u tak rzadkich gatunków.
Tym bardziej, że te sokoły bardzo są kojarzone z Lublinem 🙂
Lublin to jest kojarzony z koziołkiem, ale co ja tam wiem.
Jest napisane, że sokoły są kojarzone z Lublinem, natomiast to że Lublin jest kojarzony z koziołkiem, to oczywiste.
Uprzejmie proszą czytać ze zrozumieniem.
Niestety, gołębiarze też obserwują sokoły, z kamerki i nie tylko.
Prewencyjnie zapudłować na pół roku wszystkich mnożycieli szczurolotów, aby już żaden sokół nie został otruty.
Czajnik + Wrotka = ?
i ani Wrotki ani malucha juz nie ma ……
Małe jak pchła.
Szły pchły koło wody, pchła pchłe pchła do wody…
Grażyny już maja mokro na facebooku…