05/06/2026
690 680 960

Peugeot uderzył w słup. Kierowca chciał uniknąć zderzenia z innym autem (zdjęcia)

Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe na wysokości galerii Olimp w Lublinie. Samochód osobowy z impetem uderzył w słup. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 18 na al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Magnoliową samochód osobowy uderzył w słup. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący peugeotem mężczyzna poruszał się w kierunku Lubartowa. Na skrzyżowaniu chciał uniknąć zderzenia z innym autem, które wymusiło pierwszeństwo przejazdu. Udało mu się to, jednak pojazd wjechał w znajdujący się między jezdniami słup latarni.

Na szczęście w zdarzeniu nikt nie doznał obrażeń ciała. Teraz funkcjonariusze drogówki ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Występują utrudnienia w ruchu. Nie działa też sygnalizacja świetlna.


(fot. lublin112.pl, nadesłane – Kamil)

 

12 komentarzy

  1. Ooo jest i on laweciarz-rajdowiec. Uprasza się policję o zwrócenie szczególnej uwagi na tą „firmę” której driverzy notorycznie jeżdżą jak na złamanie karku, nie patrząc na nic, wyprzedzając przy okazji na PDP.

  2. Sygnalizacja nie dzialala przed tym zdarzeniem.

  3. I po co unikał? Teraz z ciapa będzie zaiwaniał.

  4. 10/10. Idealnie w środek. Cóż za precyzja.

  5. Jak z prawnego punktu rozlicza się taką kolizję? Czy kierowca który wymusił zostanie ukarany czy ten co w słup walną?

    • Ten co wymusił dostanie mandat za wymuszenie, ale sprawcą szkody jest ten co ominął.

    • Ocena: -2

      Kolizji nie było. OC tego co wymusił nic nie wypłaci. Gdyby tak to działało, to każdy bez AC mógłby powiedzieć, że ktoś mu wymusił i ma wypłacić odszkodowanie.

      • Ocena: -1

        Tak ci powiedział kolega jak się razem upijaliście berbeluchą pod remizą?

        • Wtrącę się : wiem z doświadczenia, że faktycznie kolizji nie było to nie ma odszkodowania z OC.

          • Ocena: 0

            Tak by było gdyby uciekł, Jeśli jednak przyzna się lub policja uzna wymuszającego winnym poszkodowany otrzyma należne mu środki z polisy sprawczy.

            • Miałam podobną sytuację, też nie doszło do zderzenia z pojazdem i wymuszający się nawet nie zatrzymał. Podałam godzinę, kolor pojazdu i markę, policja sprawdziła na najbliższym monitoringu i ustaliła właściciela auta. Wezwali, przyjął mandat, a mi podali dane ubezpieczeniowe, ale nie było to w Lublinie

  6. Ocena: 0

    Zacznijmy od tego że sygnalizacja świetlna na tym skrzyżowaniu nie działała od kilku dni i tylko po zmroku. I nie wiadomo dlaczego.
    Akurat stałem na skrzyżowaniu i chciałem się włączyć do ruchu. I zapewniam że ten kierowca nie poruszał z normalną prędkością, 80 km/ h na Bank było. Owszem do ruchu włączyło się coś… małego i czarnego. Ale napewno nie było to wymuszenie pierwszeństwa przejazdu. Gdyż ten pojazd znajdował się już na skrzyżowaniu a białe auto nadjechało 2 sekundy później. Udało mu się w hamować lekko. Ale nie oszukujmy się… Gdyby jechał normalnie a nie z nadmierną prędkością to by nie doszło do tego zdarzenia a skutki kolizji nie uszkodziły by aż tak poważnie auta… Brawura w mieście.., dobrze że chociaż pieszego nie było na przejściu bo dopiero była by katastrofa..