Pechowy piątek trzynastego. Opel uderzył w bramę garażową i ścianę (zdjęcia)
12:38 13-09-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
Do zdarzenia doszło w piątek rano przy ul. Kryształowej w Lublinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy uderzył w ścianę garażu podziemnego.
Na miejscu policjanci ustalili, że kierująca pojazdem marki Opel chciała zawrócić, w pewnym momencie poczuła, że przestały działać hamulce. Pojazd zjechał w dół, a następnie uderzył w bramę garażową, którą przebił i zatrzymał się na ścianie w garażu podziemnym.
W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał. Zostało ono zakwalifikowane jako kolizja. Policjanci ustalają szczegółowe jej okoliczności. Prawdopodobnie przed zdarzeniem doszło do uszkodzenia przewodu hamulcowego.

No i to się nazywa zjechać na ręcznym.
Jakaś nowa moda już nie omdlenia tylko awarie , ostatnio Mercedes , dziś Opel.
Niemiecka technologia. Przewaga dzięki technice i das auto.
Samochód o wartości 10% miejsca postojowego.
Kto zakwalifikował to zdarzenie jako kolizję? Przecież (podobno) ani policja, ani Straż Miejsca nie mogą interweniować poza drogami publicznymi. A ten garaż to teren spółdzielni albo wspólnoty mieszkaniowej.
gdybyś pomyślał, nie stawiałbyś idiotycznych pytań… w rzece też nie mogą a widzisz interweniują, przecież tam nie ma drogi jak pojazd wypadnie z jezdni do rzeki to policja jest , czy jej nie ma ?
nie pomyślałesz geniuszu co?
doszło do zniszczenia mienia
zdarzenie mogło rozpocząć się na drodze publicznej
oj dużo brakuje ci do logicznego myślenia
stawiasz głupie pytania nie sprawdzając faktów
Teren prywatny. Mówił Ci to coś? Na terenie prywatnym mogę sobie spuszczać z ręcznego auta z górki ile chce o ile właściciela terenu to nie gorszy. Widocznie w tym wypadku właściciele poczuli się nieswojo.
Uszkodzono infrastrukturę i wezwano służby na interwencję, to jak i dlaczego mieli nie interweniować?
W takim przypadku nawet jako mieszkaniec chciałbym, żeby przyjechała policja i spisała protokół dla ubezpieczyciela. Nikt przecież nie chce robić składki na naprawę szkód po durniach…
po co głupkom podpowiadać, niech żyją w niewiedzy, przeświadczeni o swojej mądrości
Oto odpowiedź dlaczego na auto musi być OC, a na rower/rolki/buty/wózek sklepowy nie musi. Okazuje się, że nawet „niejeżdżący” samochód może spowodować szkody w mieniu czy zdrowiu. A pokażcie mi takie zdarzenie z udziałem np. roweru.
hamowanie biegami?
Dlatego w każdym aucie jest jeszcze hamulec zwany „ręcznym”, ale o tym pani kierująca zapewne nie pomyślała.
W tekście jest napisane,że przestały działać hamulce, więc ten ręczny być może tez.
Przeczytałem tylko tytuł i założyłem się z kolegą że to kobita, dopiero z reszty artykułu wynikło że mam rację hiii tzw.Kolejna Kierująca.