Operator żurawia miał prawie 3 promile. Strażacy pomogli mu zejść na ziemię (wideo, nowe zdjęcia)
14:47 24-01-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 11 na budowie przy ul. Głębokiej 18 w Lublinie. Policjanci otrzymali zgłoszenie od kierownika budowy, że operator żurawia znajdującego się na około 40 metrach ma problemy z wyjściem z kabiny.
Na miejscu wstępnie przekazano nam, że pracownik źle się poczuł, stąd potrzebna była interwencja strażaków, ponieważ mężczyzna nie był w stanie sam zejść na dół. Strażacy usiłowali dostać się do poszkodowanego za pomocą drabiny mechanicznej, jednak z kosza okazało się to niemożliwe. Dlatego na pomoc ruszyła również specjalistyczna grupa ratownictwa wysokościowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Strażacy po kilkudziesięciu minutach bezpiecznie sprowadzili na ziemię operatora żurawia. Jak przekazał nam kom. Andrzej Fijołek z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, mężczyzna miał w organizmie niemal 3 promile alkoholu. Operator nie wymagał hospitalizacji.
Pracownicy przekazali nam, że mężczyzna przyszedł rano i wyglądał na trzeźwego, nic nie wskazywało, aby był po alkoholu. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Galeria zdjęć
(fot. wideo lublin112.pl)
Można powiedzieć że miał zawartość alkoholu na wysokim poziomie 😉
@Stefanek
W punkt. A chłopaki ze strazy staneli na wysokosci zadania. Fajnie ze pomogli temu gosciowi.
No no …dobrze ze nie zaczął pracy tym „żurawiem ” pod wpływem tych 3 promili …to by się działo
Firma EDZIAD bez urlopu kiepska kasa z żalu sie napił
Jak nie wiesz człowieku kto był podwykonawcą to się nie wypowiadaj. Pracownik jest zatrudniony przez podwykonawcę nie zaś GŁównego Wykonawcę.
Tak to prawda, człowiek stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników budowy i osób postronnych. Zdarzenie zgłosił Kierownik budowy Generalnego Wykonawcy.
Dlaczego nie wypadł z tej kabiny???byłoby po problemie.
To ten co rano był zasłabnięty?
Wyszedł na jaw powód złego samopoczucia :(.
Powinien z własnych pieniędzy, za całą akcję zapłacić alkoholik.
trzeba było się przespać w kabinie i byłoby git , popapraniec na ziemię chciał , za mało wódeczki wziął , zdarza się
Pijacka morda powinna teraz ponieść koszty akcji..!!!
****
mogli poczekać dzień jak wytrzeźwieje i sam zejdzie
Hahahaha