05/06/2026
690 680 960

Odzyskał 20 tysięcy złotych i dokumenty, które zgubił w tamtym roku przy trasie S17

„Myślałem, że już nie odzyskam straconych pieniędzy i dokumentów…” – tymi słowami 65-letni obywatel Ukrainy zwrócił się do policjantów, gdy ponownie trzymał w rękach swoją zgubę. Mężczyzna pozostawił saszetkę zawierającą gotówkę o równowartości blisko 20 tysięcy złotych, dokumenty oraz karty płatnicze na terenie jednego z Miejsc Odpoczynku Podróżnych (MOP) przy trasie S17.

Znalezisko na MOP przy S17

Do zdarzenia doszło w połowie listopada ubiegłego roku. Pracownica jednej z firm działających na terenie MOP przy trasie ekspresowej S17 zauważyła porzuconą saszetkę. Gdy zajrzała do środka, okazało się, że znajduje się w niej gotówka w różnych walutach, dokumenty oraz karty płatnicze. Saszetkę przekazała swojemu współpracownikowi, który następnie zgłosił się na policję.

Funkcjonariusze podjęli działania, aby ustalić właściciela zguby. Ustalono, że jest nim 65-letni obywatel Ukrainy, jednak kontakt z nim początkowo okazał się trudny – mężczyzna opuścił Polskę i przebywał za granicą. W związku z tym policjanci podjęli współpracę z konsulatem, który przekazał mu informację o odnalezieniu jego własności.

Wzruszenie i podziękowania

Kilka miesięcy później mężczyzna osobiście pojawił się w ryckiej komendzie.

– Dzień, w którym otrzymałem informację o odnalezieniu mojej zguby, był jednym z najlepszych w moim życiu – przyznał, nie kryjąc wzruszenia.

Strata dokumentów wiązała się dla niego z dużymi trudnościami, zwłaszcza w kwestii przekraczania granicy i dokonywania płatności.

Zarówno policjanci, jak i uczciwi znalazcy otrzymali od mężczyzny serdeczne podziękowania. Jego historia pokazuje, jak ważne jest uczciwe postępowanie w podobnych sytuacjach. Warto przypomnieć, że zatrzymanie znalezionej rzeczy dla siebie jest niezgodne z prawem, a oddanie jej właścicielowi może przynieść komuś ogromną ulgę i radość. Dzięki godnej naśladowania postawie znalazców i działaniu policji historia ta miała szczęśliwe zakończenie.

15 komentarzy

  1. Jan z egzekutywy KC I-szy sekretarz
    Ocena: 8

    Dobrze że nie znalazła tej saszetki jakaś stara notariuszka lub młody roztargniony sędzia tylko uczciwa kobieta z najniższą krajowa pensją by forsa by przepadła.

  2. Niby normalna rzecz, a nadal budzi sensację.

  3. Detektyw Zygmunt Sznurowadło
    Ocena: 3

    Jak tak szybko opuścił Polskę i nie zgłosił zguby to nasuwa się pytanie o pochodzenie pieniędzy.
    Widać nie zależało mu na dokumentach ani pieniądzach, albo bał się, że wyjdzie skąd je ma. Oczywiście każdy w Polsce płaci pracownikom w dolarach i euro.

    • Ocena: 0

      A może dopiero po przekroczeniu granicy zorientował się, że ją zgubił? Gdyby pieniądze pochodziły z szemranych źródeł jak twierdzisz i dlatego ich nie szukał to niby czemu miałby po roku po nie wrócić? Na policję?

  4. Bo większość ludzi jest mimo wszystko porządna i uczciwa. Tacy są POLACY 🙂 Empatyczni altruiści. No może poza tymi co przejeżdzają pieszym przed nosem na przejściu dla pieszych :/

    • Ocena: -1

      Choć jestem mocno krytyczny wobec kierujących to, z tym wymuszaniem na pieszych nie jest tak źle. Strzelam, że 10-20% próbuje za wszelką cenę przejechać przed pieszym, by nie musieć się zatrzymywać. Ale reszta (80-90%) się zatrzymuje bez problemu.
      Jednak jak czytam to forum, to odnoszę wrażenie, że za 80-90% wpisów odpowiada to wspomniane powyżej 10-20% czapeczkowców w aŁdi czy kobiet w SUVach z telefonem w ręce, które nie mają kąt bryłowy widzenia jak koń.

  5. Ale niestety znajdą się tacy jak D[***] czy R[***], którzy nie wiedzą co to jest uczciwość i ukradną pieniądze

    • Szaman na dobranoc
      Ocena: -10

      I nie kwestia to uczciwości jak sadzisz, ale nasz gastarbajter musiałby taki towar zgłosić na granicy, a tak stwierdził: łatwo przyszło- łatwo poszło. Ni ma kasy- trudno, nie bedzie problemów na granicy i nawet sie nie przyznawał do zguby.

      • „Szaman na dobranoc” udajesz głupiego czy może faktycznie nim jesteś?
        Od kiedy wysokość gotówki podaną w artykule trzeba zgłaszać przy przekraczaniu granicy???

  6. 20 tys. to dla niego takie kieszonkowe

  7. i tak latał sobie po Europie ?

  8. pewnie się nie spytali skąd ma kasę

  9. U siebie by nie odzyskał, dlatego zdziwiony.
    A zawiózł na ten MOP 10% znaleźnego dla pracowników? Pewnie się śmieje i ma ich za frajerów.

    • noo jak widać nie wiesz kiedy i na jakiej zasadzie należy się „znaleźne”.
      Ale jak zawsze musisz pochwalić się swoją głupotą.