06/06/2026
690 680 960

Odpowiadał za zabójstwo dwóch mężczyzn i usiłowanie zabójstwa trzeciego. Sąd uznał inaczej, skazał go na 6,5 roku więzienia

Staranował samochodem wiatę, pod którą znajdowało się dwóch mężczyzn. Ich życia nie udało się uratować. Wcześniej próbował przejechać innego mężczyznę, kiedy ten uciekł, wyskoczył z samochodu i go pobił. Prokurator oskarżył kierowcę o podwójne zabójstwo, sąd uznał, że odpowie za spowodowanie wypadku.

Przed Sądem Okręgowym w Zamościu zapadł wyrok dla Patryka P., oskarżonego o zabójstwo dwóch mężczyzn oraz usiłowanie pozbawienia życia trzeciego. Chodzi o zdarzenia, jakie miały miejsce na początku maja 2021 roku w miejscowości Biszcza w powiecie biłgorajskim. Na stacji paliw samochód osobowy wjechał w ławkę, na której siedziało dwóch mężczyzn. Obaj zginęli na miejscu.

Początkowo wszystko wyglądało na zwykły wypadek, jednak w trakcie czynności zaczęły pojawiać się fakty, które skierowały postępowanie na zupełnie inne tory. Prokuratura wskazała bowiem, że kierujący volvo 38-letni wówczas Patryk P. celowo wjechał w ludzi. Co więcej, wcześniej usiłował rozjechać również inną osobę.

Jak wyjaśniał prokurator Artur Szykuła, z Prokuratury Okręgowej w Zamościu, Patryk P. wjechał na teren jednej z prywatnych posesji, po czym skierował auto wprost na znajdującego się tam mężczyznę. Ten widząc pędzące na niego auto odskoczył przewracając się na ziemię. Wtedy kierowca przejechał po nodze mężczyzny. Ponieważ nie udało mu się osiągnąć zamierzonego celu wysiadł, po czym pobił poszkodowanego uderzając go pięścią po głowie.

Z akt śledztwa wynika, że po kilku godzinach Patryk P. pojechał na stację paliw w Biszczy. Prokuratura wskazała, że ustawił auto przodem w kierunku znajdującej się przy ścianie budynku ławki, na której siedziało dwóch mężczyzn. Następnie rozpędził pojazd, po czym z dużą prędkością w nich wjechał. Mieszkańcy powiatu biłgorajskiego w wieku 58 i 73 lat zginęli na miejscu.

Patryk P. został oskarżony zabójstwo dwóch osób i usiłowanie zabójstwa kolejnej osoby. Podczas przesłuchania nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Co więcej, mężczyzna był już wcześniej karany m.in. za bójki, czy groźby karalne. Również okoliczni mieszkańcy wskazywali, że wiele razy jadąc wprost na pieszych zmuszał ich, aby uciekali sprzed maski pojazdu.

W trakcie procesu mężczyzny nastąpił jednak nieoczekiwany zwrot. Sędzia uznał bowiem, że Patryk P. nie będzie odpowiadał za podwójne zabójstwo z zamiarem ewentualnym i usiłowanie dokonania kolejnego, na co wskazywała prokuratura żądając jednocześnie dla niego dożywocia, lecz za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz lekkich obrażeń ciała.

Ostatecznie Patryk P. został skazany na karę 6,5 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzi 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wyrok nie jest prawomocny.

fot. Policja

38 komentarzy

  1. Ocena: 0

    A była okazja zrobić porządek z kastą sędziowską. Teraz beda bronić bandytów potencjalnych ich wyborców

  2. Ocena: 0

    ??❗

  3. Ruski troll (ale wolontariusz !)
    Ocena: 0

    Mówią, że jak za coś bierze się polski sąd (i prezydent Duda), różnie to bywa.

  4. Czy to prawda ze w okolicach Zamościa tylko ryba nie bierze ??

  5. Chcesz zabić bez większych konsekwencji wybierz broń auto

  6. Za kilka lat ten „sędzia” niech nie siada na ławkach.

  7. Wyjdzie po trzech ,jakby to było w mojej rodzinie sam wymierzyłbym sprawiedliwość!

  8. Życzę sędziemu aby go spotkał na drodze I nie zdarzył uciec

  9. Ocena: 0

    Się nóż otwiera.

  10. no żart to jest
    Ocena: 0

    Jakim cudem sąd uznał to za wypadek??? To były dwa wypadki? Dalej tak głosujcie, wolne sądy, kod, obrońcy demokracji…