Od trzech dni nie mogą wyjechać z parkingu. Kierowca BMW zostawił auto na wjeździe i zniknął (zdjęcia)
19:59 05-11-2022 | Autor: redakcja
Z problemem parkowania w miejscach do tego nieprzeznaczonych zmagają się chyba wszystkie miasta. Związane to jest z wciąż rosnącą liczbą samochodów oraz ograniczonymi miejscami postojowymi, których po prostu brakuje. Stąd też często auta pozostawiane są w każdym możliwym miejscu. Niejednokrotnie w ten sposób, że ograniczają swobodny ruch pieszych czy też innych pojazdów.
Zdarzają się jednak kierowcy, którzy parkując zapominają o logicznym myśleniu. Nie przewidują bowiem konsekwencji, jakie wywołują. Niejednokrotnie blokują dojazd służbom ratunkowym, czy też nawet innym użytkownikom ruchu drogowego. O takiej sytuacji zaalarmowali nas mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Radości w Lublinie.
– Kilka dni temu, a dokładnie w nocy, na wjeździe na parking zaparkowane zostało BMW. Kierowca zablokował jedyną drogę, jaką można to miejsce opuścić. To sprawiło, że nikt nie może wyjechać z parkingu – tłumaczy nam jeden z mieszkańców.
Pojazd stoi tak już trzeci dzień. O wszystkim zaalarmowana została straż miejska, jednak z uwagi, iż teren ten nie należy do miasta, strażnicy niewiele mogli zrobić. Pomocy szukano również w policji, jednak funkcjonariusze również rozłożyli ręce. Pomimo starań, nie udało się znaleźć żadnego kontaktu do kierowcy.
W międzyczasie na samochodzie pojawiają się kolejne „karne” naklejki, a zdesperowani mieszkańcy umieszczają kartki z przesłaniem do kierowcy. Mają też nadzieję, że kierowca BMW niebawem zabierze auto gdyż, aby dojechać do pracy, muszą korzystać z taksówek.







(fot. lublin112.pl)
teren nie należy do miasta czyli do spółdzielni czyli jutro grupą do spółdzielni do prezesa zgłosić zastawienia ciągu pieszo – drogowego co sprawia niebezpieczeństwo zagrożenia życia i zdrowia dla mieszkańców i mienia wspolnego np brak możliwości dotarcia służb ratunkowych poinformować służby miejskie o odholować na jakiś parking może być prywatny a koszty operacji na właściciela i po temacie
Świetny plan! Które spółdzielnie mieszkaniowe są czynne w niedziele?
Każda normalna jest 24h są dyżurne telefony czynne 24 mistrzu. Współczuje współdzieli która tego nie ma u ciebie ! Idzie zima opady śniegu itp dzwonie i za 15 min jest ekipa ogarnia ale Ty lubisz płacić za nic gratuluje!
Raz piszesz, żeby dziś, w niedzielę, iść do prezesa. Teraz mówisz o dyżurze telefonicznym 24h.
Zastanów się co chcesz napisać, a później to napisz.
nic się nie znasz, samochód nie zastawiał drogi pożarowej, samochód z terenu spółdzielni odholowuje się na koszt spółdzielni, potem mogą próbować dochodzić zwrotu u właściciela auta.
Poza tym jeśliby zastawiał drogę pożarową to najwyżej dostałby mandat bo nie ma obecnie zagrożenia dla życia i zdrowia, wszystkie służby i tak jeżdżą tam chodnikami pod same klatki.
Niemoc służb jest porażająca ,trzeba oddzielnej ustawy dla jednego debila?
Rada dla mieszkańców , niech ktoś na 112 zgłosi podejrzenie ulatniania sie gazu z jednego z zastawionych samochodów!
Po prostu wybić w nocy szybę, wrzucić na luz i zepchnąć na środek jezdni. Wtedy służby w tym państwie z tektury będą mogły legalnie odcholować. Takie bezprawie, jednego bobka nie mogą usadzić.
Wrzucić na luz, w automatycznej skrzyni, bez kluczyka? Co pomysł to lepszy.
Zepchnijcie go kawałek na ulicę, wtedy straż miejska będzie miała podstawę do usunięcia pojazdu tamującego ruch 😉
No franio brawo kolejny raz pokazałeś jakim patusem jesteś
jak się zacznie palić to może się pojawi
Bo to nie jest policja a pislicja.
Oni nic nie mogą chyba, że przy schodach.
Staższ Miejska to się nadaje do blokad i sćiągania kotów z dzrew. Ciekawe czy jakby zostawił właczony silnik lub zaparkował centralnie na trawniku to też by to mieli w de ?
Beeema wiejskiego studentya to co od bura ka wyymagac ,
przepchać to dżipem i tyle
Piłeś? – nie pisz.
Jak policja ani straż miejska nic nie może zrobić to mieszkańcy niech rozkręcą auto, a przynajmniej koła zdejmą.
Bez kół jeszcze łatwiej będzie go przestawić.
Niemcy ,Austria, Szwajcaria, Holandia, Francja itp…. w każdym z tych kraji odholowali by go po pierwszym telefonie na parking strzeżony i z tamtąd by go sobie właściciel odebrał po uiszczeniu odpowiedniej opłaty a U nas………
„Z tamtąd” to nawet do innych „kraji” mogliby go odholować???
Tak samo jak każde inne auto parkujące na chodniku?