Od roku wilk z Puszczy Świętokrzyskiej szuka dla siebie miejsca. Zadomowił się w naszym regionie (foto)
18:43 23-01-2023 | Autor: redakcja
Od kilku miesięcy tereny powiatów zamojskiego, hrubieszowskiego i tomaszowskiego przemierza młody, gdyż trzyletni wilk. Posiada założoną obrożę telemetryczną, dzięki której każdy jego krok śledzą naukowcy z Fundacji SAVE Wildlife Conservation Fund. Dane z GPS-a wskazują, iż wilk kilkukrotnie wybrał się nawet na teren Ukrainy, jednak za każdym razem wracał zawsze w ten sam rejon, w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. To może wskazywać, iż postanowił on osiedlić się w naszym regionie.
Wilk Geralt, gdyż tak nazwali go przyrodnicy, urodził się na terenie województwa świętokrzyskiego. Zamieszkiwał teren dużego kompleksu leśnego zlokalizowanego w okolicach Kielc. Na początku października ub. roku, po kilku miesiącach wędrówek po okolicach macierzystego terytorium, wyruszył w poszukiwaniu nowego domu. W okolicach Zawichostu przepłynął Wisłę po czym dotarł do Lasów Janowskich.
Tak jak podejrzewali naukowcy, nie zabawił on tam długo i niebawem ruszył dalej na wschód. Wszystko dlatego, że na tym terenie żyje kilka wilczych rodzin, więc jest to ich ich terytorium, na którym nowe wilki nie są mile widziane. Po kilku dniach na terenie gminy Dołhobyczów Geralt przekroczył granicę i dotarł na Ukrainę. Po dwóch tygodniach wrócił do Polski i teraz cały czas przebywa w rejonie Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa.
Przedstawiciele Fundacji SAVE Wildlife Conservation Fund wskazują, iż nie ma tam zbyt wiele lasów, jednak krajobraz leśno-polny najwyraźniej się Geraltowi podoba. Jest też szansa, iż zatrzymała go w tej okolicy wilczyca, która poznał w trakcie swojej liczącej setki kilometrów wędrówki.
W ostatnich dniach wilka z obrożą telemetryczną dostrzegli pracownicy Zakładu Usług Leśnych wykonujący swoje zadania na terenie nadleśnictwa Mircze. Przemierzał on kompleks leśny w pobliżu miejscowości Tuczapy. Nie bał się ludzi, nie był też agresywny. Wszystko wskazuje na to, iż był to właśnie Geralt.
(fot. ZUL/Nadleśnictwo Mircze, SAVE Wildlife Conservation Fund)
Koleszka koło Lubartowa przy ścinaniu drzewa został okrążony przez 5 wilków. Nie były agresywne ale powoli wycofywał się do samochodu.
Dobrze, że nie koleŻka, bo mogłoby być różnie, ale skoro koleSZka to wszystko skończyło się dobrze hehee
… wilki myslały że jest od szyszki i pewnie ścinał nielegalnie
Wybrał się na lubelskie sunie ?
To syfa złapie.
Wyleczyłeś czy przekazałeś żonie i ona dalej roznosi?
Kiedyś też na wszystko pozwolili dzikom a efekt jest taki: roznoszenie chorób, zniszczone uprawy, wypadki drogowe, agresywne stada w dużych miastach, zniszczone uprawy leśne …. Teraz ekologi mają „fazę” na bobry – robią co chcą znowu bo nie można nawet „gada” odłowić i wywieźć na Podlasie 🙁
jaka znowu faza ????
są przepisy i tyle.
Jeśli gatunek wpisany na listę gatunków będących pod ochroną to jest chroniony.
Nie powinni tego podawać do wiadomości, bo znajdzie się jakiś świr z dubeltowka i go odstrzeli
I dobrze zrobi.
twojej starej.
Leczenie przez uderzenie, niektórym Tirom by się widocznie przydało. Jak życie pozwala takich idiotów do społeczeństwa dopuszczać? Nie wiem… prawdopodobnie żarówki nie potrafią wymienić więc jak wymagać myślenia?
0j prawdę piszesz, niestety.
Nie no, „bosko”. Brakuje jeszcze tylko tego, żeby wilczki ściągały sobie pieski z łańcuchów, jak winogrona. ?
Już w Bieszczadach pokazały, na co je stać. Polecam filmy z monitoringu na y.t. Mrożą krew w żyłach. ?
Ale to człowiek pcha się do jego domu
dokładnie!
a psy nie powinny stać na łańcuchu!
Sama się uwiąż na łańcuch, wilk będzie miał łatwiej, tylko nie wiem czy kaszalota się czepi nawet głodny.
Najbardziej wilków potrzeba kundlom z bloków.
Widzę że sporo forumowiczw wiadomości o wilkach wzieło z bajki o Czerwonym Kapturku. A ja bym chciał żeby te cholery żarły więcej saren ale jak widzę,jakoś nie chcą.
To nie wilk. Wygląda na dorodnego dzika. Nie krępował bym się do niego strzelać.
Najpierw spróbuj na koledze czy trafisz, to takie nowe hobby myśliwych strzelanie do kolegów niby przez pomyłkę. Mnie się to hobby podoba.
Myśliwi to z reguły mają problem z odróżnieniem gatunków zwierząt .