06/06/2026
690 680 960

Od ponad 40 lat stoi na wjeździe do Świdnika, zostanie jednak zdemontowany. Niebawem wróci na miejsce

Znajdujący się na wjeździe do Świdnika śmigłowiec niebawem zniknie z cokołu. Maszyna musi przejść bowiem remont, aby przez kolejne lata mogła stanowić wizytówkę miasta.

W czwartek zostanie zdemontowana wizytówka miasta, czyli będący charakterystycznym punktem Świdnika śmigłowiec SM-1. Od ponad 40 lat jest on zlokalizowany na metalowym cokole przy rondzie u zbiegu al. Lotników Polskich i ul. Racławickiej. Nadszedł jednak czas na gruntowny remont maszyny. Tym samym trafi ona w miejsce, gdzie została wyprodukowana, czyli do pobliskich zakładów PZL Świdnik.

Śmigłowiec SM-1 jest własnością PZL-Świdnik. Został ustawiony w tym miejscu w 1979 roku z okazji 25-lecia nadania Świdnikowi praw miejskich. Maszyna ta jednocześnie upamiętnia pierwszy śmigłowiec, jaki był produkowany w tym mieście. Śmigłowiec powstawał na licencji radzieckiej, była to polska wersja maszyny MI-1.

Początkowo maszyny montowano z części dostarczonych z ZSRR. Od roku 1957 śmigłowce produkowano już od podstaw w WSK Świdnik. W Świdniku opracowano również kilka wariantów specjalistycznych tej maszyny, m.in. wersję dźwigową, sanitarną czy też szkolną, jak również skonstruowano ich zmodernizowane wersje. Produkcja SM-1 w Świdniku zakończyła się w 1965 roku. W sumie linię montażową opuściło blisko 1,6 tys. tych maszyn. Po odnowieniu śmigłowiec wróci na swoje miejsce. Wcześniej jednak miasto zajmie się wymianą cokołu.

(fot. Marcin Dmowski)

32 komentarze

  1. Ocena: 0

    Może lepiej tam krzyż postawić w Polsce to takie modne. To symbol cierpienia i żydowskiego lidera nacjonalisty hę, jakie Państwo mają zdanie ?

  2. Ocena: 0

    Gdzie można się zapisać na pierwszy lot po remoncie?

  3. Ocena: 0

    Każda kobieta mówi jeżeli stoi to się chce

  4. Ocena: 0

    Postawcie choć jeden kopter od maciara jełopa sto razy obiecany jeden z wielu ?

  5. Ocena: 0

    Helikopter Dziadka Magnowskiego.

  6. A we wsi Lublin niema nic

  7. Taka prawda o Świdniku i WSK, że dobrze to produkowali helikoptery cudzego projektu.
    Sokół jest średnio udany, Puszczyk to porażka.
    Zresztą „produkują” to mocne słowa… przez 30 lat łącznie niespełna 250 sztuk W-3 i SW-4…
    Mi-2 natłukli w 20 lat ponad 5500.

    • A Ty nie masz zycia ze tylko na forum wypisujesz wywody ktore nikogo nie obchodza..Co artykul to jakis gamon taki jak Ty sie wypowiada.. Skonczcie juz..

    • Ocena: 0

      Cóż, aby zbudować dobry śmigłowiec trzeba mieć fantazję i pieniądze 🙂 W WSK zawsze byli bardzo dobrzy rzemieślnicy, ale nie rozwinął się żaden talent – konstruktor i organizator na miarę Mila, Sikorskiego, czy Piaseckiego. Do tego dawne ograniczenia: „wam nie nada”, ciągłe braki w budżecie, a teraz wyprowadzanie finalnej produkcji poza Polskę tak, aby tu została najbardziej żmudna i najmniej dochodowa robota – na przykład nitowanie kadłubów.
      I wyszło na to, że najlepsze polskie śmigłowce wyprodukowano w Ameryce: połowa to śmigłowce Igora Sikorskiego, druga połowa Franka Piaseckiego.
      A trzecia, największa połowa Lawrence Dale Bella 🙂

      • Otóż to.
        Sokół to udany płatowiec, ale za ciężki do tych silników.
        Puszczyk to ogólnie porażka.

    • Znawca wszechtematów, sokół nie udany? dobre..

      • Przy takim stosunku mocy do masy startowej tak.
        Sam płatowiec, po dopracowaniu, poprawny.
        Turbina silnika za to (pomimo elektronicznego sterowania) to konstrukcja 50-letnia.
        Daruj.

    • Nie masz zielonego pojęcia o śmigłowcach produkowanych w PZL i o tym jakie mają możliwości 🙂

  8. Ocena: 0

    Lublin też ma wizytówkę, handlarzy fajek pod nova, nie długo też już będzie 40 lat.

  9. Ocena: 0

    Dla mnie to takie śmigłowce (skorupa/makieta/witacz) (oczywiście różne modele) mógłyby stać na każdym głównym rondzie w Świdniku. Byłaby to niepowtażalna wizytówka miasta, rozpoznawalna na całym siecie.

  10. Ocena: 0

    Wizytówka miasta ? Kawałek złomu, jak wizytówka złomowiska. Niech już tu nie wraca

    • Gdyby nie powstał PZL to Świdnik dalej byłby wioską, dzięki zakładowi rozwinęła się okoliczna infrastruktura i powstało miasto. Trochę szacunku do tego „złomu” bo to jest kawałek historii Świdnika 🙂