Od dziś jeździmy nową nawierzchnią na ul. Nadbystrzyckiej (zdjęcia)
09:44 01-10-2023 | Autor: redakcja
Od dzisiaj z większym komfortem i bezpieczeństwem można przemieszczać się po ulicy Nadbystrzyckiej w Lublinie. Zgodnie z zapowiedzią Miasta Lublin, drogowcy skończyli remont z końcem września. Dzisiaj na remontowanym odcinku pojawił się już ruch pojazdów. Na swoje trasy powróciły również pojazdy komunikacji miejskiej linii nr 8, 14, 15, 32, 39, 40, 44 i N1.
Prace drogowe rozpoczęły się w sobotę 16 września i zakończyły wczoraj. Drogowcy wymienili nawierzchnię na odcinku od ul. Głębokiej do ul. Zana wraz ze skrzyżowaniami. Na czas prowadzonych prac została wprowadzona czasowa organizacja ruchu. Pozostały jeszcze prace związane z wykonaniem oznakowania poziomego na jezdni.
– Przed rokiem akademickim i dodatkowym zwiększeniem ruchu w mieście podejmujemy działania, które mają na celu poprawę stanu ulicy i jej zabezpieczenie przed pojawianiem się nowych ubytków. Wymiana nawierzchni jezdni na jej newralgicznym odcinku, o długości ponad 900 m, zwiększy bezpieczeństwo i komfort użytkowników – mówił przed remontem Artur Szymczyk, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju.

fot. UM Lublin

fot. UM Lublin

fot. UM Lublin
ch… owo to wygląda
Ty wyglądasz jeszcze gorzej i żyjesz…
fajnie, ale dwa tygodnie na taki krótki odcinek to żenada… rozumiem w dwie noce, ale to nie w lublinie.
To sam też nie bądź żenujący.
Możesz założyć firmę i zarabiać duże pieniądze.
W dwie noce twoja firma zarobiłaby tyle, ile inna w dwa-trzy tygodnie.
A na rynku kolejki by się ustawiały do ciebie.
Remont mieszkania to pewnie wykonałbyś w pół dnia 🙂
Wojciechowska miała być skończona do końca. września a jest jeszcze bardziej rozkopana.
Teraz do remontu Kunickiego, Chemiczna, Kraśnicka. Do tego dochodzi poziomowanie studzienek.
przejedź się Warszawską
hahah nowa nawierzchnia? Toż to wygląda jak 30 letnia droga gminna!:/ zobaczycie po tej zimie będzie dziura na dziurze! nie całe 2 tygodnie praca o 7- 15 to nie mogło się udać;] No ale czego się nie robi przed wyborami 😉 chore nie’rządy peło!
Ale jak to! A gdzie ekipa przecinająca wstęgę, gdzie pokropek, gdzie piknik, media?
Nie ta ekipa… ich ujadaczki wyżej piszą.
Jakość pozostawia wiele do życzenia.
Tylko same narzekania nierobów i leni w sieci na remontowana ulice…a tfu na wasze obślizgłe komentarze..!!
Czy nie lepiej byłoby tak zorganizować pracę żeby na przykład dzisiaj wykonać oznakowanie poziome a nie otwierać drogę a potem ją ponownie zamykać żeby namalować pasy i strzałki kierunkowe -przecież to dodatkowa dez organizacja ruchu.
Po pierwsze: w wakacje byłoby to znacznie mniej uciążliwe (zaliczyliśmy dwa tyg korków na Filaretów, Muzycznej, Głębokiej, Krochmalnej, itd – w lipcu i sierpniu ruch pojazdów był znacznie mniejszy i można było tego uniknąć)
Po drugie: nadal nie ma oznakowania poziomego więc prace nie są zakończone.
Sam fakt wymiany nawierzchni – pochwalam. Jest w okolicy jeszcze co najmniej kilka ulic wymagających podobnych prac.
To może i zakupy rób tylko w wakacje… mniejsze kolejki w sklepach.
Pojazdem też poruszaj się tylko w wakacje gdy korki są mniejsze lub ich nie ma.
Niektórym się wydaje, że na rynku jest tyle firm remontowo-budowlanych, że wszystko można robić tylko w wakacje.
Zapraszam w przyszłym roku wylewać asfalt gdy temperatura przekracza 30 stopni. Powodzenia!
To ten asfalt się rozpuści jak będzie 30stopni ?
„Remik” masz prawo tego nie wiedzieć ale po co zaraz robić z siebie głąba?
Skoro potrafisz napisać komentarz to i bez problemu odnalazłbyś odpowiedź na swoje pytanie.
Temperatura gruntu (nie tylko powietrza) jak i wilgotność ma bardzo duże znaczenie przy układaniu asfaltu.
Ważne jest również aby odpowiednie warunki były utrzymane kilka dni przed i po układaniu nawierzchni.
Podobny problem mają dekarze, hutnicy, itd. Temperatura może być tu bardziej ograniczeniem technologicznym. Nie powinna natomiast uniemożliwiać prowadzenia prac. Po prostu przy ich wycenie powinno się brać pod uwagę warunki pracy i odpowiednio rotować załogę, o wynagrodzeniu za pracę w trudnych warunkach nie wspominając.
W Polsce mamy głównie drogi asfaltowe i jak kojarzę to większość z nich budowano jednak w ciepłej porze roku. Można też takie prace prowadzić nocą gdy temperatura jest niższa – pamiętam takie nocne, weekendowe remonty we Wrocławiu.
A zamiast szukać problemów warto poszukać rozwiązań – myślę, że na południu Europy też buduje się drogi i ulice z asfaltu, a klimat tam jest raczej bardziej gorący. Może warto podpatrzeć ich rozwiązania w zakresie prowadzenia tego typu prac?