06/06/2026
690 680 960

Obywatel Hiszpanii odpowiada za alarm na lotnisku. Przez niego ewakuowano cały terminal

Jeden z pasażerów oczekujących na samolot do Londynu narobił sporego zamieszania na lotnisku. Wszystko przez to, że nie pilnował swojego bagażu.

Po ponad godzinie zakończyły się czynności służb w Porcie Lotniczym Lublin. Jak już informowaliśmy, po godzinie 12 na lotnisku ogłoszony został alarm. Jego powodem był pozostawiony w terminalu bagaż, do którego nikt się nie przyznawał.

W związku z tym uruchomiono procedury bezpieczeństwa. Przebywające w terminalu osoby ewakuowano na zewnątrz a o wszystkim powiadomiono pirotechnika. Bagaż sprawdzono pod kątem niebezpiecznych przedmiotów.

Okazało się, że w środku znajdowały się rzeczy osobiste. Po zakończeniu czynności jeden z pasażerów zorientował się, że bagaż należy do niego. Był to obywatel Hiszpanii oczekujący na samolot do Londynu.

Mężczyzna odpowie za pozostawienie bagażu bez opieki, za co grozi mandat w wysokości 500 zł. Tym razem obyło się bez poważniejszych utrudnień, jednak w innym przypadku lotnisko mogłoby dochodzić od niego odszkodowania i zwrotu kosztów przeprowadzonej akcji.

6 komentarzy

  1. A może obciążyć go za całą akcję służb

    • Dość dużo tych fałszywych alarmów z udziałem turystów a to ktoś żartuje że ma granat albo zostawia bagaż. Ale czy to zgrupowanie w tym momencie służb nie powoduje, że inne miejsca są mniej doglądane i w tym czasie ktoś inny czegoś niedozwolonego, bezproblemowo nie przemyca sobie? A może to są zorganizowane grupy, jeden coś powie do celnika albo zostawi bagaż a inni mają wtedy wolną drogę w innym miejscu niepilnowanym już z powodu alarmu lotniska?

  2. ❗️Kolejna skandaliczna, lobbystyczna wrzutka Minister Henning-Kloski – bez skrupułów, przy odwróconej uwadze opinii publicznej skupionej na powodzi, po
    cichu przepycha przepisy, przy których przymusowe wysiedlenia i 300 metrów od wiatraka stają się niewinną igraszką.
    O co chodzi❓
    18 września (w środku powodzi) na stronie Rządowego Centrum Legislacji udostępniono pilny projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii
    (UD 41). Minister Klimatu „uprzejmie prosi o potraktowanie sprawy jako niezwykle pilnej.”
    Zgodnie z art. 3b projektu „działania polegające na budowie lub modernizacji instalacji odnawialnego źródła energii oraz urządzeń i instalacji niezbędnych
    do przyłączenia do sieci danej instalacji odnawialnego źródła energii stanowią realizację nadrzędnego interesu publicznego” oraz są uznawane za służące
    zdrowiu i bezpieczeństwu powszechnemu bezwarunkowo i bezterminowo.
    Każda inwestycja OZE ma być od tej pory zawsze uznawana za nadrzędny interes publiczny ❗️❗️❗️
    Co to oznacza?
    Wiatraki bez pytania o zgodę blisko domów? Proszę bardzo. W środku obszaru NATURA 2000? Nie ma sprawy. Brak konsultacji społecznych? Oczywiście. Niszczenie
    środowiska? No trudno. Wszak to o bezpieczeństwo kraju chodzi.
    Czy ktoś może wytłumaczyć, dlaczego właśnie teraz? Dlaczego projekt jest tak „pilny”, że pominięto ocenę zgodności z prawem UE? Dlaczego kolejny raz zignorowano
    ostrzeżenia o możliwych nadużyciach ze strony branży? Jak bardzo „zmotywowane” jest ministerstwo, wykorzystując ludzkie tragedie i związane z tym zamieszanie
    do takich wrzutek?
    A może w końcu zainteresują się tym ci, którzy takimi dziwnymi „wrzutkami” interesować się powinni? Premier?
    Dla powodzian Henning-Kloska chce dawać pożyczki na procent, dla przyjaciół lobbystów – kolejne prezenty 🎁

  3. A może to taki hiszpan jak Pablo Gonzales vel Paweł Rubcow…?

  4. 500 zł? To żart? Nie pozbiera się po takim mandacie!!!