05/06/2026
690 680 960

Obok przejazdu stał patrol. Kierowca opla wjechał na czerwonym, utknął między rogatkami (foto)

Dziś wiele osób postanowiło wybrać się do Nałęczowa i Kazimierza Dolnego. Dlatego na przejeździe kolejowym w Miłocinie Straż Ochrony Kolei pilnuje bezpieczeństwa. Mimo stojącego oznakowanego patrolu, niektórzy kierowcy lekceważą podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Przejazd kolejowy w Miłocinie, zlokalizowany w ciągu drogi wojewódzkiej nr 830 Lublin – Nałęczów należy do tych, gdzie dość często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Jak wyjaśniają funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, najczęściej kierowcy nie reagują na czerwone migające światło i wjeżdżają na tory w momencie, gdy rogatki już się opuszczają. W wyniku tego dochodzi do zamknięci pojazdu na przejeździe.

W niedzielę Straż Ochrony Kolei postanowiła przeprowadzić w tym miejscu kolejne działania w ramach poprawy bezpieczeństwa. Piękna wiosenna pogoda sprawiła bowiem, że wiele osób postanowiło wyruszyć do Nałęczowa czy też Kazimierza Dolnego. Pomimo stojącego tuż obok przejazdu patrolu zdarzają się przypadki, że niektórzy kierowcy lekceważą podstawowe przepisy i lekceważą czerwone światło.

Kierujący oplem mężczyzna wjechał na przejazd w momencie, kiedy rogatki się zaczynały zamykać. W wyniku tego nie zdołał opuścić torowiska i utknął między szlabanami. Mundurowi natychmiast zareagowali, dzięki czemu nie doszło do tragedii.

– Praktycznie każdego dnia Komenda Regionalna Straży Ochrony Kolei w Lublinie prowadzi działania związane z poprawą bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Tylko w ubiegłym roku ukaranych zostało ponad 320 kierowców, którzy za nic mieli obowiązujące w tego typu miejscach przepisy – mówi inspektor Mariusz Mazurkiewicz ze Straży Ochrony Kolei dodając, że w ubiegłym roku w naszym regionie doszło do ponad 200 niebezpiecznych zdarzeń na przejazdach kolejowych.

Warto pamiętać, że jeżeli pojazd utknie na przejeździe kolejowym między zamkniętymi rogatkami, należy je po prostu wyłamać. Andrzej Matysiewicz, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie tłumaczy, iż wystarczy pojazdem lekko ją dotknąć, a ona wówczas sama opadnie. Znajduje się tam bowiem specjalny bezpiecznik ebonitowy, który pęka, a tym samym kierowca może bezpiecznie zjechać z torów. Co ważne, należy to zrobić jak najszybciej, gdyż na wielu przejazdach czas od zamknięcia rogatek do nadjechania pociągu wynosi mniej niż minutę.

(fot. nadesłane – Jarosław)

21 komentarzy

  1. Zabrać pj na 3lata ,następnym razem on i inni się zastanowią …

  2. 1. W Miłocinie z obu stron jest wystarczająco dużo miejsca by zwykły samochód osobowy zmieścił się bezpiecznie między rogatkami a torowiskiem,
    2. W Miłocinie nic takiego nie ma jak bezpiecznik ebonitowy, świadczy o tym ilość połamanych i wymienionych szlabanów,
    3. W Miłocinie nie byłoby tego problemu gdyby przy modernizacji torów do Warszawy wybudowano wiadukt i zlikwidowano ten przejazd,
    4. Mieszkańcy Miłocina wiedzą, że zawdzięczają zachowanie tego przejazdu faworycie prezesa-gnoma o tej samej orientacji s-alnej Waldemarowi P, tak wychwalanego podczas pogrzebu działaczowi społecznemu co to nie chciał poświeci kawałka swojego pola dla dobra ogółu. I tak ze sobą nie zabrał a pamięć pozostanie na lata! Niech mu ziemia jakaś tam będzie.

  3. codziennie kilkakrotne przejeżdżam przez dość ruchliwy przejazd kolejowy. Z każdym tygodniem obserwuję, jak zmniejsza się liczba kierowców, startujących po podniesieniu zapór, gdy czerwone światło mruga jeszcze kilkanaście sekund. Jest postęp 😀

  4. Ocena: 0

    Miłocin to wieś

  5. Słońce tak świeciło że nie było widać że czerwone światło.

  6. Ocena: 0

    Lepiej napiszcie czemu tam dalej jest przejazd a nie wiadukt jak miało być pierwotnie. Czemu zostało to zmienione i kto za to śp. odpowiada….

    • Napisałem:
      4. Mieszkańcy Miłocina wiedzą, że zawdzięczają zachowanie tego przejazdu faworycie prezesa-gnoma o tej samej orientacji s-alnej Waldemarowi P, tak wychwalanego podczas pogrzebu działaczowi społecznemu co to nie chciał poświeci kawałka swojego pola dla dobra ogółu. I tak ze sobą nie zabrał a pamięć pozostanie na lata! Niech mu ziemia jakaś tam będzie.

    • Czyli łopatologicznie: pisowi!

  7. Ocena: 0

    Ile dostał mandatu ??

  8. zablokowany przejazd o ponad 40 min! Dlaczego tak długo? Wystarczyło wspomniane auto przesunąć na pobocze i po sprawie. A tak funkcjonariusze zblokowali przejazd dla innych, po złości ? Czy też z nudów?

    • Prawdopodobnie zapora/szlaban miał kontakt z autem podczas zamykania. W takich okolicznościach szlabany zamykają się, ale włącza się alarm/awaria i już same się nie podniosą. Potrzeba technicznej interwencji w tych magicznych kontenerach obok rogatki. A tego SOKi już nie zrobią.

  9. …I takie coś ma PJ…? Szok !

  10. Ocena: 0

    Jakoś rzadko ich tam widzę. A już na pewno nie ma ich kiedy rogatka uszkodzona a wtedy są naprawdę potrzebni dla poprawy bezpieczeństwa. Jadę ostatnio przez przejazd w Motyczu, Pociąg sobie jedzie szlabany w górze, a ledwo widoczny znak na słupku szlabanu rogatka uszkodzona. Nie można postawić dużo wcześniej informacji czy SOK nie może staną i kierować ruchem dla poprawy bezpieczeństwa.

    • Myślisz, że polskiego kierowcę głupi znak ma powstrzymać przed wjechaniem pod pociąg?

    • Ale, gdyby było tak jak sugerujesz, to byś pisał, że to: znakoza, albo kolejny pretekst do łupienia najlepszych kierowców Europy.