O włos od zderzenia na drodze wojewódzkiej. „Ratowałem się ucieczką na pobocze” (wideo)
18:11 25-03-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło niespełna dwa tygodnie temu na drodze wojewódzkiej nr 809, na drodze łączącej Krasienin z Lublinem.
Jak widać na nagraniu, osoba kierująca mercedesem wyjechała z posesji, wprost przed pojazd naszego Czytelnika. Pan Artur ratował się przed zderzeniem, zjeżdżając niemal do rowu.
Na szczęście nie doszło do wypadku. Film publikujemy ku przestrodze!
(fot. wideo nadesłane)
Pan Artur wymienił już pampersa czy drugi tydzień go nosi ?
zatrzymać się i przekazać czereśniakowi że jest ślepy
mógł szybciej jechać, wtedy nie musiałby odbijać. ktoś zaraz obliczy prędkość na podstawie pokonanego odstępu od słupka do słupka i czasu który upłynął. nawet widać jak szybko zbliża się do auta, które już tam z przodu jest. Nikt nie jest ideałem, a autor filmiku niech puści 5 minut swojego przejazdu, na youtube, zobaczymy ile on złamał przepisów. A nie tylko urywek jak ktoś dał ciała…
co nie zmienia faktu, że obowiązkiem kierowcy wyjeżdżającego z podporządkowanej jest ocena zarówno odległości, jak i prędkości, z jaką porusza się pojazd na drodze z pierwszeństwem. W praktyce oznacza to, że nie możesz sobie luknąć w prawo i stwierdzić „a, jest daleko, wyjeżdżam”, tylko musisz zaobserwować, jak szybko się zbliża do ciebie i ocenić czy wyjazd będzie bezpieczny, czego ewidentnie wymuszający nie zrobił. Druga sprawa jest taka, że w momencie podjeżdżania wymuszającego do skrzyżowania, nagrywający jest dość blisko, nawet jakby jechał wolno, wymuszający nie zdążyłby. Widzę, że stosujesz klaszyczną linię obrony księży „tak, zgwałciłem, ale dziecko mnie sprowokowało”, albo gwałciciela „tak, zgwałciłem, ale sama sobie winna, po co kusi minispódniczką”. Oczywiście nie pochwalam w żadnym wypadku nadmiernie szybkiej jazdy, ale zwalanie winy na nagrywającego jest co najmniej nie na miejscu.
Człowiek wyjeżdżający z drogi podporządkowanej wymusił pierwszeństwo, a Ty chcesz żeby nagrywający tłumaczył się z poprzednich 5 min?
no i co ? nie ma hamulców ?
Na szczęście miałem wtedy brązowe majty to nic nie było widać
Na YT jest masa kanałów z wrzutami z wideorejestratorów… stop… polskie… kierowcy… Prawie codziennie kompilacje po 10-15 minut, bo takich sytuacji na drodze codziennie zdarza się wiele. Nie każdy ma wideorejestrator, żeby uwiecznić każdą tego typu sytuację, ale ilość materiałów pojawiających się w tego typu filmach pokazuje skalę problemu na naszych drogach. W głownej mierze są to ludzie nieznający NOWELIZACJI obowiązujących przepisów KRD oraz nowych wchodzących co chwilę, ale także głównie buractwo wszelkiego typu 'bo ja mogę i jestem ważniejszy, mam w dvpie innych użytkowników drogi’ albo zachowania typu skoro on mi to i ja jemu tak zrobię.
Ten film w artykule jak najbardziej służy napiętnowaniu kierowcy nieprawidłowo włączającego się do ruchu i każdy kto go zna będzie wiedział, że to on 🙂 Natomiast ja nie widzę hamowania (było sucho, można było depnąć) Pana Artura tylko manewr ratujący sytuację w jakiś sposób co przy złapaniu pobocza i utraty kontroli nad pojazdem przy takiej prędkości mogłoby się skończyć na drzewach. Internet nie wybacza niestety…
Za wolno jechał autor fimu. Zdecydowanie.
Ostatnio taki jeden tak pędził, że zapomniał że ma hamulce, przekroczył wszystkie możliwe linie, o mało się nie wbił na czołówkę bo ZAPOMNIAŁ że ma hamulce. I jeszcze wrzucił filmik do sieci. Pan Artur pokaże co było dalej w tym filmiku, jaki ma styl jazdy-tak ku przestrodze. Bo na pewno czyta komentarze-przecież po to wysłał filmik.
To pewnie ten sam czytelnik, który martwił się o zielony śnieg pod arena a następnie mu przeszkadzało, że wozy strażackie tam są…
Przy 50-tce w terenie zabudowanym wyjazd z posesji byłby bezpieczny. Ten z kamerką miał co najmniej 100.