O krok od tragedii w Ogrodzie Saskim. Potężny konar spadł na siedzące na widowni muszli koncertowej nastolatki (zdjęcia)
18:45 03-07-2024 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
18:45 03-07-2024 | Autor: redakcja
Po tym incydencie trzeba wprowadzic calkowity zakaz drzew bo zagrozenie jest wielkie i wprowadzic wycinke ,zamiast ktorej zalac wszytko betonem dla bezpieczenstwa ,beton sie nie lamie tylko peka ,zbieramy petycje ,ps zamiast siedziec w domu i ogladac netflixa albo tiktoka do tego by nie doszlo
Wyciąć, postawić blok, nie będzie zagrażało już więcej.
A może te młode laski mogły spojrzeć w górę i ocenić stan gałęzi i zgłosić do straży pożarnej,ale co ich to obchodzi,telefoniki ważniejsze i słuchawki w uszach nawet na przejściu dla pieszych
Uważaj co piszesz. Tamte sprawy nie są jeszcze zakończone. Wyjdź najpierw na prostą, a nie tylko tu skamlesz jak to cię poli cja prześladuje. Mają cię na oku nie bez powodu.
Oczywiście że powinny sprawdzić i zgłosić, do tego powinny sprawdzić stan wszystkich krzesełek, koszy śmietnikowych, może nierówności na alejkach, stan studzienek kanalizacyjnych, uziemienie oświetlenia i instalacje odgromową muszli. To minimum. Bo w sumie to nastolatki są od utrzymania ogrodu..
Trzeba znaleźć kozła ofiarnego w miejskiej zieleni.
Może jestem zbyt krytyczny ale zapytam kiedy wreszcie te pasibrzuchy z urzędu miasta wezmą się za kontrolę zadrzewienia miasta, badanie stanu drzew szczególnie w takich miejscach jak parki czy place zabaw. Przecież dla nikogo nie jest tajemnicą że w ogrodzie saskim rośnie mnóstwo starych drzew które być może należałoby skontrolować i podjąć decyzję o ich konserwacji lub wycince. Wygodnie jest siedzieć przy laptopie w urzędzie miasta niż zapierniczać po ogrodzie saskim z zakasanymi rękawami.
Drzewo jak jest uszkodzone to powinno być wycięte bo takie pruchno w każdej chwili może spaść. Tak jak tutaj. Ktoś powonien beknąc za to w wydziale zieleni miejskiej. Bo coś wygląda na to, że wogóle tego nie sprawdzają, Co mieszkańcy mają za nich to zrobić. Wstyd i żenada.
To miasto to wszezie zatrudnia jakieś swoje pociotki, że im się nie chce pracować. Ludziska nie jesteście od nasadzeń ale od tego żeby wyciąć chore, zgniłe, drzewo. Bo następnym razem komuś z waszej rodziny na łeb spadnie. Jak wytnięcie jedno to trudno posadzicie kilka kolejnych w innej cześći miasta. Czy wy wiecie ile tam ludzi z małymi dziećmi na spacery chodzi?
Gdzie są obrońcy starych spróchniałych drzew nad drogami czy budynkami użyteczności publicznej? Nie ich jak zwykle jak komuś wielki konar (bez skojarzeń) spada na głowę czy auto.
oszukać przeznaczenie 10
W wielu miejscach na chodnikach nie da się przejść, bo gałęzie wiszą do samej ziemi albo krzaki 'wyłażą’ po całości, niektóre przejścia dla pieszych pozarastane zielskiem i krzakami. Czy ktoś się tym w ogóle interesuje czy tylko medale sobie rozdają…? I Wy tu wymagacie żeby ktoś jeszcze zajmował się nadzorowaniem 'konarów’…?
Dlatego jak ktoś chce mieć drzewa to niech idzie do lasu, w mieście powinno być brak drzew!
Wystarczy brak twojego mózgu