07/06/2026
690 680 960

Notoryczne popijawy pod oknami miejskiego Ratusza, spanie na ławkach i brud (zdjęcia)

Turystów odwiedzających Lublin, w samym jego sercu, wita brud i grupy osób przesiadujące w rejonie deptaka z alkoholem w ręku. Zdarza się, że ktoś śpi na ławce, a tuż obok w donicach z drzewami można znaleźć butelki po piwie czy wódce. Miasto tłumaczy, że dokłada wszelkich starań, aby takie sytuacje eliminować.

Niestety od pewnego czasu Miasto Lublin ma problemy z utrzymaniem właściwego porządku w samym sercu miasta. Co więcej, pod oknami miejskiego Ratusza często można spotkać osoby pijące alkohol, czy też pijane śpiące na ławkach. Taki obraz wita turystów, którzy po przejściu przez Bramę Krakowską wchodzą na lubelski deptak.

Wczoraj rano w donicach, w których posadzone są drzewa w rejonie Bramy Krakowskiej, można było znaleźć sporo pustych butelek po piwie, czy też wódce, a także inne śmieci. Jedna z butelek znajdowała się również w kwietnym klombie. Za cały stan rzeczy odpowiadają osoby, które notorycznie spożywają alkohol pod oknami Ratusza. Pomimo tego, że miasto objęte jest monitoringiem, jakoś ciężko idzie Miastu wyeliminowanie tego typu zachowań, a co ważne systematyczne sprzątanie miejsc, które są wizytówką miasta.

Po naszym wczorajszym mailu w tej sprawie, po kilku godzinach pojawił się pracownik, który wziął się za sprzątanie donic w rejonie Bramy Krakowskiej. Zanim jednak tam dotarł, na brud zdążyli się napatrzeć pielgrzymi, którzy licznie przybyli wczoraj do Lublina. O sprawę zapytaliśmy Miasto Lublin.

– Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej posiada w utrzymaniu blisko 730 ha terenów zieleni. Przestrzenie zlokalizowane w pasach drogowych, parkach, wąwozach, skwerach czy rabatach firmy wykonawcze na bieżąco oczyszczają z różnego rodzaju zanieczyszczeń. Natomiast zdarzają się miejsca, gdzie mimo zaangażowania i wysiłków wszystkich służb porządkowych śmieci gromadzą się nieustannie i trudno utrzymać je w należytej czystości. Niemniej jednak dokładamy wszelkich starań, aby takie sytuacje eliminować. Donice zlokalizowane przed Ratuszem sprzątane są w godzinach porannych, jednak zdarzają się sytuacje, że mimo posprzątania pojawiają się nowe zanieczyszczenia. Zgłoszenie dotyczące czystości donic zlokalizowanych na placu Łokietka niezwłocznie przekazano firmie do wykonania. Pracownicy Centrum Monitoringu Miejskiego na bieżąco zgłaszają do odpowiednich służb spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych. Dyżurny Straży Miejskiej lub Policji dysponuje patrol zgodnie z kolejnością zgłoszeń i w miarę posiadanych zasobów. Do kamer monitoringu wokół Ratusza mają dostęp dyżurny Straży Miejskiej, strażnik miejski w ratuszu i dyżurny Policji – wyjaśnia Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Trudno się zgodzić ze słowami – „Natomiast zdarzają się miejsca, gdzie mimo zaangażowania i wysiłków wszystkich służb porządkowych śmieci gromadzą się nieustannie i trudno utrzymać je w należytej czystości.” Są niestety miejsca w ścisłym centrum Lublina, gdzie można stwierdzić, że od dłuższego czasu nikt tam nie zaglądał „z miotłą”, aby je posprzątać lub miejskie służby nie są w stanie wyegzekwować od zarządców tych terenów, aby je posprzątali. To niestety rzutuje na to, jak nas widzą turyści.

(fot. lublin112.pl)

53 komentarze

  1. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chichot Losu
    Ocena: 0

    Żeby chociaż od czasu, do czasu tam ktoś zaglądał „z miotłą”, to „ktosiowi” trzeba zapłacić, ale jak Miasto inspiracji ma węża nie w tej kieszeni co trzeba..,

    • Na bieżace sprzątanie miasta skąpi , co innego na bezsensowny stadion . Pewnie miasto musi oszczędzań aby na staion żuzlowy uzbierać. Mam już dośc zadów Zuka , wiecej na niego nie zagłosuję

  2. Ocena: 0

    i to za moje podatki

  3. Najwyrazniej miasto niewiele robi skoro śmiecie śmieco i pijo

  4. Ocena: 0

    A „turyści” nie zostawiają śmieci gdzie popadnie? Wystarczy się przejść za jakąś wycieczką i zobaczyć co się dzieje. A z alkoholem można problem rozwiązać – ustalić w jakiej odległości od obiektów chronionych może być sprzedawany (kościoły, urzędy, szkoły). Kiedyś za picie w miejscu publicznym od razu milicja lepiła mandat (chyba że butelka była w nieprzezroczystej papierowej torebce) a teraz nawet nie trzeba się z tym kryć (w końcu jest za co – 500+ itd.).

  5. Ocena: 0

    Zamknąć sklepiki z wódką, czynne 24/24.Alkohol w centrum miasta tylko w lokalach i problem w 90% zniknie. Strażników pisu postawić przy Bramie Krakowskiej i niech sterują ruchem pieszych. Jeśli nie, to usunąć ruch pojazdów z ul.Królewskiej łącznie z komunikacją a może zwłaszcza autobusy.

  6. Ocena: 0

    Ps. Gdyby tylko wszystkie opakowania na napoje były kaucjonowane tak jak na ten przykład w innych krajach cywilizowanych to nikt by nie widział w krzakach butelek i puszek.
    Kiedyś żule zbierali nawet makulaturę – teraz za darmo tego nikt nie chce, w duqach się poprzewracała.

    • Zblazowany Człeniu
      Ocena: 0

      No tak, bo opakowania po fastfoodach i wszelkiej maści słodyczach/czipsach/etc. są kaucjonowane i nie uświadczysz ich nigdzie poza śmietnikami.

  7. Gdyby zaparkowali samochodem na środku tego placu, i w nim chlali, to nic by im nie groziło. Policjanji i SM z ukłonem omijali by auto.

  8. Jadłodajnia na ul. Zielonej i Żabka na deptaku to w 100% miejsca które przyciągają tą „grupę” meneli….

  9. Jak do mnie na działkę przyjeżdżają goście to też robią mi bajzel. Wyjadą od nas z Lublina „goście” to będzie porządek.

    • Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
      Ocena: 0

      Wyjadą dopiero jak obłowią się darmochą. Wtedy pojadą do „swoich” sprzedawać to co u nas dostali za darmo.

    • Ocena: 0

      Porządek będzie jak ameby co zawijają stopy bandażem wyjadą i przestaną pisać głupoty.

  10. Elektorat jedynej słusznej panującej partii bawi się dobrze.

    • Raczej jest to elektorat partii dążącej do władzy. Vide głosy za w zakładach karnych.

      • Nie.
        To są właśnie beneficjenci wszelkich „plusów”, ergo – elektorat miłościwie nam panującego Kaczorescu…