Nie żyje Krzysztof Krawczyk. Piosenkarz zmarł w wieku 74 lat
17:57 05-04-2021 | Autor: redakcja
W poniedziałek w godzinach popołudniowych zmarł Krzysztof Krawczyk. O śmierci piosenkarza poinformował jego menadżer, a zarazem wieloletni przyjaciel Andrzej Kosmala. Artysta miał 74 lata.
Przed świętami Krzysztof Krawczyk trafił do szpitala, przekazał również, że jest zakażony koronawirusem. W sobotę opuścił placówkę i przebywał w domu.
– „Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi” – napisał.
Dzisiaj jednak jego stan się pogorszył i piosenkarz ponownie został przewieziony do szpitala. Pomimo starań lekarzy, po kilku godzinach zmarł.
Krzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Uczęszczał do szkoły muzycznej im. Henryka Wieniawskiego w Łodzi. Jest współzałożycielem znanego zespołu Trubadurzy. W latach 70-tych postawił na karierę solową. Sławę przyniosły mu takie przeboje jak: „Parostatek”, „Rysunek na szkle”, a pod koniec dekady – „Hej Barbara”, „Jak minął dzień” czy też „Byle było tak”. W ubiegłym roku ogłosił, że kończy karierę sceniczną.
(fot. lublin112.pl)
Kończy się pewna epoka. Przykro. Niechaj Pan przyjmie go do siebie.
Parostatkiem [*] płyń.
Szkoda człowieka pewnie zaraz zrobi,a z niego tragiczną ofiarę covida…
Swoje przeżył, swoje wypił i wciągnął… i ch… komu i im i do tego ale organizm miał w opłakanym stanie… pewnie zabiło by go nawet rotawirus a że trafił się covid to będzie następny do panteonu „młodych” gwiazd których „zabił” covid…
Niech mu ziemia lekką będzie!!!
Wydaje się że wielcy artyści odchodzą za wcześnie, jedni trochę wcześniej inni trochę później, Wodecki, Riedel, Jackson, Houston, Mercury, Presley i wielu innych.
Kto odchodzi w wielkim tygodniu ma lżej. RIP.
Gusła powtarzasz.
Przepraszam, daj znać jak doświadczysz prawdy mistrzu.
Normalna w świecie rzecz ” śmierć” fizycznie jego nie będzie , ale piosenki po sobie zostawił .
Covid naprawde raczej starosc
Każdy wiek jest dobry, żeby młodo umrzeć. Dopiero skończył pracować.
Taki jest efekt po przyjęciu szczepionki !!
Swiety Piotr juz go powital ,juz jest na lonie abravhama………
Już praktycznie nie zostali nam już wielcy artyści. Dosłownie można policzyć na palcach jednej ręki….. To co teraz jest to nie artyści to sprzedaje świnie. Wykreowane postacie aby robić biznes.
A Podsiadło czy ta co śpiewa o kawce i bólu z szampanem to co?!
Bez przesady przesady, dozyl prawie wieku sędziwego a 74 lata to bardzo wiele nie oszukujmy się do 70 to juz połowa ludzi dawno temu umarła, teraz się zyje 50-max 60 lat .