Nie wyhamowała i potrąciła pieszego. Mężczyzna trafił do szpitala (zdjęcia)
13:56 01-07-2021 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek po godzinie godzinie 13 na ul. Turystycznej w Lublinie. Na wysokości salonu Forda samochód osobowy potrącił pieszego. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierująca kią kobieta jechała w kierunku centrum. W pewnym momencie, z jej prawej strony, na przejście wszedł starszy mężczyzna. Kobieta nie zdołała wyhamować i auto potrąciło pieszego.
Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. 63-latek był nietrzeźwy. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu.





(fot. lublin112, nadesłane – Andrzej)
Przy PdP należy zwolnić, a tam jest dodatkowo 40km/h, ale jak widać niektórych prawo nie obowiązuje. Albo dużo szybciej jechała, albo zamiast kierowaniem była zajęta obsługą fb lub innego dziadostwa.
Albo pijak wtargnął na przejście
Jak można wtargnąć gdzieś, gdzie ma się pierwszeństwo! Wytłumacz proszę!
Bo co kobieta kierowca i już ból? A może miała wyjść z samochodu i spytać się rzeczonego pieszego czy będzie łaskawie chciał wejść na przejście? Z takich zdarzeń to tylko nagranie jest w stanie przedstawić jak doszło do potrącenia.
Nietrzeźwy i włazi na przejście i się nie patrzy że człowiek jedzie samochodem i nie będzie na każdym przejściu hamował. Mózg staje co się tera dzieje , gramoli się jeden z drugim na przejście i się nie patrzy że kierowcy się spieszy i nie ma możliwości hamowania. Ja już pomijam fakt że co drugi co włazi na jezdnię jest nagięty a na tatarach albo Łęczyńskiej to kierowca chyba musi mieć oczy z tyłu głowy bo tam to prawie już wszyscy łażą nawaleni .
Obecnie ustawa Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje kierującego pojazdem zbliżającego się do przejścia dla pieszych do zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na nim.
Tak, ale nie zezwala na wtargnięcie. Prawo jazdy w chipsach wygrane?
„nie patrzy że kierowcy się spieszy” – jak to jest, że jednym się może spieszyć bardziej niż innym? Jak to jest, że jeden się może zatrzymać i poczekać, a inny nie. Jak to jest, że jednemu się łatwiej zatrzymać niż komuś innemu. Hamowałeś kiedyś rowerem czy hulajnogą na mokrym?
A mężczyzna trzeźwy czy nie pierwszeństwo na przejściu dla pieszych ma.
na przejściu. A jak wchodził to się ogarnął i popatrzył czy ni nie jedzie?
A może nietrzeźwy wlazł pod koła bo nie doczytał przepisów. A słyszał że ma pierwszeństwo.
Co z tego że był nietrzeźwy, jest 40 km/h, jest PdP, jest nowelizacja przepisów? No to jeździmy zgodnie z przepisami i nie marudzimy.
A skąd sugestia że babeczka przekroczyła dozwoloną prędkość.
I kto teraz winny? Babeczka co nie wyhamowała czy pijak co ma pierszeństwo na przejsciu>?
Nowe przepisy nie jednego zabiją
Dokładnie.
To na pewno przez drzewa zasłaniały widoczność kierującej… a nie zaraz tam nie było drzew…
pieszego zasłaniał parasol
Pewnie przyczaił się w tej trawie i nagle z niej wyskoczył. Pusto dookoła, chodnik tuż przy ulicy, przecież można się spodziewać, że ten pieszy coś wywinie.
Pewnie w ogóle go nie było widać, między wysepkami. I ten parasol otwarty w barwach maskujących, mógł założyć kamizelkę kanarów może by go ominęła.
Też twierdzę, że mężczyznę zasłonił parasol, który trzymał w ręku.
Chodzący parasol? Ciekawe