Nie wróciła ze szkoły do domu. Zwłoki 10-latki znaleziono w lesie
08:26 14-06-2019 | Autor: redakcja
W czwartek przez kilka godzin trwały poszukiwania zaginionej 10-latki ze wsi Mrowiny na Dolnym Śląsku. Dziewczynka wyszła ze szkoły około godziny 13, a następnie udała się do domu, oddalonego o niespełna kilometr. Niestety do niego nie dotarła. Ostatni raz widziana była około 200 metrów od miejsca zamieszkania.
Rodzice 10-latki zgłosili zaginięcie i wraz z policjantami przystąpiono do poszukiwań dziecka. Po kilku godzinach częściowo roznegliżowane ciało dziewczynki odnalezione zostało w lesie 6 kilometrów dalej.
Znalezienie zwłok dziecka potwierdza Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu. Na miejscu cały czas pracują policjanci pod nadzorem prokuratorów. Dzisiaj po południu Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wyda w tej sprawie komunikat. Na dzisiaj zaplanowana jest również sekcja zwłok 10-latki.
(fot. pixabay.com – ilustracyjne)
Dla takich bydląd, które to zrobiły nie powinno być żadnej szansy na resocjalizację… Jedynie długa i bolesna śmierć….. wyrazy współczucia dla rodziców :/
co się czepia bydląt ? jesteś przedstawicielem najbardziej bestialskiego gatunku zwierzęcia na tej planecie
Popieram,żadne zwierzę nie popełniłoby takiego czynu!!
Wszędzie są zboki , psychopaci , homo nie wiadomo , tylko dla tego źe nie ma kary śmierci.
Oni mogą dziecko zamordować , ale ich juź nie moźna unicestwić raz na zawsze.
Gdyby były pokazowe wyroki , to by nawet psychopata zrozumiał że jak coś zrobi źle , to skrucą jego o głowę.
Tylko jest jeden feler; nie ma gwarancji, że sędzia nie jest psychopatą, który skarze niewinną osobę. Czyjeś życie ma zależeć od wątpliwej sprawiedliwości?
Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą .
O mój Boże dla takich zwyrodnialcow nie miej litości!
Ciekawe czemu nie został uruchomiony Child Alert
Bo to działa tylko w dużych miastach, gdy walczący o prawa rodzicielskie ojciec „porywa” własne dziecko.
Jak się czyta lub dowiaduje o takich rzeczach to nóż się w kieszeni otwiera. Sam mam dwie córki i zawsze kiedy coś takiego czytam, to wyobrażam sobie co by było gdyby to trafiło na którąś z nich – i mnie trafia. Jakoś może zbyt emocjonalnie do tego podchodzę, ale tak to na mnie działa. Po prostu nie wyobrażam sobie jaki zryty beret muszą mieć tacy ludzie. Tu nie chodzi o sam gwałt (bo zapewne do tego doszło), ale fakt że biedne dziecko, które całe życie miało przed sobą, rodziców, może i rodzeństwo, nikomu nic nie winne – tak potraktować… Brak słów…
Takiemu łachowi to tylko obciąć k…….a tasakiem na środku Placu Litewskiego.
Nie został uruchomiony bo co by to dało są procedury na to. Wielka tragedia o o oby złapali zwyrola. W pierdlu się nim zajmą.
Wiosna
Po co takich zwyrodnialcow zamykac, powinni uruchomić piec na majdanku dla nich, mogę być palaczem.
Kiko, popieram. Ale wcześniej k……a w mrowisko.