Nie chciał poddać się badaniu alkomatem, strażacy wyważyli drzwi do mieszkania
11:49 20-09-2021 | Autor: redakcja
Wczoraj od Czytelników otrzymaliśmy informację, że w jednym z mieszkań we Włodawie po wyważeniu drzwi został zatrzymany przebywający tam mężczyzna. Wszystko miało się zacząć od zgłoszenia, że 51-latek prawdopodobnie prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Relację z zatrzymania zamieściła na jednym z portali społecznościowych kobieta podająca się za córkę mężczyzny.
– W dniu dzisiejszym mój tato kupił na stacji benzynowej alkohol i pojechał z nim do domu. Zaznaczę, że jak prowadził był trzeźwy, a alkohol wypił dopiero w domu razem ze swoją żoną. Z tego, co się orientuję to nie jest przestępstwem, prawda?? Na stacji zauważył go jakże życzliwy sąsiad, który to zadzwonił na policję donosząc, że tato kieruje pod wpływem alkoholu!! (Co oczywiście było nieprawdą, widział tylko tyle, że ten alkohol kupuje). Nie spowodował żadnego wypadku, ani nikomu nie wyrządził krzywdy. Nie zatrzymywała go policja w momencie kiedy jechał. Wrócił normalnie do domu, a po jakimś czasie puka policja i żąda żeby jechał z nimi na pobieranie krwi w celu sprawdzenia poziomu alkoholu. Miał prawo się nie zgodzić i miał prawo nie wpuszczać ich do domu bo nic złego nie zrobił! – czytamy w relacji osoby podającej się za córkę mężczyzny.
Policjanci prezentują jednak nieco inną relację wczorajszych wydarzeń w jednym z budynków mieszkalnych we Włodawie.
– Wczoraj około godziny 10 otrzymaliśmy informację, z której wynikało że nietrzeźwy kierowca na zakazie porusza się pojazdem marki Skoda Octavia. Ustaliliśmy, że mężczyzna zaparkował auto pod blokiem i poszedł do mieszkania. Policjanci zastali go na klatce schodowej. Ten jednak odmówił badania za zawartość alkoholu w organizmie i wszedł do mieszkania zamykając drzwi. Pomimo wielokrotnego nawoływania przez funkcjonariuszy do otworzenia drzwi, mężczyzna odmawiał wykonania poleceń. W związku z tym podjęto decyzję o siłowym otworzeniu drzwi. Na miejsce zostali wezwani strażacy, którzy wyważyli drzwi. Policjanci zatrzymali 51-letniego włodawianina i przetransportowali do szpitala, aby pobrać od niego krew do dalszych badań. Po wykonanych czynnościach mężczyzna został zwolniony – informuje sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.
Policjanci wyjaśniają, że decyzja o siłowym wejściu do mieszkania była potraktowana koniecznością zabezpieczenia dowodów przestępstwa przed ich utratą, co w tym wypadku oznaczało badanie na zawartość alkoholu.
– W każdym przypadku zgłoszenia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, reakcja funkcjonariuszy jest stanowcza. Jeżeli badania potwierdzą, że mężczyzna kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości, mogą mu grozić 2 lata więzienia, konsekwencje finansowe i utrata uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna był już karany za jazdę pod działaniem alkoholu, bowiem w lipcu skończył obowiązywać go półroczny zakaz prowadzenia pojazdami, który został orzeczony przez sąd za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie po użyciu alkoholu – wyjaśnia sierżant sztabowy Elwira Tadyniewicz.
(fot. lublin112.pl)
„Na stacji zauważył go jakże życzliwy sąsiad” – dlaczego córka naśmiewa się z osoby zgłaszającej podejrzenie popełnienia przestępstwa. Takie postawy (przeciwdziałające kierowaniu po pijaku) powinny być chwalone i wspierane, a nie wyśmiewany czy obrażane.
Mało takich „życzliwych” „sąsiadów”, nawet pod tym artykułem już najeżdzanie na Polaków i Polskę, jak prawie pod każdym.
Wszyscy wobec prawa są równi nawet Pan C. Widocznie zabrakło bimbera to poleciał po flaszkę, a ze jeździł ciągle w stanie wskazującym to druga strona medalu, Brawo dla Włodawskiej Policji za Profesjonalizm 🙂 🙂 Stop Pijakom na drodze!!!
W sobotę, czy niedzielę, o 10 walić wódę? Na tym portalu nie pozwala się 10-letniemu dziecku wyjść z domu o 18:30, więc co dopiero będzie się działo o przedpołudniowej libacji.
Na podstawie badań da się określić kiedy nastąpiło rozpoczęcie picia, czy jak długo trwa upojenie alkoholowe. Jeżeli ktoś nie chce się poddać takiemu badaniu, to dobrze o pijaku nie świadczy.
Czyli święty pan nie był..
Policja będzie musiała ponieść koszty włamania, a facet będzie mógł im wytoczyć proces o włamanie. Bez NAKAZU Policja nie może naruszyć miru domowego. Policjanci maja prze***ne.
Kolejny internetowy znaFca.
BRAWO za to że poszedł na emeryturę
oj dużo ich teraz ucieka – przejrzeli na oczy
brawo za to
Żałosna córeczko pijaka zamiast nadstawiać za niego głowę pomyśl ! Ojciec pije i jezdzi ,miał za to wyrok i to tłumaczenie że napił się dopiero w domu (pleciesz tak bo dobrze wiesz ,że to tylko słowo przeciwko słowu bo go nie złapali) jest żenujące .
Jako, że jabłko podobnież nie daleko od jabłoni pada, należy się spodziewać, że owa córka, mając taki dobry przykład, będzie się tak samo zachowywać.
do alo ,mylisz się tu nie Ameryka ! Policjantom nic nie grozi .