Nie będzie zapowiadanego na piątek powrotu pociągów pomiędzy Lublinem a Puławami
17:37 11-11-2019 | Autor: redakcja
W najbliższy piątek miał zostać wznowiony ruch pociągów pomiędzy Lublinem a Puławami. Od blisko dwóch lat szlak kolejowy Lublin – Warszawa jest bowiem modernizowany, a pociągi kursują objazdem przez Lubartów, Parczew i Łuków. Blisko miesiąc temu przywrócono ruch pociągów pomiędzy Warszawą a Puławami, zaś na ten tydzień PKP Intercity zaplanowało skierowanie dwóch składów dziennie przebudowywaną trasą do Lublina.
Pierwszy pociąg miał wyjeżdżać z Lublina o godzinie 4:22, drugi o 8:35. Wiadomo już jednak, że tak się nie stanie. Przewoźnik ogłosił bowiem, że z powodu wydłużenia zamknięć torowych na odcinku Lublin – Puławy Miasto, zamiast zaplanowanych pociągów, zostanie wprowadzona komunikacja autobusowa. Co więcej, na chwilę obecną nie wiadomo w ogóle, kiedy ruch kolejowy na tym odcinku zostanie wznowiony.
Powinno to nastąpić do 15 grudnia, kiedy to na kolei zostanie wprowadzony nowy rozkład jazdy. Już teraz w tym terminie skierowanie pociągów na trasę Lublin – Dęblin przez Puławy zapowiadają Przewozy Regionalne. Z kolei PKP Intercity datę tą podawało już wcześniej jako powrót większości składów z trasy objazdowej na podstawową. Większości, gdyż dwa pociągi mają zapewnić mieszkańcom powiatów lubartowskiego, parczewskiego, radzyńskiego i łukowskiego kolejowe połączenie ze stolicą.
(fot. lublin112)
A mowilem przed wyborami juz mialo byc
Jak obiecywał Pinokio to już wiedział że pociąg przed nowym rokiem nie pojedzie 😉
Jak on sobie to wyobrażał ?
Że pociągi będą jeździły po placu budowy.
Sporo osób tu mówiło że wiadukty nie gotowe i w powietrzu pociągi będą jeździć czy jak…? Co z tego jak większość ciemnej masy wierzy politykom i na nich głosują…ot ciemny lud….
W TVP pewnie pociągi PKP już dawno jeżdżą tą trasą i nawet przegoniły TeŻeWe…
Jeszcze pezed wizytą Pinokia było to wiadome, zaraz w sumie po tym jak PKP przejęło inwestycje i ogłosili oficjalną datę premiery. Nadzieja w tym narodzie zawsze umiera ostatnia, pozostaje mieć tylko nadzieję, że chociaż może w następnym roku…
Umowę podpisał między innymi ten co poszedł do sejmu ?
Już po wyborach, więc cieszcie się że może kiedyś będzie…
owszem , do 15 grudnia na pewno wszystko ruszy ale do 15 grudnia 2020 roku !
15 XII 2020 wcale nie jest taki pewny
Jak przed wyborami Pinokio był pewien że pociągi pojadą, to teraz nikt nie wie kiedy a niby czasu do zakończenia budowy zostało mniej niż przed wyborami 😉
Kiedy w końcu się wyniosą z tymi remontami z Diamentowej?
No jak to kiedy. Od jutra.
Co prawda tylko na most/wiadukt na Janowskiej, ale się wyniosą. Jeszcze będziesz tęsknił żeby wrócili i odblokowali przejazd Janowską. Ale potem wrócą ( po 22 listopada) i odetchną kierowcy, bo korki będą znów nieco mniejsze.
No jak to ? Było wiadomo ze 14 grudnia pociągi wrócą na starą „nową ” trasę ,a teraz już wiadomo ze nie wrócą i nie jest znany termin kiedy wrócą ? Ale komedia ….normalnie jaja ….chciałbym teraz usłyszeć z ust tych co zapewniali że „14 grudnia pociagi wrócą ,jak ładnie i sensownie tlumaczą dlaczego nie wrócą
To ja już przygotowałem flaszkę zeby 15 grudnia opić ten powrót pociągów na starą trase ,bo mi od kilu lat trąbią co pół godziny pod oknami że już wytrzymać się nie da …a tu co ? nadal bedą jeżdzić tym objazdem ? żądam wyjaśnień ,wskazania winnych i pociągniecia do odpowiedzialnosci ….bo jeszcze miesiąc wytrzymam ,a jak nie wrocą na starą trasę po 15 grudnia ,to nie wytrzymam tego psychicznie i skarżę PKP o spowodowanie uszczerbku na moim zdrowiu i psychice
Przepraszam bardzo, a co z pociągami na trasie Lublin-Kraków? Wrócą kiedykolwiek???
Trzeba poczekać na CPK w Baranowie i będa wtedy sprychy jak w rowerze i będzie ładnie i fajnie i dopiero włącza Lublin bo trzeba zrobić objazd w stronę Łodzi, ale to już wszyscy będziemy elektrykami jeździli .
brak słów, 10 lat temu jak jeździłem TLK z Lublina do Poznania to z W-wy do Lublina były wagony z lat 80 (totalny syf), a między W-wą, a Poznaniem kompletnie inny lepszy standard w drugiej klasie. Ostatnio odbierałem tatę z dworca i na trasie Poznań-Lublin godzina opóźnienia, ręce opadają. Dla mnie PKP to totalne dno, a szkoda bo lubię jeździć pociągami.