05/06/2026
690 680 960

Nazywane są największą atrakcją Roztocza. Szumy na Tanwi przyciągają turystów z całej Polski i z zagranicy (zdjęcia)

Miejsce to jest prawdziwym rajem dla miłośników przyrody, spokoju oraz aktywnego wypoczynku. Wraz z wyprawą do największego wodospadu na Roztoczu czas przejścia to zaledwie ok. 1,5 do 2 godzin.

Szumy na Tanwi to niesamowite cuda natury, którymi może poszczycić się Roztocze. Jest to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w tej części naszego regionu. Często określane mianem największej atrakcji Roztocza. To także prawdziwy raj dla miłośników przyrody, spokoju oraz aktywnego wypoczynku.

W ostatnią niedzielę lipca parking, gdzie można zostawić auta, był szczelnie zapełniony pojazdami. W związku z tym kierowcy parkowali swoje pojazdy wzdłuż pobliskich dróg. Wystarczyło zerknąć na tablice rejestracyjne, aby przekonać się, że w to miejsce zjechali mieszkańcy niemal z całego kraju. Nie brakowało też aut z zagranicy. Dostrzegliśmy samochody z Czech, Słowacji, Ukrainy, Niemiec a nawet Szwajcarii.

Trudno się dziwić, gdyż malownicze progi skalne zostały docenione m.in. w plebiscycie „Rzeczypospolitej”, gdzie w 2008 r. zaliczono je do „7 Cudów Polskiej Natury”. Z kolei w 2016 r. zostały laureatem w konkursie miesięcznika National Geographic Traveler na „7 Nowych Cudów Polski”. Jest to też jedyne miejsce w Polsce, gdzie wyraźnie widać granicę geologiczna dzielącą Europę Wschodnią (płytową) od Europy Zachodniej (fałdowej).

Podziwiać szumy przyjeżdżają całe rodziny. Wytyczona w rezerwacie ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna ma długość około 3 km i z jej pokonaniem poradzi sobie każdy. Trasa wiedzie przez las nad brzegiem szumiącej rzeki. Co pewien czas pojawiają się drewniane pomosty oraz kładki.

Jedyna rzecz, na jaką zwróciliśmy uwagę, to niestety brak wychowania u co niektórych osób. Wzdłuż szlaku co pewien czas można napotkać leżące puszki po piwie, opakowania po przekąskach czy też różnego rodzaju inne odpadki. Być może pomogłoby tu rozstawienie większej ilości koszy na śmieci. Jest ich bowiem zaledwie kilka, do tego w sporej odległości od siebie.

Wielu turystów odwiedzających Szumy na Tanwi przedłuża sobie spacer udając się do największego wodospadu na Roztoczu. Zlokalizowany jest on na rzece Jeleń i ma ok. 1,5 m wysokości oraz 9 m szerokości. Prowadzi do niego żółty szlak. Co ważne, z przejściem trasy wzdłuż szumów oraz wyprawą nad wodospad radzą sobie nawet dzieci. Całość zajmuje ok. 1,5 – 2 godziny bardzo spokojnego spaceru.

14 komentarzy

  1. Pięknie miejsce turystki sztos.

  2. Podobno było dwóch gości w bikini i ze smyczą przy szyi.

  3. Ocena: 1

    Po co kosze. Każdy turysta przyniósł w czymś pełną butelkę czy puszkę. Jak wypił napój czy wodę dużo lżejszą może zabrać ze sobą. Jakie to proste i tanie rozwiązanie. Nikt nie musi sprzątać.

  4. Ocena: 0

    Szumy funkcjonują od lat. A rejestracji teraz nie trzeba zmieniać więc te zagraniczne to polacy, którzy szpanują zagranicą. Zamiast szukać kosza to śmieci można wynieść tak jak się wniosło czyli w plecaku czy torbie.

  5. „Być może pomogłoby tu rozstawienie większej ilości koszy na śmieci. Jest ich bowiem zaledwie kilka, do tego w sporej odległości od siebie.”

    Na brak kultury i wychowania nie pomogą kosze, nawet co metr. Normalny turysta zabierze odpadki ze sobą.

  6. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 0

    Najlepiej rowerem przejechać niebieski szlak. Coś około 20 km i zalicza się Tanew i Jeleń. Trzeba tam niestety pokonać konkretny uskok, co z rowerem jest problematyczne i gdy ja tam byłem, to widniały tablice, że wchodzi się tam na własną odpowiedzialność. Jeśli ktoś nigdy nie był w pobliżu szumów, to na pewno zaskoczy go, jak głośne one są.

  7. To najpiękniejszy i najbardziej przyjazne miejsce na ziemi. Tylko roztocze.

  8. Ocena: 0

    A ten wodospad 😱 prawie jak Niagara 😁

  9. Ocena: 0

    Powolna degradacja srodowiska . Turyscici zasmieca , zrujnuja o znajda nowe miejsce do syfienia . 😡🤬

  10. Szkoda że miastowi nie potrafią się zachować poza granicami swojego boksu…

    • Ocena: 0

      Wieśniaki przyjeżdżają i zostawiają po sobie gnój.

      • Ocena: 0

        Wieśniaki w porównaniu do ciebie to nie mają czasu na bzdury tylko w tym okresie zapieprzają w polu a tacy jak ty przyjeżdżają z kubkami z KFC i zużytymi oponami co nie raz widziałem ale chama można poznać na odległość