Nalot na handlujących papierosami pod Novą. Zlikwidowano ich magazyn
11:27 22-11-2017 | Autor: redakcja
Wspólne działania wymierzone w osoby handlujące papierosami bez polskich znaków akcyzy, zostały przeprowadzone we wtorek na terenie targowiska przy al. Tysiąclecia w Lublinie. Miejsce to od lat znane jest z tego, że praktycznie przez cały czas można tam nabyć dowolną ilość papierosów, zarówno przemycanych zza wschodniej granicy, jak też produkowanych w nielegalnych fabrykach.
W działaniach wzięli udział policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Lublinie oraz funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego Referatu w Lublinie i Zamościu. Wspierał ich przewodnik z psem wyszkolonym do tropienia wyrobów tytoniowych.
Funkcjonariusze zaczęli od przeszukania targowiska. W kilku miejscach odnaleźli porzucone torby wypełnione papierosami. W miedzyczasie ich uwagę zwrócił zamknięty stragan. Jak się szybko okazało, w środku znajdowały się pudełka, a w nich paczki papierosów różnych marek.
Nielegalny towar został zabezpieczony. Łącznie ujawniono ponad 2 tys. paczek. Jak wstępnie obliczono, łączna kwota strat na szkodę skarbu Państwa wynosi około 50 tys. zł. Policjanci ustalają teraz właścicieli bezakcyzowych wyrobów, który musi liczyć się z konsekwencjami wynikającymi z kodeksu karno-skarbowego.
Galeria zdjęć
2017-11-22 11:22:05
(fot. Policja Lublin)
No
a dzisiaj znowu stoją :DDD
Ale dziś znów stoją
A nie zdziwiło Cię, że nikogo nie zatrzymali? Wszyscy o tym wiedzą i już głupio było policji udawać, że nie ma problemu… No i coś trzeba było wymyśleć żeby ludzie nie gadali… Reszty się domyśl…
bo to było wczoraj i już przemyt powstał z kolan
2 tyś paczek? Szału nie ma. Akcja pod publiczkę. Zlikwidowano jedynie podręczny magazynek. Takich jest tam kilka i pewnie dziś, problemu z zaopatrzeniem się w hit eksportowy Ukrainy, stali klienci problemu nie mają.
Dokładnie. Musiało coś być pod public
Czyżby układy się skończyły ? Nie będzie to dobre dla społeczeństwa . Chłopaki dorabiali na ślugach i był spokój na mieście . Teraz znowu zaczną się zrywy łańcuszków i rozboje na podpitych wujkach .
Jestem tego samego zdania.
Dlatego utrzymywanie szarej strefy na pewnym poziomie jest na rękę państwu.
Koniec Świata jest bliski… Po tylu latach…2 tyś paczek…No szał. I znów 25zł za paczkę.
A to pewnie tylko VAT i akcyza…
Nareszcie…
Co im po fajkach jak sprzedający czmychneli jakby cynka dostali. Chandluja głównie Ukraińcy którym właściwie nic nie można zrobić. Wystarczyło by obniżyć cenę wyrobów tytoniowych a wtedy nie legalny interes przestałby się opłacać. Wszyscy kupowali by legalnie zwiększając wpływy do budżetu państwa. A tak jutro znów będzie można tam pójść i kupić papieroski tak samo jak w wielu innych takich punktach od lat. Bo co mogą zrobić urzedy policja na luki prawne i brak kar. Łatwiej prawnie ukarać biedną staruszke która dorabia na chleb sprzedając przy chodniku na Ruskiej niż osoby ze wschodu handlujące fajkami. Tacy powinni być deportowani bez możliwości wjazdu do unii.
Mysle ze gdyby rozdawano za darmo to byloby dopiero cudownie.
Nie pale – i dziewie sie ludziom ktorzy pala. Po co? Smierdzi od nich strasznie. Nawet nie wiecie jak bardzo od was smierdzi. Kase wydawac by sobie wyhodowac raka. Tylko szkoda ze trujecie wszystkich dookola.
Ulla-la-la-la! Tak ostro do bliźnich? Że śmierdzą? Nieładnie, niegrzecznie…
Proceder kwitnie od lat. Policja przejeżdża radiowozami, widzi handlarzy i nic sobie z tego nie robi, zamiast obfotografować, wysłać funkcjonariuszy w cywilkach po kontrolowane zakupy. Zabezpieczono 2 tyś paczek, ale tych młodych byczków co je oferują pewnie nie zdjęto. Powinno się to ukrócić w zarodku i skończyłoby się przyjeżdżanie Ukraińców z kontrabandą i dorabianie naszym kosztem. Na stadionie 1000-lecia w Warszawie, czy w Nadarzynie działały całe mafie ochraniane przez skorumpowaną policję, czyżby w Lublinie ci handlarze tez mieli „ochronę” przez te wszystkie lata?
Brawo Sherlocku
Oj, chłopaczki w dresikach i adidaskach nie będą już przy stoisku ze skarpetami nagabywać ludzi na lewe fajki? Jaka szkoda…
Przecież tam nie trzeba było tonight żadnego nalotu wystarczyło podejść do pierwszego lepszego kolesia i powiedzieć że chcesz kilka kartonów. Oni krzyczeli wręcz przy przejściu przez ulicę że sprzedają. Ale wiadomo trzeba napisać że akcja brawurowa
Tym bardziej że nawet nie kupując od nich, jak stałem tam czasem czekając na kogoś w samochodzi, widziałem skąd towar wynoszą, a tu aż psa do tego trzeba było użyć. Akcja ewidentnie pod publiczkę, żeby statystyki się zgadzały. Każdy przecież wie co za proceder tam się wyprawia.
tam jest monitoring miejski, wiec wystarczy w niego poapatrzec. Ja równiez kilka razy czekalem tam na kogoś w samochodzie i widziałem przynajmniej kilka takich „magazynów”, skad fajki są przynoszone