Nagle wtargnął na jezdnię, doszło do potrącenia. Pieszy zmarł na miejscu (zdjęcia)
09:26 18-11-2022 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek około godziny 17:30 w miejscowości Bodaczów w powiecie zamojskim, na drodze krajowej nr 74, na odcinku pomiędzy Zamościem a Szczebrzeszynem. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że w obszarze zabudowanym miało miejsce potrącenia pieszego przez pojazd osobowy.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca peugeotem jechała od strony Szczebrzeszyna w kierunku Zamościa. Nagle z jej prawej strony z pobocza na jezdnię wprost przed jej pojazd wtargnął pieszy. Kierująca nie była w stanie zareagować, w wyniku tego auto z impetem uderzyło w mężczyznę.
W wyniku odniesionych obrażeń 69-latek, mieszkaniec gminy Szczebrzeszyn, poniósł śmierć na miejscu. Pojazdem kierowała 64-letnia mieszkanka gminy Zamość. Kobieta w chwili wypadku była trzeźwa. Wstępne ustalenia wskazują, że pieszy prawdopodobnie nie miał na sobie odblasków. Ciało 69-latka zostało zabezpieczone do dalszych badań sekcyjnych.
– Do późnych godzin wieczornych na miejscu wypadku pracowały służby ratunkowe. Policjanci pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności procesowe. Obecny był również biegły z zakresu ruchu drogowego. Wówczas droga była zablokowana. Dla podróżujących tamtędy kierowców policjanci zorganizowali objazdy. Prowadzone przez śledczych w sprawie wypadku postępowanie wyjaśni szczegóły i okoliczności tego tragicznego zdarzenia drogowego – wyjaśnia aspirant sztabowy Dorota Krukowska – Bubiło z zamojskiej Policji.




(fot. Policja Zamość)
Tylko 69 lata. Młody jak na wtargających. Przeważnie Ci tak bliżej 80-tki wbiegają pod koła.
wczoraj paniusia też raczyła wejść na przejście bez żadnej refleksji, że na mokrym asfalcie i jadąc nawet 30 na godzinę – w miejscu nie stanę
zahamowałam, wszystko pospadało mi na podłogę, zatrzymałam się już za przejściem, mało nie dostałam zawału
paniusia popatrzyła zdegustowana i poszła sobie dalej pilnie obserwując swojego srajfona
Dzięki za info. To już wiemy teraz wiemy, co się stało w każdej innej sytuacji i w/w wypadku.
Widzisz zbliżającego się do PdP pieszego, i zaskakuje Cię to, że ten piesze za chwile będzie na przejściu.
Ciekawe czy gdy widzisz zbliżający się do przejazdu kolejowe pociąg to też się zastanawiasz, kto komu powinien ustąpić. Też Ci wszystko wtedy na podłogę spada? Co ty na fotelach wozisz, że Ci spada?
Skoncz pie…… liczyć i naucz sie jeździć.. ale najpierw przepisów paniusia.
Nagle wg kogo? Wg jedynego uczestnika wypadku, który przeżył ten wypadek? A co na to inni świadkowie?
No i dlaczego uszkodzenia pojazdu wyglądają tak, jakby zdarzenie miało miejsce na drodze ekspresowej, a nie w centrum małej miejscowości?
Prawdziwy expert z cb. Wszyscy powinni od cb sie uczyc, taki wybitny czlowiek.
1. Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że uczestnik wypadku jest mało obiektywnym świadkiem.
2. Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że prędkość pojazdów ogranicza się w obszarze zabudowanym (czyli tam, gdzie występuje ruch pieszych) do takiej prędkości, żeby w przypadku ewentualnego potrącenia osoby pieszej, miała ona duże szanse na przeżycie.
Skoro pieszy takiego potrącenie nie przeżywa, a pojazd wygląda jak po zderzeniu z żubrem – to zachodzi uzasadnione podejrzenie, że komuś się trochę za szybko pojechało.
3. Za to z Ciebie psycholog.
Żył sobie człowiek 70 lat, by pewnego dnia, 17 listopada 2022 roku, wyjść z domu i rzucić się pod koła rozpędzonego samochodu.
No ma to sens. Wczoraj on. Dzisiaj ja się rzucę pod koła. A Ty jutro się rzucisz.
wtargnal z prawej a stukniety lewa strona auta
O wtargnięciu mówi tylko jeden uczestnik wypadku. Radziłbym skonfrontować do z relacjami innych uczestników czy świadków, zanim zaczniesz bezpodstawnie oskarżać kogoś o wtargnięcie.
Wtargnięcie to tak jakby z prawej strony wszedł a tu to wszedł chyba z lewej i doszedł do środka jezdni albo kierowca jechał lewa strona jak w Anglii?
a z jaką prędkością wtargnął ?
Tego kierująca dokładnie nie widziała, bo pieszego nie widziała. Ale widziała, że był ubrany na czarno, że miał kaptur i telefon w ręce. No i widziała, że wszedł na jezdnię bez rozejrzenia się.
Nagle wtargnął na jezdnię… zmarł na miejscu… więcej już nie wtargnie
Jak co rojku o tej porze polska wschodnia wiocha daje o sobie znać.
Ciąg dalszy nastąpi niestety …..
To go potrącił czy zabił tylko????
Czyli pieszy potrącił biedny samochód. Takie szkody na aucie, już ten wredny pieszy nie potrąci więcej biednych autek.