07/06/2026
690 680 960

Nadchodzi koniec koszmaru kierowców. Droga z betonowych płyt przejdzie do historii

Koszmar dla kierowców i wstyd dla województwa – tak w skrócie można określić ponad 13-km odcinek drogi wojewódzkiej nr 812 z Włodawy w kierunku Wisznic. Zbudowana tuż po wojnie, z betonowych płyt droga nie była nigdy remontowana. Po tylu latach jej stan jest opłakany.

Droga wojewódzka nr 812 z Wisznic do Włodawy kierowcom kojarzy się tylko z jednym, obawą o zawieszenie w samochodzie. O ile odcinek z Wisznic do miejscowości Kaplonosy posiada nawierzchnię bitumiczną to jednak jest ona pełna odkształcenia, uszkodzeń nawierzchni, spękań i kolein. Dalej, do samej Włodawy, jest już tylko gorzej. Nawierzchnia ułożona z betonowych płyt, która od początku istnienia nie doczekała się żadnego większego remontu, pełna jest uskoków, szczelin i odprysków. Jazda tą drogą sprawia, że kierowcy nie raz się zastanawiają, czy się nie pogubili i jadą prawidłową trasą.

O remont tej drogi, którą przejazd jest dla wielu kierowców koszmarem, od lat apelują lokalni samorządowcy. Inicjatywę o jak najszybszą przebudowę zbudowanej zaraz po wojnie betonowej trasy, podjął kilka lat temu starosta włodawski Wiesław Holaczuk. Niebawem dołączyli do niego starostowie parczewski i bialski oraz wójtowie gmin, przez których teren przebiega ułożona z płyt droga. Wysyłano liczne pisma i apele do władz województwa, wskazując że droga o znaczeniu strategicznym, nie może znajdować się w tak fatalnym stanie. Zwłaszcza 13,5 km odcinek Kaplonosy – Włodawa, gdzie betonowe płyty są spękane i pełne kolein. Jednak za każdym razem władze województwa rozkładały ręce tłumacząc, że brakuje funduszy na tą inwestycję.

Potrzeby bowiem są znaczne, droga ze względu na swój opłakany stan, nie nadaje się do jakiegokolwiek remontu. Musi ona zostać rozebrana, a następnie zbudowana od podstaw. Jednak przed kilkoma dniami, zapaliło się światło w ciemnym dotychczas tunelu. Okazuje się, że jest duża szansa, że w następnym roku kierowcy doczekają się przebudowy tej trasy. Mianowicie ministerstwo infrastruktury uległo apelom lokalnych samorządowców i przeznaczyło 5 mln euro na ten cel. Pieniądze mają pochodzić z funduszy transgranicznych, jednak na przebudowę całego odcinka betonowej drogi jest ich zbyt mało. Jednak władze wojewódzkie zadeklarowały, że gdy inwestycja dojdzie do skutku, wspomogą ją finansowo, by betonowy koszmar przestał być udręką kierowców.

(fot. lublin112)
2015-06-29 09:00:27

19 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Zapraszam do gminy podedwórze.NP w zaliszczu już drogi nie ma -_-

  2. Ocena: 0

    ale dziur nie ma:)

    • Ocena: 0

      no właśnie, więc nie jest tak tragicznie jak napisali, a jazda po takiej nawierzchni to troche jak w pociągu stukania 🙂

  3. Wystarczy jechać setką i jest OK. przynajmniej nie ma kolein

  4. Ocena: 0

    drogowcy uczcie sie.. nigdy nie remontowana…

  5. spadkobiercy pogromców partyzantów niszczą ostatni pomnik

  6. Ciekawe ile lat nowa nawierzchnia drogi wytrzyma. „Zaraz po wojnie betonowej trasy”. Tyle lat bez remontu wytrzymała. SZACUN

  7. Ocena: 0

    Niemcy do dzisiaj budują autostrady z BETONU. Niemieckie BETONOWE drogi na pomorzu przetrwały 70 LAT,można po nich jeździć nawet dzisiaj. Zero dziur!

  8. Dotatcje sa ale efektow nie ma.:( Jak dojdzie do TRAGEDII Nie daj Boze.. To MOZE KTOS SIE ZAINTERESUJE??!!! WIEC MOZEMY SOBIE POCZEKAC NA LEPSZA DROGE. . I DALEJ BEDZIE LUBUUUU DUUUYBUUUUU…

  9. Ocena: 0

    Bardzo fajna droga bez kolein bez dziur

  10. Jeszcze niech ktoś pomyśli o chodniku dla tej części miasta przy betonówce, bo nie ma jak do miasta dojść, zostaje pobocze, a tiry walą tą drogą non stop.