04/06/2026
690 680 960

Nad zalewem leżały ubrania, zaalarmowano służby ratunkowe. Szybko znaleziono właściciela

Szereg służb ratunkowych zjechało dziś po południu nad kraśnicki zalew. Istniało podejrzenie, że ktoś mógł utonąć. Na szczęście nikt nie potrzebował pomocy.

Pomimo listopada pogoda jest sprzyjająca i zachęca do spacerów. Wiele osób korzystając z wolnej niedzieli postanowiło spędzić popołudnie na świeżym powietrzu. Przed godziną 16 spacerowicze zwrócili uwagę na leżące na brzegu nad Zalewem w Kraśniku ubrania. Zaniepokoiło ich jednak to, że nigdzie nie było widać, aby ktoś znajdował się w wodzie.

O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Istniało bowiem uzasadnione podejrzenie, iż mogło dojść do utonięcia. Na miejsce skierowano straż pożarną, w tym zastępy z łodziami oraz quadem, a także policję.

Łącznie nad zalew przyjechało siedem zastępów strażaków. Wszyscy byli przygotowani do rozpoczęcia poszukiwań zarówno na wodzie, jak też na brzegu. Szybko jednak okazało się, że działania te nie będą potrzebne.

Ubrania należały bowiem do mężczyzny, który postanowił popływać po zalewie kajakiem. Nie chcąc zamoczyć odzieży, pozostawił ją na brzegu. Całe zdarzenie zostało uznane za fałszywy alarm, jednak jak to określono, w dobrej wierze.

3 komentarze

  1. Dziwne, ubrania pakuje się do worka wodoszczelnego i do kajaka.

Dodaj komentarz