Nad jeziorem brutalnie pobili i zgwałcili swojego kolegę. Pastwili się nad nim wiele godzin
13:30 14-02-2019 | Autor: redakcja
Zakończyło się śledztwo w sprawie niezwykle brutalnego pobicia młodego mężczyzny, którego miało dokonać trzech jego kolegów, z którymi udał się na letni wypoczynek. Wszystko wydarzyło się 28 maja ub. roku w Okunince koło Włodawy. Grupa młodych ludzi z okolic Włodawy, czterech mężczyzn i jedna kobieta, przyjechali nad Jezioro Białe. Spędzali czas nad wodą, jak też korzystali z dostępnych tam atrakcji.
Dochodziło jednak pomiędzy nimi do spięć. Szczególnie najstarszy z nich, 24-letni Mateusz J., był negatywnie nastawiony wobec jednego z młodszych znajomych. Nie oszczędzał wobec niego obraźliwych słów, co jeszcze bardziej eskalowało napięcie. Mężczyźni kłócili się, szarpali, jednak później znów razem się bawili i wspólnie spożywali alkohol.
Mateusz J. miał znaczną przewagę nad o wiele słabszym kolegą, co sprawiało, że w końcu stracił nad sobą kontrolę. Podczas kolejnej kłótni młodzi ludzie zatrzymali się przy jednym z pól, po czym 24-latek wysiadł z samochodu, używając siły fizycznej wyciągnął swojego znajomego z auta, a następnie zaczął okładać pięściami. Pomagał mu w tym 20-letni Rafał K. Kiedy napastnicy pobili swoją ofiarę, Mateusz J. oddał mocz na poszkodowanego.
To był jednak dopiero początek gehenny 19-letniego mężczyzny. Oprawcy wrzucili go do bagażnika, a kiedy dołączyli do nich 23-letni Mateusz J. i 18-letnia Greta P. znów zaczęli się pastwić nad swoją ofiarą. Wozili go po okolicy i przez wiele godzin się nad nim znęcali. Co więcej, agresja napastników wciąż rosła. Oprócz bicia, sprawcy zgwałcili mężczyznę za pomocą kija bejsbolowego i klucza do kół. Wszystko nagrywali za pomocą telefonu komórkowego.
Wieczorem wyrzucili go przed domem zastrzegając, że jeżeli komukolwiek powie o tym, co go spotkało, wrócą i go zabiją. Mężczyzna był jednak w takim stanie, że trafił do szpitala. Niebawem o wszystkim dowiedzieli się policjanci. Cała czwórka napastników została zatrzymana. Podczas przesłuchania odmówili składania wyjaśnień, nie przyznali się również do zarzucanych im czynów.
Mateusz J. i Rafał K. podczas śledztwa podtrzymywali swoje zeznania, z kolei będący parą Damian O.i Greta P. wyjaśnili, że bali się, że jeżeli przeciwstawią się Mateuszowi i Rafałowi, ci swoją agresję skierują na nich. Dlatego robili to, co tamci im kazali oraz w żaden sposób nie stanęli w obronie 19-latka. Sprawą zajmie się teraz Sąd Okręgowy w Lublinie. Oskarżonym grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
(fot. Zwiedzaj Lubelskie)
o i oby karma w pierdlu wróciła 🙂
Tacy znajomi to skarb.
Patologia
Czy te patole nie mają banderowskich korzeni?
Nie, mają dmowskie korzenie.
nie mają , greta to córka klawisza ha ha . dobrze ja tatek wychawał
To bydło nie ludzie . Niema sensu żywić takich w więzieniu . Kiedy powróci kara śmierci żeby utylizować śmieci ? !
Teraz ich beda dymac fallusami i nie tylko. Patola
Co jak co, ale żeby faceta chędożyć? Niezłe zyeby.
Jak ładny chłopak, to chętnie sam bym się z nim przespał.
Tacy mogą nawet wykorzystać kurczaka z marketu a taka jak ona wykorzysta wszystko. Czy ty jesteś taki sam?
Miałem na myśli chłopaka nie kurczaka 🙂
Karma wruci ,a wiezieniu szybko sie dowiaduja za co siedzisz dopiero oni beda mieli gehenne
Jedyną słuszną karą byłoby odwzajemnienie tego podłego przestępstwa. To jest odpad społeczny.
A co, jesteś chętny do wykonania kary? Łatwo nawoływać, trudniej zrobić.
Ze względu na dobro poszkodowanego mogliście darować sobie takie szczegóły , to powinno być nie jawne
Zapewniam, że i tak oszczędziliśmy opisu wielu najdrastyczniejszych scen, jakie się tam wydarzyły.
Brawo,na bank prawilni goście i 100% hetero,skąd u nich takie zamiłowanie?ukryte pragnienia,pewnie w pace wszystkie zrealizują z nawiązką.