05/06/2026
690 680 960

Na tę trasę kierowcy czekają od lat. Brakuje już tylko jednego podpisu do rozpoczęcia budowy ekspresówki Lublin – Lubartów

Ze sporym opóźnieniem zakończyło się projektowanie drogi szybkiego ruchu, która połączy Lublin z Lubartowem. Kiedy tylko wojewoda wyda decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, będzie mogła ruszać budowa.

Droga krajowa nr 19 między Lublinem a Lubartowem jest jedną z najbardziej uczęszczanych tras w Polsce. Każdego dnia korzysta z niej średnio ok. 28 tys. kierowców. Od wielu lat zapowiadana jest tam budowa drogi ekspresowej. Choć minęły już dwa lata od podpisania umowy z wykonawcą inwestycji, prace wciąż nie ruszyły.

Jak wyjaśniał nam w ub. roku Łukasz Minkiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, opóźnienie spowodowane zostało koniecznością wprowadzenia m.in. dodatkowych zmian, przez co tworzenie dokumentacji znacząco się przedłużyło. Zadaniem firmy Mota-Engil, która wygrała przetarg na realizację ekspresówki, jest zaprojektowanie, uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, wybudowanie drogi oraz zdobycie pozwolenia na użytkowanie.

Pierwszy etap właśnie został zrealizowany, a tym samym firma złożyła do Wojewody Lubelskiego wniosek o wydanie decyzji ZRID. Dokument ten, zwykle z rygorem natychmiastowej wykonalności, określa granice terenu przewidzianego do przejęcia pod budowę drogi i umożliwia rozpoczęcie procedury odszkodowawczej za przejmowane na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości. Podpis wojewody pod decyzją przede wszystkim oznacza jednak możliwość rozpoczęcia prac przy budowie drogi.

Należy jednak pamiętać, iż procedura ta jest długa i uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej trwa kilka miesięcy. Oznacza to, że nie ma szans, aby wykonawca zakończył budowę w terminie przewidzianym umową, czyli w ciągu 36 miesięcy. Należy liczyć się z co najmniej 1,5 rocznym opóźnieniem.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

17 komentarzy

  1. hahaha państwo z kartonu.

  2. Robić nie oglądać się,

  3. Ocena: 0

    Dajcie mi ten dokument to go podpiszę i chłopy budujcie w końcu te szosę. Ile można czekać ?

  4. I po co było im aneksować 40% podwyżki? Nie wiem czemu dalej nie ma polskiej firmy tylko kasa jest pompowana w zachodnie kieszenie. Na drodze pracują Polacy i polscy podwykonawcy. Czemu nie ma jeszcze państwowego przedsiębiorstwa co zatrudni Polaków, zaprojektuje, zbuduje i osiągnie zysk czytaj oszczędności min, 20-30% na kolejne odcinki dróg. Po co non stop przepłacać i wypompowywać kasę w obce ręce?

    • BiletDoChoroszczy
      Ocena: 0

      W rodzinie zdrowi? Przypomnij sobie jak komuna działała i dlaczego to nie wyszło.

    • Ocena: 0

      Komuna weszła za mocno?

    • Dlaczego pompować kasę w obce ręce? Bo lokalnym firmom rząd (każdy od ustawy wilczka) utrudnia funkcjonowanie jak tylko może. Co chwile zmiany przepisów, nowe podatki, obowiązki. Duże zachodnie firmy korzystały tu ze zwolnień podatkowych, urząd skarbowych się ich nie czepia, a czepia się malutkich.
      Jeśli zabijasz małe firmy, nigdy nie będą duże.
      Masz odpowiedź na pytanie, dlaczego płacimy innym.

  5. Bas , państwo to ludzie a że teraz ludziom się nic nie chce to wygląda to jak wygląda . Gdzie nie spojrzeć to leń na leniu i leniem pogania i dlatego to wszystko tyle trwa …Pozatym proponował bym spojrzeć na siebie i ocenić czy się jest takim debesciakiem czy jednym z tych leni …

    • A Ty na pewno nieudany przedsiębiorca co ma samych leni tylko szef zarobiony

    • Jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi. Lepiej jest zawsze obiecywać jak realizować. Tym sposobem można wszystko przeciągnąć w czasie a później niech się inni martwią.

  6. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Odcinek Via Carpatia na odcinku Lublin-Lubartów powinien być imienia Jacka Sasina.

  7. Weźcie się wkońcu do roboty!

  8. A po co tam jeździć do Lubartowa?

  9. Na jarmark.

  10. Dalej se lecą w kulki. Bez węzła w Wandzinie co był se znikł to jest sasinada, w Niemcach dalej będzie sajgon, jedyna opcja to budować szosę od Orlenu do węzła przy torach.