05/06/2026
690 680 960

Na Roztoczu spacerowicze natrafili w lesie na „dziwnego ptaka”. Miał ślady po szponach oraz poranione skrzydło (zdjęcia)

Rannego bielika znaleziono w lesie w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. Tym razem na szczęście nie stał się on ofiarą trucizny, lecz stoczył walkę z innym ptakiem.

W niedzielę leśnicy zostali zaalarmowani przez osoby spacerujące po jednym z lasów w okolicy Tomaszowa Lubelskiego o „dziwnym ptaku”, który potrzebuje pomocy. Z relacji zgłaszających wynikało, iż siedział on na ziemi, nie bał się ludzi i wcale nie odlatywał na ich widok. Pracownicy nadleśnictwa od razu udali się we wskazane miejsce.

Okazało się, iż owym ptakiem jest bielik. Rzeczywiście, nie był on w stanie latać. Został więc przetransportowany do prowadzonego przez Stowarzyszenie Leśne Przytulisko Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich.

Z uwagi, iż wszystko wskazuje na to, że ptak jest kolejną ofiarą procederu podkładania zatrutej padliny, o wszystkim poinformowano Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie. Tym razem jednak badania wykluczyły taką możliwość.

– Przyczyną jego złej kondycji na szczęście nie było zatrucie. Uległ on kontuzji po walce z innym ptakiem. Ma ślady po szponach, oraz mocno poranione skrzydło, przez co nie mógł on latać. Był też silnie osłabiony. Warto wspomnieć iż ptak jest duży, nawet w porównaniu do innych bielików – waży około pięć kilogramów – wskazuje Nadleśniczy Nadleśnictwa Tomaszów Piotr Cisło.

Obecnie bielik cały czas przebywa w ośrodku, gdzie poddawany jest leczeniu. Po rekonwalescencji zostanie wypuszczony na wolność.

fot. Daria Łata

fot. Daria Łata

 

6 komentarzy

  1. Ocena: 8

    Brawo za reakcję

  2. Zgłaszający brawo, ale nie wiedzieć że to nasz symbol… Pewnie mieszczuchy

  3. trzeba przeorac wszystkie chalupy na roztoczu, bydło spędzić do tbsów.

  4. Ocena: -15

    ale piękny! ruda wrona wypadła mu spod ogona i cuchnie

  5. Ocena: -15

    A ubezpieczenie posiada? Bo jak nie to będzie musiał płacić…