Na placu budowy wycięto kilkanaście choinek, mieszkańcy mają żal, że nie przekazano ich potrzebującym. „Trafiły do kościoła”
18:02 15-12-2021 | Autor: redakcja
18:02 15-12-2021 | Autor: redakcja
Kościół cały czas coś potrzebuje.
„A co choiną niemożna palić'”.
Jaki to gatunek drzewa „choinka”? Bo ja nie znam.
Znam świerki, jodły, sosny, modrzewie…. Ale nie słyszałem o gatunku choinka.
Wiem tyle, że choinka to przystrojone np. bombkami na Boże Narodzenie drzewko.
A na tym placu te drzewka były bez bombek…
„Nikolas” – a gdzie ktokolwiek napisał, że chodzi o gatunek drzewa.
Choinka zgodnie z definicją jest ustrojonym drzewkiem między innymi wspomnianych przez ciebie gatunków.
To co zostało wycięte dla jednych było jeszcze świerkiem (czytaj uważnie cały artykuł) a dla innych już choinką.
Jedni zajmowali się pracą i wycinali świerki a inni żyli już świętami i widzieli wycinane choinki 🙂
Dużo zdrowia i pomyślności w związku ze zbliżającymi się świętami 🙂
Choinka – może to zdrobnienie od choina a taki gatunek istnieje, warto poznać jak już się chce wytykać innym błędy.
Najbogatsza instytucja świata i zawsze biedna…
maja księża po kilka samochodów, willi, prywatne radia i TV z na świerka nie stać…
Kościół tez człowiek ?
„Czy naprawdę tak trudno było poszukać osób, które z chęcią by przygarnęły drzewka, aby ozdobić nimi swoje mieszkania – wyjaśnia jedna z okolicznych mieszkanek.” Serio? a czy firma budowlana to instytucja charytatywna która ma szukać na swój koszt osób które do swojego mieszkania przyjmą odpady z budowy i jeszcze na swój koszt ma im je przetransportować? pomijając fakt, że te „drzewka” mają wysokość dwóch kondygnacji bloku mieszkalnego i nie zmieściłyby się w większości mieszkań.
Zdrowy rozsądek, no chyba tak skoro świerki do kościoła pójdą;)
biedne klechy na osiołkach jeżdżą to ich nie stać na świerka.
ciekawe czy klecha co łaska da tak jak chce za wszystko….
Już to widzę- rodzinie rozdali i znajomym a może dwie sztuki trafiły do kościoła.
Zazdrość kogoś zżera, bo się nie załapał. Ja się grzecznie Pana przez ogrodzenie spytałam i mam. Ciekawa jestem czy te wielkie choinki co to trafiły do kościoła do ozdoby szopki ktoś postawiłby sobie w mieszkaniu. Zaraz oezwą się głosy, że sam czubek się w mieszkaniu zmieści, tylko pytam po co niszczyć wielką choinkę dla samego czubka skoro może ładna i okazała stać chociażby w kościele. To już ci zazdrośnicy nie mogą sobie małej choinki kupić koło Stokrotki? To tylko paręset metrów dalej. Nie chcę być wredna, ale już plotki się szerzą, że na zdjęciu widać z jakiego bloku zrobiono to zdjęcie… Jak za darmo się komuś nie trafiło to od razu szuka komu się poskarżyć. Owszem zgadzam się, że można było gałęzie także wykorzystać – sama dzwoniłam w tej sprawie do biura Miejskiego Architekta Zieleni jeszcze długi przed rozpoczęciem budowy. No cóż, nie było zainteresowania. No to skoro mieszkaniec się zainteresował w ostatniej chwili to trzeba było zejść na dół i sobie coś wziąć, a nie siedzieć w domu, pstrykać fotki i płakać, że specjalnego zaproszenia nie dostał. A, i gałęzie świerka na stroiki też sobie wzięłam. Można? Można.