08/06/2026
690 680 960

Na łuku jezdni wpadł w poślizg. Toyota spadła ze skarpy i dachowała przy rzece (zdjęcia)

Po raz kolejny w tym miejscu samochód wypadł z jezdni, zjechał ze skarpy i dachując zatrzymał się w pobliżu rzeki. Na szczęście tym razem nikt nie został ranny.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 20:40 na al. Solidarności w Lublinie. W rejonie ul. Lubomelskiej dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący toyotą mężczyzna jechał w kierunku zamku. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem po czym auto wpadło w poślizg. Następnie samochód wypadł z drogi, spadł ze skarpy i dachował przy przepływającej w pobliżu rzece Czechówce.

W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Nie ma większych utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)

32 komentarze

  1. marian prawdziwy patriota
    Ocena: 0

    Widzę, że robi nam się kolejny czarny punkt… Prawie jak obok Młyna Krauzego 😀

  2. Nie mogę pojąć fenomenu tego, iż tyle osób tam się rozbija nieraz tam jechałem szybko i daleko było od utraty kontroli nad autem!!!

    • ależ to proste, wystarczy tamtędy jeździć często, jedziesz z wiaduktu przy McDonaldzie stówką (przekraczasz dozwolone 70) i jesteś wyprzedzany przez samochody jadące 120-150km/h i z taką prędkością wchodzą w lewy łuk jednocześnie hamując przed światłami. Dokładnie to samo przy młynie

  3. Ocena: 0

    Ciotka do kwadratu, nie doleciał do Ściekówki.

  4. Na ilu licznik się zatrzymał?

    • Ocena: 0

      w czasie dzwona licznik się zatrzymuje na przebiegu samochodu. Natomiast szybkościomierz zatrzymuje się podobnie jak twój(celowo z małej litery) rozum na pozycji ZERO. Wiadomości te uzyskałem u szwagra na imprezie

  5. Ocena: 0

    W tym samym miejscu było już kilka takich wypadków. Nadmierna prędkość to jedno ale niech ktoś z ZDiM zwróci uwagę na złączke przed tym łukiem! To m.in. ona powoduje wybijanie kierowców z rytmu jazdy!

    • Co mają sprawdzać? Wystarczy jechać zgodnie z przepisami a nie uważać się za pseudo inżyniera.
      Przejechałem ponad 2 miliony km po Polsce i Europie i wiem że wystarczy nie przekraczać prędkości o więcej niż 10% i żadne złączki,zakręty czy wiadukty nie będą straszstraszne e

  6. Ocena: 0

    O ile mnie starcza pamięć nie zawodzi, to już rugi męczennik motoryzacji turlał sie po tej skarpie.
    Zanim ktoś wytapla się w tym rowie szumnie nazywanym rzeką, może by tak pomyśleć o jakiś zaporach przeciwczołgowych, albo czymś innym, ale mocno idioto odpornym

    • Jeśli postawisz tam bariery ochronne to geniusz kierownicy, który w nie uderzy, odbije się od nich, wróci na drogę i spowoduje karambol. Niech lecą do rowu. P.S. Tamtędy nikt nie jeździ zgodnie z ograniczeniami ale żeby rozbić się trzeba przegiąć naprawdę mocno. Powinni kasować prawa jazdy za takie numery. Tak samo jak za prędkości powyżej 120 na wysokości Felicity.

  7. Grześ przez wieś
    Ocena: 0

    Na tym łuku już nikt słupów energetycznych nie stawia ,bo by z wymianą nie nadążali.A wystarczyło by postawić bariery ochronne ,a tak są zawody kto dalej doleci.

  8. Ocena: 0

    Proszę wybitnych specjalistów i ekspertów z dziedziny wypadków samochodowych o wyjaśnienie jak to jest możliwe żeby w tym miejscu lub po drugiej strony ulicy zrobić coś takiego ?

    • Ocena: 0

      To proste. Tam masz przechodzący przez szerokosc ulicy maly próg. Nie wiem jak to nazwac, jak przejedziesz to zwrocisz uwage. I jak najedziesz na to zbyt szybko to podbija kola a potem juz utrata panowania. Taka sam sytuacja jest przy mlynie Krauzego. Ale prawda jest tak ze mimo wszystko aby stracic panowanie musisz grzac naprawde grubo. Ja tam jechalem ok 100 i przejechalem bez problemu wiec ci wszyscy ktorzy wypadaja musza miec o wiele wiecej

      • Ocena: 0

        niejednokrotnie w nocy pędziłem tam szybciej niż 100km/h i nigdy nie miałem tak żadnego problemu – dziś (środa znowu ktoś zaorał tym razem lewą stronę i słup) Tu bardziej chodzi o stan techniczny pojazdu – oraz umiejętności a raczej ich brak wśród sprawców tych wypadków – kolizji !

  9. Ręce konserwowane
    Ocena: 0

    Ja już ustaliłem, przecież koza mu nie wybiegła tylko zapitalał, a ślisko jest.

  10. JAK?!