Na łuku drogi wpadł w poślizg, BMW uderzyło w drzewo i latarnię. Od niedawna ma prawo jazdy (zdjęcia)
05:28 09-01-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
05:28 09-01-2025 | Autor: redakcja
Kupi sprawne auto, nauczy się jeździć, odkryje co znaczy ślisko. I wyjdzie na ludzi
haha i bardzo dobrze, szacunku do ulicy gówniarzu
Gratulacje dla instruktora, psychologa który wydał zaświadczenie, dla egzaminatorów oraz systemu kształcenia i edukacji że ten kierowca ma tak wspaniale nawyki i umiejętności
Kolejny, potenxjalny który będzie kolekcjonował zakazy kierowania pojazdem a kilka razy wsiądzie i pjedzie po pijaku.
Brawa również dla niewydolnyxh wychowawczo rodziców. Wspaniałe przekazali dziecku standardy, wartości i wzorce zachowan.
Głupotą jest też od razu wsiadać do zbyt mocnego auta na samym początku.
Zapewne młody wiek, koledzy znajomi popisówa i nieszczęście gotowe. Ja bym bardziej zwrócił uwagę na system jak i czego uczą na egzaminie i kursie. Każdy młody kierowca wyjeżdżający na oblodzona jezdnię ,a nawet ten doświadczony może zaliczyć poślizg i dzwona. Szczęście w nieszczęściu że tylko blacha pogięta. Sam kurs przygotowuje cię tylko i wyłącznie do zdania egzaminu, a nie prawdziwego życia na drodze.
Owsiak góra na kursach dobrze uczą tylko musisz zrozumieć, że większość ubiegających się o prawo jazdy i nie tylko oto jest niewyuczalna. Sieczka w głowie i brak wyobraźni.
Sytuację powtarzają się od wielu lat. Młody kierowca podjarany że ma jakieś tam auto znajomi są razem z nim i jest popisowa. Niby dorosły bo jakoś zdobył to prawo jazdy i nie na ładne oczy, ani za łapówkę. Gdyby uczyli naprawdę w szkole jazdy jak się zachować w pewnych sytuacjach i na nauce jazdy by go zarzuciło kilka razy dało by do myślenia. Nauka polega na schemacie zdania egzaminu i tyle, a później radź sobie sam. Co do odpowiedzialności i dojrzałości psychicznej wielu ludzi nie powinno by z domu wychodzić czy moc mieć i opiekować się dziećmi.
Kolejny burakowóz wycofany z wyścigu. Zrobiło się bezpieczniej!
Zapewne reprezentant prowincji wiejskiej (czytaj: Krasnik / Swidnik)