Na kolejnym skrzyżowaniu w Lublinie zamontowano sekundniki. Urządzenia już odliczają czas do zielonego (zdjęcia)
18:51 14-12-2024 | Autor: redakcja
Zgodnie z zapowiedziami miejskich urzędników, na lubelskich skrzyżowaniach przybywa sekundników. Rozwiązanie to, znane z wielu krajów Europy, jest nowością w stolicy naszego regionu. Pierwsze tego typu urządzenia zostały zamontowane pod koniec sierpnia na skrzyżowaniu ulic: Kunickiego – Rejtana – Zemborzycka. Teraz przyszedł czas na kolejne miejsce.
Właśnie zakończyły się prace na skrzyżowaniu ul. Prusa, Północnej, Biernackiego i Jaczewskiego i sekundniki już odliczają czas do zielonego. A to jeszcze nie koniec. W planie jest ich montaż w kolejnych lokalizacjach. Mowa o skrzyżowaniach ul. Armii Krajowej i Orkana, al. Andersa z ul. Walecznych, ul. Turystycznej i Kasprowicza czy też Poligonowej z Zielone Wzgórze.
Z urządzeń zadowoleni są kierowcy. Wskazują, że ruch stał się płynniejszy dzięki m.in. temu, iż ruszający na zielonym nie „zasypiają” a także z daleka widać, ile jeszcze czasu zostało do zmiany świateł. Ratusz także zaznacza, iż sekundniki usprawniają także ruch oraz wpływają na poprawę bezpieczeństwa niechronionych użytkowników ruchu drogowego. Rozwiązanie to jednak cały czas jest w formie pilotażu.


Normalnym kierowcom takie sekundniki poprawią jazdę ,ale niestety mamy wysyp melepetów za kółkiem . Im nie pomogą sekundniki ,wymalowane linie itp I tak wjeżdżają pod zamykający się szlaban,parkują pod dyskontami na 2 lub 3 miejscach ,a spod świateł ruszą jak znajdą bieg mieszając chochlą w wiadrze . Niestety obecny system szkoleń kierowców uczy jak zdać egzamin ,a nie uczy jak jeździć i nie utrudniać życia innym
Przecież to właśnie starsi kierowcy jeżdżą, tak jak opisałeś.
Zacznijcie montować system Red Light.
Urzędnicy uwielbiają bohatersko walczyć z problemami które sami spowodowali, a jeszcze jak przy tym można przepuścić publiczna kasę to jest idealnie…
Od kilkunastu lat wszystkie ulice w Lublinie są przebudowywane tak że sygnalizację umieszcza się na tych wielkich paskudnych wysięgnikach tak wysoko, że stojąc na początku często nie widać jakie jest światło. Kiedyś sygnalizacje były na niskich słupach widoczne łatwo z auta ale urzędasy i pseudo inżyniery wymyśliły że światła muszą być widoczne przez kierowców z tyłu i zaczęli je wieszać na wysokości latarni ulicznych.
Odliczanie czasu głupoty urzędników.
no i po co jak i tak czerwona fala jest bo the bil ustawia światła
A gdzie podziały się dawno temu stosowane powtarzacze , które montowane były na wysokości oczu kierowców osobówek ? To był epokowy wynalazek inżynierii ruchu a nie sekundnika, które niczemu nie służą.
Jeszcze tylko poprawić zapalające się strzałki prawoskretu bo na większości skrzyżowań czas działania zielonej strzałki jest bezsensownie krótki lub warunkowo zapala się w tym czasie gdy wszyscy już maja światło czerwone.
Zmniejszyło by to korki na wielu skrzyzowaniach
Bardzo dobre rozwiązanie. Oby było jak najczęściej
„Zamontowane latem na skrzyżowaniu ul. Kunickiego z Zemborzycką sekundniki sprawdziły się”
W jaki sposób? Że w miarę nowe urządzenia nadal działają?
To bajer, który absolutnie niczego nie zmienia. Kierowcy, którzy stoją jako pierwsi, i tak ruszają z opóźnieniem, a jak ktoś przejeżdżał na „późnym żółtym”, tak przejeżdża.
Więc jakie dokładnie są te kryteria, które urządzenia tak dobrze spełniają?
A takie że osoby bez kompetencji w dbaniu o poprawę bezpieczeństwa na drogach udają że znają się na swojej robocie.
Bardzo dobrze fajna sprawa są miasta gdzoe zamontowane są wszędzie