08/06/2026
690 680 960

Motocyklista zderzył się ze znakiem. Trafił do szpitala

Dzisiaj rano na drodze wojewódzkiej Lublin – Bełżyce motocyklista uderzył w znak drogowy. Mężczyzna trafił do szpitala. Policjanci ustalają teraz przyczyny wypadku.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 6 w miejscowości Pawlin w gminie Konopnica. Na drodze wojewódzkiej nr 747 Lublin – Bełżyce motocyklista zderzył się ze znakiem. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Pawlina i Bełżyc, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, poruszający się motocyklem mężczyzna jechał w kierunku Lublina. W pewnym momencie, z niewyjaśnionych na chwilę obecną przyczyn, zjechał z drogi i uderzył w znak drogowy.

Mężczyznę przetransportowano do szpitala. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Przez ponad godzinę występowały utrudnienia w ruchu.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

16 komentarzy

  1. A w którą stronę jechał znak? Może wyprzedzał. Ewidentnie wina znaku.:)

  2. Znak wymusił pierwszeństwo

  3. O! Coś nowego. Dotychczas drzewa, zwierzeta, przepusty, zakręty polowaly na kierowajcow. Ciezka jest dola mlodych, szybkich, gniewnych….

  4. zderzył się ze znakiem – co sugeruje, że obydwaj „uczestnicy ruchu” się poruszali 🙂
    dalej już napisano poprawnie, że uderzył w znak…

  5. Ocena: 0

    Co tu wyjaśniać ….znak złośliwie wyskoczył i zaskoczył …..dawcę .Zakazać ustawiania znaków drogowcom ./

  6. Ocena: 0

    Jak zwykle znak nie spojrzał w lusterka.

  7. Ocena: 0

    moze to byl znak czasu i trzeba pomyslec o przesiadce na mzk

  8. jak mozna tak bezmyślnie stawiać znaki

  9. Wszyscy jadą sobie rozkosznie po motocykliście, a nie pomyślą, że być może ta „nieustalona przyczyna” pojechała sobie dalej, nieniepokojona…

  10. Ludzie nie obwiniajcie tak motocyklisty !!!!! Nikomu krzywdy nie zrobił!!!! A teraz w szpitalu i cala rodzina się martwi ?

    • obwinia się kogoś, kto jest winny. a jest winny – więc obwiniamy.
      o swojej rodzinie to on mógł pomyśleć, a nie my teraz. prawda?
      więc o czym Twój komentarz jest w zasadzie?