Młody kierowca wpadł w poślizg i śmiertelnie potrącił rowerzystę
09:52 30-05-2020 | Autor: redakcja
W piątek około godziny 16:30 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem rowerzysty w miejscowości Adamów w powiecie zamojskim. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna i policja.
Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wypadku wynika, że pojazd marki Volkswagen i rowerzysta jechali w tym samym kierunku, drogą gminną w stronę Bliżowa. Kierujący volkswagenem 18-latek z gminy Adamów, najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wpadł w poślizg i zderzył się z jadącym przed nim rowerzystą. Po zderzeniu pojazd osobowy dachował w przydrożnym rowie.
Niestety w wyniku odniesionych obrażeń 60-latek podróżujący jednośladem poniósł śmierć na miejscu. Kierujący volkswagenem był trzeźwy. Młody mężczyzna miał prawo jazdy zaledwie od kilku miesięcy. Policjanci zatrzymali 18-latkowi uprawnienia do kierowania pojazdami. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.
(fot. Policja Zamość)
B5 z 90-konną turbognojówką… to trzeba mieć siano we łbie, żeby taka 20-letnią kanapę na kołach rozpędzić do utraty kontroli.
Bo łun myśloł że to jak w trakturze. Na trakturze to łun najlepszy z całwj noszej wsi.
Naprawdę? Łun? Naprawdę jak coś się dzieje na wsi to łun i traktor. Litości człowieku. Wracaj do przedszkola z takim poziomem inteligencji i argumentacji.
Łuny niekture to takie mundre z inszych wsiów że nazywajom siem Anonim. Łoj panocku przeproszam waszom miłość. Nie chciał ja sie narazić takiemu panocku kturen nazywa sie Anonim.
Jak wczoraj „motocyklista” zabił pieszą to fala hejtu (słusznego!) a tu: „jak ktoś jeździ rowerem to musi brać pod uwagę..” i najważniejsze że „w powiecie Zamojskim”…
Hejt nigdy nie jest słuszny i świadczy o głupocie hejtera. Tu zastanówmy się co zmienic żeby droga była tu bezpieczniejsza.
droga drogą, gorszy brak doświadczenia za kierownicą.
czyli jak sekcja komentarzy, to tylko pozytywnych? bo każdy, kogo sprawa zbulwersuje, to de*il?
Oczywiście pan z policji lub świadek skoro taka pewność, co do zdarzeń. I oczywiście zna ofiarę, sprawcę i ich rodziny, prawda? I oczywiście przejawia postawę pełną myślenia i empatii. Gratuluję.
To bylo w powiecie Zamojskim.
Zgadza się. Dziękujemy.
Młodzi kierowcy + samochody grupy VAG (i stare Hondy też) = popisywanie, głupota i brawura na drodze.
Wszyscy jeżdżą c****o, tylko ja z*******e, bo 8 miesięcy temu zdałem prawo jazdy za 3 razem!!! Jestem mistrzem i sam sobie mogę dobierać prędkość do drogi, a nie stosować się do znaków.
-Mati, pa tera!
-O kuuuuuuuuu**a. Aaaaaaaaa.
takie czasy….
Dwadzieścia lat temu miało się malucha, poloneza no góra Cinquecento czy starego Kadeta/Jetta.
I co się robiło wtedy…. ??
TO SAMO co dziś młodzi ludzie robią w TDI czy innych Hondach syfik, E36, E46 itd itp.
Nic się nie zamienia. Ułańska fantazja młodych ludzi.
Niech rzuci kamieniem pierwszy ten kto za młodu głupio nie jeździł.
Na pewno jak pomyślisz to sobie przypomnisz jak sam nie raz zap….łeś za gówniaka i mądre to nie było tylko szczęścia miałeś trochę więcej.
Tylko nastaw łeb, a znajdzie się wielu takich, którzy na drogach nie okazywali objawów bezmózgowia.
Znaczy tak szczerze mówiąc to mam 24 lata i prawo jazdy od 6 i NIE uważam się przez to jestem lepszy niż ktoś kto zdał za 2, 3 czy 10 razem. Nigdy nie miałem żadnego zdarzenia drogowego (tfutfu), kontroli drogowej, mandatu i dobrze mi z tym. Nie jeżdżę jak stary dziadek, którego każdy chce wyprzedzić, ani jak eLka. Oczywiście zdarza mi się łamać przepisy, ale kilka z nich uznałem za ŚWIĘTOŚĆ, i których przestrzegam zawsze w nocy o północy. Kilka z nich to przekraczanie prędkości max o 30 km/h poza miastem, max o 20km/h w mieście (oczywiście wedle warunków, czasem trzeba jechać poniżej dopuszczalnej prędkości), linia ciągła – nieprzekraczalna, wyprzedzanie i omijanie na przejściu – nigdy i nigdzie. No i to takie główne reguły, ale jest ich jeszcze kilka.
Może to też wynika z wychowania. U mnie w rodzinie zawsze gdzieś przewijaly się samochody i zawsze marzyłem żeby nimi jeździć i po zdaniu prawa jazdy szczęśliwy byłem już z samego faktu, że w końcu mogę gdziekolwiek sam pojechać i cieszyć się jazdą. I nie mam potrzeby udowadniania wielkich cojones poprzez niebezpieczną jazdę, bo zwykła, normalna jazda nigdy nie była dla mnie nudna.
I w swojej „karierze” jeżdżę już drugim samochodem, nie pochodzącym z Niemiec bo prestiżowy, ani nie będący syfikiem i jest spoko. A pierwszy nie rozbity, tylko sprzedany, bo chciałem zmiany. Także można być młodym i nie roz*****lać wszystkiego i wszystkich swoim samochodem.
Pajacowal i próbował zakręt ściąć efekty widać. Mam nadzieję że poniesie odpowiedzialność za swoją głupotę i za śmierć niewinnego człowieka.
A może to była awaria np. opony.
a może utrata połowy mózgu przez kierowcę w dzieciństwie?
Awarie to ty masz. Ewidentnie widać prędkość i brak wyobraźni jak by wjeżdżał 50 kmh w zakręt a tam jest teren zabudowany to napewno zdarzył by wychamowac a nawet ominąć rowerzyste
Przykre, ale jak ktoś jeździ rowerem to musi brać pod uwagę że to się może tak skończyć.
Przykre, ale jak ktoś jest głupi to pisze takie komentarze…
A hejt na kierowców to przejaw mądrości?
Lepiej daj spokój z takimi komentarzami, rowerzysta jest takim samym użytkownikiem drogi jak i kierowca samochodu. Prawda jest taka, że jakaś część ludzi szczególnie młodych uważa się za genialnych kierowców. Skutki niestety widać w statystykach.
Nie wszyscy na pierwszą komunię, a nawet na „osiemnastkę” dostają auto – niektórych przez całe życie stać tylko na rower
Nie rozumiem skąd to wiesz ? Pasażerem byłeś? A może warunki pogodowe były złe ? A może chwila nieuwagi? Wie to tylko ten 18latek więc nie komentuj głupio. Niestety niewinny człowiek zapłacił największą cenę a chłopak będzie płacił za to do końca życia…..
Led …..Nie rozumiem skąd to wiesz ? Pasażerem byłeś? A może warunki pogodowe były złe ? A może chwila nieuwagi? Wie to tylko ten 18latek więc nie komentuj głupio. Niestety niewinny człowiek zapłacił największą cenę a chłopak będzie płacił za to do końca życia…..
Wiem i tyle. Był tam świadek któremu 2 sekundy wcześniej ofiarą mówiła dzień dobry. Z tego co opowiedziała to łepek nie jechał 50 kmh tylko szybciej. No nie uwaga to napewno gdy się ścina zakręt. Jak by jechał przepisowo to by tego nie było.
Przykro i to bardzo powinno być kierowcy , bo jak jeżdzi się samochodem to trzeba wiedzieć że się odpowiada za skutki jazdy . Tutaj za nadmierną prędkość zapewne w stosunku do dozwolonej i do warunków na drodze. Gówniarze mentalni powinni w końcu odczuć że beztroska i brawura za kierownicą niesie za sobą odpowiedzialność i karę. Kiedy w końcu policja oprócz apeli do kierowców o spokojną jazdę zacznie solidnie karać, ups ale to nie policja tylko nasze władze ociągają się z wprowadzeniem solidnych mandatów.
Przy zderzeniu osobówki z ciężarówką także można to samo napisać o kierowcy osobówki.
a jak ktoś jedzie autem, nawet paskiem, to nie musi brać pod uwagę odsiadki ?
Do HD ty jesteś przyglupem czy częściowo niedorozwój
Akurat,, HD,, dał dobrą poradę, nie czepiaj się. Zawsze może znaleźć się taki ktoś lub coś się zadzieje, że przerośnie możliwości wybitnego młodego szofera.
Ale taka jest prawda. Można tylko zaklinać rzeczywistość.
Tyle razy już tu pisałem że „młody” kierowca na początku swojej przygody z prawem jazdy powinien jeździć w towarzystwie osoby z długim doświadczeniem na drodze. Nie stosując się do tego takie będziemy mieli skutki jak w tym przykrym wypadku.
ludzie spokojni siedzieliby w domu, bo nie mieliby czym jeździć.
ci idioci z sianem we łbie znaleźliby innego de*ila na fotel pasażera – i co to zmienia?
Jeździł szybko,ale bezpiecznie
Jeżdząc rowerem nieraz widzę kierowcow którzy wypadają rozpędzeni z zakrętu na granicy przyczepności . Mam nadzieję nie znaleźć się w sytuacji takiej jak ten rowerzysta. Apeluję do was panowie i panie za kierownicą drogi są wspólne i zachowujcie się na nich tak jak należy, wystarczy trochę szacunku dla innych uczestników, i świadomości że przez wasz sposób jazdy to WY rowerzyście zrobicie krzywdę nigdy odwrotnie. To ze rowerzysta jest niechronionym uczestnikiem ruchu oznacza że z większą uwążnoscią należy ich na drodze traktować. Już bardzo wielu kierowców poprawnie wyprzedza, ale niestety jest jeszcze jakieś 20% nieuprzejmych zakładam że to ci którzy nie jeżdzą rowerem, szkoda bo nie wiedzą jak przyjemna może być ta właśnie jazda. Mnie kierwanie samochodem już nudzi, natomiast jezdzić rowerem uwielbiam, rowerzystów przybywa, tak wiem że mniej wygodnie jest dla samochodów niż było, trzeba to zaakceptować i spokojnie jechać mijając rowerzystów bo to dla nich oznacza bezpieczeństwo . Klasa bije od kierowców którzy potrafią jadąc powoli i z dużą odległością od rowerzysty go wyprzedzić- dziękuję wam za to i proszę innych o podobną jazdę. Nie gazujcie podczas wyprzedzania proszę.
Rowerzyści są tak traktowani przez kierowców tak jak traktują pieszych.
Rowerzysta rowerzyście nie równy. Jedni potrafią maksymalnie trzymać się prawej strony a inni jadą w kilku obok siebie. Bądź mądry na siodełku to masz większe szanse na przeżycie. Chcesz jezdzic rowerem to jeździj po lesie albo droga dla rowerów.
W ogóle czemu istnieją drogi dla rowerów a dla samochodów są też dla rowerów?
Drogi nie są dla samochodów. Drogi są dla pieszych, dla rowerzystów, motocyklistów, samochodów, dla ruchu kolumn pieszych, do pędzenia zwierząt, do jazdy wierzchem, do ruchu pojazdów rolniczych itp.
Czasem przy drodze jest chodnik, czasem droga dla rowerów. Są też drogi tylko dla pojazdów silnikowych, tj. ekspresówki oraz autostrady.
Jeżeli dwóch rowerzystów jedzie obok siebie, to zajmują tyle samo miejsca co samochód, więc o co masz pretensję. Że samochody są za szerokie, czy o co?
O to że rowerzyści jadac obok siebie łamią przepisy ruchu drogowego.
Jeżeli trzymać się by twojego „koncertu życzeń”, żeby po jezdniach (to jest to,m co ty nazywasz drogą) miały się poruszać tylko samochody, to konsekwentnie:
-powinno zabronić się całkowitego parkowania pojazdów na chodnikach
-wybudować kilka razy więcej dróg rowerowych, a tam gdzie nie jest to możliwe, to pasy ruchu trzeba by zastępować pasami rowerowymi.
Wielokrotnie trzymając się blisko krawędzi jezdni byłem ofiarą wyprzedzania mnie na trzeciego, co przede wszystkim dla mnie było niebezpieczne. Spokojnie może rowerzysta zajmować swój pas drogi, wyprzedzajcie go tak jak wyprzedzacie kazdy inny pojazd tj samochód, motocykl, traktor. Od nich nie oczekujecie że nagle wam tak zjedzie do prawej krawedzi tak jakoby go w ogóle nie bylo. Nie jest to możliwe nawet jak trąbicie rowerzysta się nie teleportuje. Właśnie dlatego i w obawie o własne życie nie jeżdżę przy krawędzi, jak tylko to zrobię to bardzo szybko robi się niebezpiecznie dla mnie. Najlepiej jechać 0,6-1,0 metra od krawędzi jezdni. Sami widzicie nie ma tam miejsca na trzeci pojazd.
Wiesniak i wieswagen to juz komplet.