Mieszkaniec Lubelszczyzny zginął na Ukrainie. Był żołnierzem walczącym w międzynarodowym Legionie
22:45 20-07-2024 | Autor: redakcja
W sobotę, w Kijowie odbyła się uroczystość pożegnania 22-letniego Polaka, który stracił życie podczas walk z rosyjskim najeźdźcą. Tomasz Sękala pochodził z województwa lubelskiego, jesienią 2023 roku dołączył do Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej Ukrainy. Zginął tydzień temu podczas walk, jakie miały miejsce w osiedlu Dibrowa w rejonie siewierodonieckim w obwodzie ługańskim.
Ceremonia miała miejsce na największej nekropolii Kijowa, jaką jest cmentarz Bajkowa. Nie oznacza to jednak, iż ciało żołnierza zostało tam pochowane. Odprawiono jedynie nabożeństwo żałobne, Tomasz Sękala zostanie zaś pochowany w swojej rodzinnej miejscowości.
W trakcie uroczystości podkreślano, że 22-latek oddał swoje życie za wolność Ukrainy. Złożono też hołd poległemu żołnierzowi, okazując mu wdzięczność za to, co zrobił dla ukraińskiego narodu. Odegrano również polski hymn. W ostatnim pożegnaniu, oprócz żołnierzy, brał też udział konsul RP w Kijowie Paweł Owad.
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM
Wyrazy współczucia dla rodziny młodego człowieka. Straszne nieszczęście.
Z własnej woli chyba tam pojechał. Nikt go nie zmuszał.
R.I.P. 😢
Zginął w walkach nie o swoją ojczyznę? Ryzyk fizyk jego problem. A mógł być w Polsce i żyć. Jego wybór. Niech u kraina płaci odszkodowanie rodzinie
Głupia śmierć na własne życzenie.
czyli najemnik
Żołnierz UPA polskiego pochodzenia poległ na froncie. Przykra sprawa… Ciekawe czy chociaż kilka dolarów wysłali rodzinie?
Żeby Polak ginął za upa…
Polak zginął za swoje przekonania o prawie do samostanowienia innego narodu. W takiej samej sytuacji ginęli obywatele innych narodowości w Polsce, w czasie II WS. Cześć ich pamięci!
Cześć i Chwała
Walczył za zbrodniarzy, którzy nadziewali główki Polaków na sztachety. Jego wybór.
Przejrzyj na oczy. Nie powielaj narracji państwa przeciwnego Polsce. Myśl samodzielnie!
Dlaczego nie piszesz tego samego o Niemcach? Te same czasy, te same zbrodnie, a nienawiść jakby mniejsza.
Nie czas wybaczyć zbrodnie po wszystkich stronach?
Państwo niemieckie od 1945 nie gloryfikuje faszyzmu, nie stawia pomników zbrodniarzom, przy każdej okazji odcina się od nazistów. Natomiast za naszą wschodnią granicą stoją pomniki Bandery, Szuchewycza i innych kanalii, a weterani UPA i ich czciciele paradują dumnie w faszystowskich mundurach pod czerwono-czarnymi flagami. A szkielety sadystycznie wymordowanych Polaków wciąż nie mogą doczekać się na ekshumacje i należyte upamiętnienie. Taka jest różnica.