Mieszkańcy skarżą się na śnieg zalegający na ulicach i chodnikach. „Nie da się wszystkiego odśnieżyć w jednym czasie”
14:06 13-12-2022 | Autor: redakcja
Występujące w ostatnich dniach intensywne opady śniegu sprawiły, że służby zaangażowane w zimowe utrzymanie dróg mają pełne ręce roboty. Osoby, odpowiedzialne za tego typu prace zapewniają, że pracuje praktycznie cały dostępny sprzęt, jednak mieszkańcy często skarżą się na nieośnieżone drogi czy chodniki. Tego typu sygnały otrzymujemy z całego regionu.
Wiele podobnych wiadomości nadeszło z Radzynia Podlaskiego. Kierowcy wskazują, iż odśnieżane są tylko główne ulice, zaś wiele tych mniej uczęszczanych jest pomijanych. Ro samo dotyczy dróg prowadzących na osiedla. Niektórzy zapewniają, że sytuacja ta sprawiła, iż nie byli nawet w stanie wyjechać rano do pracy. Podobne wiadomości otrzymaliśmy w sprawie chodników, na których również ma zalegać gruba warstwa śniegu utrudniająca poruszanie się, szczególnie osobom starszym.
Przedstawiciele Urzędu Miasta wyjaśniają, że odśnieżanie powinno się zaczynać, gdy przestanie padać śnieg. Jednak z uwagi na ciągłe opady sprzęt został wysłany wcześniej, ok. 4 nad ranem, aby mieszkańcy mogli rano wyjechać do pracy. Samo odśnieżanie miasta trwa około 4 godzin, jednak czas ten tak naprawdę zależy od jakości śniegu. Wilgotny, ciężki usuwa się dłużej.
– Nie jesteśmy w stanie odśnieżyć wszystkich dróg w jednym czasie. Kolejność odśnieżania zależy od kategorii dróg. W pierwszej kolejności odśnieżane są główne szlaki komunikacyjne, potem pozostałe drogi, następnie osiedlowe – tłumaczy prezes PUK Jarosław Ejsmont.
Jeżeli chodzi o chodniki na osiedlach przy blokach, ich odśnieżanie leży najczęściej w gestii spółdzielni lub wspólnot mieszkaniowych. To one własnymi siłami mają obowiązek usuwania z nich śniegu. Prezes PUK dodaje, że owszem mogą one to zlecić kierowanej przez niego spółce, jednak wówczas prace te traktowane są jako działania interwencyjne i wykonywane dopiero, kiedy sytuacja zostanie unormowana a pracownicy nie mają już innych, pilniejszych zadań.
Wyjaśniono również sprawę chodnika przy ul. Ostrowieckiej, na który często zwracali uwagę mieszkańcy. Chodzi bowiem o to, że w jednym miejscu jest on odśnieżony, a kilka metrów dalej zalega na nim śnieg, później znów odśnieżony, a dalej ponownie leży śnieg. W tym przypadku problem polega na tym, iż zaledwie część tych chodników jest w zarządzie miasta. Pozostałe odcinki należą do wspólnot mieszkaniowych, firm czy też zarządców pobliskich nieruchomości. Nie wszyscy z nich wywiązują się jednak z obowiązku jego odśnieżania.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
„Nie da się”. W tym kraju wszystko jest „nie da się”. Oprócz dymania społeczeństwa na każdy możliwy sposób i bez kwiatków.
Niech się za robotę wezmą, a nie marudzą że się nie da. Pozostawiają samochody gdzie popadnie i marudzą.
Dokładnie – parkują na drodze, ale za łopatę w czynie społecznym to żaden nie złapie … społeczeństwo roszczeniowe
jak mozna odsniezyc jak stale stoja samochody gdzie popadnie
za komuny było wszystko porobione
TERAZ – zarządcy czyli firemki typu KONKRET , KSJ , itd olewają to z góry
na 10 posesji biorą jednego pracownika za 800zł na miesiąc na śmieciowe umowe
klatki schodowe nie do sprzątane !
okna nie myte przez cały rok !
Koleś który sprząta to jakiś dziwny – z wiaderkiem połamanym, wiechciem z wierzbiny jak Baba Jaga
do tego na garbie dwie torby – nie wiem po co on to nosi – może jest chory i nie stoi prosto !
TRADEDIA
ZNIECZULICA
Źle sylabizujesz
Powinno być: nie do sprzą ta ne
nie my te
Tym wszystkim kórzy mają „zaczyt” odśnieżania nie swoich chodników przy swoich posesjach,przypominam,że to koalicja SLD – PSL 13 września 1996 wprowadziła ten obowiązek.Niedługo wybory…
Ojej, cebulakom i słoikom ktoś nie odśnieżył ulic i parkinów. No i co to będzie….
A kiedyś brało się łopatę, zbierało sąsiadów i samemu się odśnieżało – i nikomu korona z głowy nie spadła.
A teraz same książeta i księżniki – ręcę nieskalane pracą. No i jak tak pracować za darmo? A jak odśnieży jedno z drugim, a potem ktoś inny tam stanie? Ojej, i co to będzie…
Ale to nie jest kwestia bycia księciem czy księżniczką. To jest nadzwyczaj prosty temat: masz podpisaną ze spółdzielnią umowę, w której stoi jak byk, jakie obowiązki ciążą na spółdzielni w zamian za czynsz, który uiszczasz. Jeśli umowa lub regulamin obejmuje odśnieżanie w zimie, to jest to po prostu ich zarzygany obowiązek i nikomu łaski nie robią. Fundujesz swoimi pieniędzmi pensje tym nierobom, więc masz pełne prawo wymagać i żądać wywiązywania się z obowiązków, które na nich spoczywają.
Poczytaj dokładnie
?
Jest na co się skarżyć Turysta dopiero dzisiaj odkopał podwórek, jutro odkopię wyjazd. Taniec z szuflą bezcenne 😉
Z samolotu sypnać solą i po sprawie.
Skazańców, bandytów wyciągnąć z cieplutkich cel do odśnieżania….. Aaaa nieee zapomniałem oni mają swoje prawa!
Łysego dewelopera do łopaty
I cepelię z warkoczem
Nie znam kto to