06/06/2026
690 680 960

Mieszkańcy się sprzeciwiają, inwestor się nie poddaje. Sprawa planowanej fabryki w Niemcach trafi do SKO

Firma planująca budowę w Niemcach skierowała sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jak wskazuje Pannatoni, wójt odrzuca wszelkie propozycje współpracy a sprzeciwy społeczności lokalnej nie mogą stanowić podstawy do odmowy decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Firma Panattoni skierowała do Samorządowego Kolegium Odwoławczego sprawę planowanej w Niemcach koło Lublina fabryki karmy dla zwierząt. Jak już informowaliśmy, inwestycja jest szykowana dla jednego z klientów firmy. Dzięki inwestycji do kasy gminy ma trafiać rocznie ok. 2,5 mln zł podatków, zaś zatrudnienie w zakładzie ma znaleźć 200 osób.

Jednak inwestycja wzbudziła niepokój mieszkańców. Obawiają się oni, że tego typu działalność przyniesie więcej szkody niż pożytku. Chodzi o to, iż  zakład może stanowić uciążliwe sąsiedztwo.Dokładnie, że  na zewnątrz mogą się wydostawać nieprzyjemne zapachy, co ma mieć bezpośredni wpływ na sferę fizyczną i psychiczną człowieka, oraz będzie powodowało znaczny dyskomfort i obniżenie standardu życia. Do tego dochodzi hałas spowodowany zwiększonym ruchem samochodów ciężarowych dowożących odpadki zwierzęce.

Mieszkańcy zaznaczają również, że teren, gdzie ma stanąć fabryka, znajduje się w otulinie Kozłowieckiego Parku Krajobrazowego i jest przeznaczony pod zabudowę jednorodzinną. W sierpniu ponad 350 osób podpisało się pod skierowanym do wójta listem protestacyjnym. Ostatecznie w ubiegłym miesiącu wójt gminy Niemce odmówił wydania zgody na realizację inwestycji. Zdaniem urzędników, budowa fabryki karmy dla zwierząt nie może zostać zrealizowana z uwagi na niezgodność lokalizacji tego przedsięwzięcia z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Panattoni się nie poddało. Wszystko dlatego, że jak wskazuje firma, wójt przyjmując tego typu stanowisko, postąpił niezgodnie z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Podkreślono bowiem, że przedsięwzięcie jest niepodważalnie zgodne z podstawowym przeznaczeniem terenu, czyli pod przemysł. Zaznaczono jednocześnie, że sprzeciwy społeczności lokalnej nie mogą stanowić podstawy do odmowy decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Sporo krytyki spłynęło również na wójta Krzysztofa Urbasia. Jak wskazują przedstawiciele inwestora, odrzuca on wszelkie propozycje współpracy. Tego typu działaniem ma więc pokazywać, że w tej gminie nie ma wsparcia ani klimatu sprzyjającego inwestycjom. Jednym z powodów tego typu sytuacji ma być uleganie naciskom niewielkiej grupy mieszkających tuż obok osób, które wyraziły swój protest przeciwko planowej budowie fabryki.

-Co ważne, domy te powstały w sąsiedztwie funkcjonującego terenu przemysłowego, którego przeznaczenie jest znane od dziesięcioleci, nie tylko w dokumentacji, ale również w rzeczywistości. Powstaje więc pytanie o kierunek rozwoju gminy i traktowanie wszystkich mieszkańców na równi, tworzenie dla nich miejsc pracy, wspieranie edukacji, czy branie pod uwagę partykularnych interesów wybranych? – wskazuje w oświadczeniu firma Pannatoni.

Inwestor cały czas zapewnia, że zakład ma być jednym z nowocześniejszych w swoim sektorze, posiadać własne ujęcie wody, najnowsze technologie przemysłu pet food oraz rozwiązania w dziedzinie wykorzystania i odzysku energii, wody czy surowców, aby zminimalizować negatywny wpływ na otoczenie.

Z drugiej strony Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Niemce „Wspólna Przyszłość” zapewnia, że przeciwko inwestycji opowiedziało się blisko tysiąc osób. Protestujący wskazują również, że pomimo apeli do tej pory nie opublikowany został raport oddziaływania fabryki na środowisko, czy też to, że gminna oczyszczalnia nie będzie w stanie oczyścić ścieków o takich parametrach, jak te pochodzące z fabryki, a ponadto w takiej ilości jak zakładana w dokumentacji inwestycji. Obawiają się jednocześnie, że duży pobór wody będzie miał bezpośrednie przełożenie na poziom wód głębinowych.

(fot. Panattoni)

18 komentarzy

  1. Po co budować fabryki? Wystarczą galerie i kościoły.

    • Ocena: 0

      Hehe podobnie było kiedy ruszały w Polsce budowy biogazowni w gminach. W bardziej douczona gmina z tego skorzystała i ma własny gaz. Ale niestety były takie gminy (wiejskie) w których mówiono że budowa takiej biogazowni na odpadki roślinne to nie słychane. I jak to sie skończyło ? Jak była zabita dziura dechami tak jest zabita dziura dechami 🙂

      • Tak miało być w przypadku składowiska i spalarni odpadów w Rokitnie. Z tym że szybki pośpiech w realizacji tego projektu i lęk władz gminy Lubartów przed utratą Unijnych funduszy doprowadził do tego że teraz zamiast biogazowni czy zysku energetycznego mamy smród, jak to nazywają w „otulinie lasów Kozłowieckich”. Może jakby władze gminy myślały inaczej to dało by się to zagospodarować, a tak wyszła im lipa. W przypadku Niemiec może być podobnie, nie dość że stracą porządne zyski to i jeszcze może być tak że zapłacą porządne kary.

    • Galerie wypad, byle mieścina a 10 galerii z dokładnie tymi samymi sklepami. Jaki sens? Zero. Marnotrastwo.

      A niektórym widzę można i narobić na klatę – oby zapłacili.

  2. Przy każdej wzmiance o nowej galerii pojawia sie pisk o budowę fabryk itp. Dochodzi co do czego i nagle wrzask jaka to krzywda się ludziom bedzie działa. Ludzie kochani, fabryka czego by wam nie przeszkadzała?? Najlepiej może taka wirtualna, z wirtualną pracą, wirtualnymi ciężarówkami i wirtualnym hałasem ale z wynagrodzeniem realnym?

  3. Potomkowie chłopów pańszczyźnianych boi się wszystkiego, co jest inne niż uprawa buraków i ziemniaków.

  4. Suweren! Niepodległość! Wolna Polska!

    A tu d*pa, i byle pierdyliczydło zagraniczne stawia w kąt.

  5. Tam gdzie rządzi PO i PSL (jak w przypadku wójta z Niemiec ) zawsze wszystko będzie na NIE.

  6. Ocena: 0

    Są takie miejsca na ziemi gdzie nie ma takich problemów. Na południu od Kraśnika jest taka wichura co się Janów lubelski zowie. Tam od 22 lat jest pewne, że nic nie było i nie będzie budowane.

  7. Antoni co narodu broni
    Ocena: 0

    Weśta klechę, wyświęci i budowa pójdzie jak trza.

  8. Dlaczego fabryki nie powstają w Lublinie? Ja tam nie będę protestował jak powstanie w mieście bo będzie praca w pobliżu zamieszkania a nie dojazdy przez pół dnia. Poco kogoś uszczęśliwiać na siłę skoro nie chce?

    • tak ikawał zimi kosztuje miliony w lublinie

    • Ocena: 0

      popieram – niech pobudują nowocześnie w nowoczesnym miejscu. Lublin to dobra lokalizacja dla każdej inwestycji !! a tereny leśne łąki i pola niech nadal pozostaną chłopskie i mi się to podoba;)

  9. Brawo mieszkańcy!!!podobnie było z fabryka karmy pedigree w Kozuszkach. Tam też mieszkańcy fabryki karmy nie chcieli bo bali się smrodu i oddziaływania na srodowisko, ale Mars-właściciel marki Pedigree zapewniał że wszystko będzie Ok, najnowsze technologie zastosuje…. I inwestycje przepchnął….. I teraz nic już mieszkańcy nie mogą zrobić… A śmierdzi z kilku kilometrów. Wiem bo często w okolicach jeżdżę!

  10. Tu chodzi o to ze oczyszczalnia ścieków nie da rady przetwarzać takiej ilości ścieków jaka będzie wypuszczać fabryka mokrej karny. Tu chodzi o to ze fabryka mokrej karmy była przepychana „po cichu” jeśli nie maja nic do ukrycia dlaczego robili wszystko cichaczem ?tylko niestety ktoś z mieszkańców się dowiedział i jest zadyma . Poza tym jest niezgodna z planem zagospodarowania. A niektóre budynki stoją od czasów wojny na tym terenie , tyle w temacie