Mieszkańcy Puław w strachu, rozeszła się informacja o pedofilu pod szkołą. Wzięto za niego znanego w mieście fotografa
19:28 12-03-2024 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach wśród mieszkańców Puław zaczęła się rozprzestrzeniać informacja o „pedofilu”, który przed szkołami podstawowymi ma zaczepiać dzieci. Wszystko zaczęło się od mężczyzny, jakiego w godzinach wieczornych zauważono w rejonie Szkoły Podstawowej Nr 9 przy ulicy Kaniowczyków. Posiadał on aparat i miał wykonywać zdjęcia uczniom, którzy w tym czasie odbywali trening na boisku.
W przekazywanej za pomocą mediów społecznościowych informacji, jak to często w takich przypadkach, zaczęło przybywać kolejnych informacji. Okazało się, że ktoś temu mężczyźnie wykonał zdjęcie, kolejna osoba skojarzyła go z przestępcą z innej części naszego regionu i dołączyła raport z Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym zawierający jego wizerunek i dane. To wszystko sprawiło, iż na rodziców dzieci padł strach. W obliczu takich „dowodów” zaczęli bowiem poważnie obawiać się o swoje pociechy.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Puławach. Szybko ustalili, iż osoba, która znajdowała się przed szkołą, nie jest wskazywanym przez mieszkańców „pedofilem”, lecz dość znanym w mieście fotografem. Mężczyznę tego od dawna można spotkać w różnych częściach miasta, najczęściej właśnie z aparatem. W trakcie rozmowy z nim ustalono, że rzeczywiście znajdował się on tego dnia przy Szkole Podstawowej Nr 9, jak jednak wskazał, wykonywał tam zdjęcie budynku, które to było mu niezbędne do wykonywanej pracy.
– Zrozumiałe jest, że osoby, które nagłośniły sprawę miały dobre intencje jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Jednakże sposób załatwienia sprawy i przekazywanie niesprawdzonej informacji spowodował, iż w internecie sprawa wymknęła się spod kontroli – wyjaśnia kom. Ewa Rejn-Kozak z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Funkcjonariusze zaznaczają, iż bardzo pochwalają reagowanie w niepokojących sytuacjach, jednak od dalszych czynności są już odpowiednie służby. Prowadzenie tego typu działań na własną rękę może bowiem doprowadzić do pomówienia niewinnych osób, co z kolei może mieć niezwykle poważne skutki. Były już notowane przypadki nawet samosądów wobec osób, które nie miały z daną sprawą nic wspólnego a zostały bezpodstawnie oskarżone o dokonanie poważnych czynów.
Adwokat, wyciągnięcie danych zgłaszającego i proces o naruszenie dóbr osobistych/zniesławienie.
Jeśli nie podano publicznie jego danych ani nie udostępniono wizerunku, tylko zgłoszono podejrzaną osobę w pobliżu szkoły, to idź sobie z tym do sądu… Nic nie uzyskasz (bo nie ma uszczerbku na reputacji), pokryjesz koszty postępowania, zapłacisz mecenasowi, to na przyszłość będziesz się bardziej w prawie orientował.
Przeczytaj artykuł jeszcze raz. Tym razem ze zrozumieniem. Wizerunek został opublikowany!
Nie jest tak do końca. Były przypadki, gdy mimo braku publikacji wizerunku osoby, można było ją rozpoznać np po nietypowym samochodzie (np jedyny hummer w wiosce). Takie osoby z powodzeniem dochodziły swoich praw w sądzie.
Generalnie sprawa jest prosta i jasna jak cep:
Fotografowanie szkoły z miejsca publicznego jest legalne.
Fotografowanie dzieci z miejsca publicznego jest legalne.
Podkreślam – fotografowanie, bo dużo zależy od tego co klient ze zdjęciem zrobi potem.
Więc jakiekolwiek bezpodstawne oskrażenia takiego fotografa to pomówienie i jest to wyktorczenie, a dokładnie występek, i może spokojnie startować w sądzie o odszkodowanie.
Jarek
Znasz się na prawie, to jeszcze podstawę podaj 😀
Gdzie tu jest uszczerbek na reputacji, gdy nie podano publicznie jego danych ani wizerunku? W obiegu jest tylko informacja, że ktoś chodził pod szkołą, a zgłaszający akurat wykazali się prawidłową podstawą…
Nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ale znasz się na prawie? Zabawne…
Akurat został upubliczniony i wizerunek i adres i personalia fotografa. W dodatku w zestawieniu z listem gończym za jakimś przestępcą seksualnym
Tak tak, na pewno fotografował budynek. Yhy. Żeby nie było za późno. ECPU trzeba wezwać.
Czyżby to był [***]? 🙂
To była dobra wola mieszkańców. Tylko później trochę się skomplikowało i doszło do linczu… No sorry.
Ewentualnie chcieliśmy tylko nagłośnić temat i ostrzec, a zniszczyliśmy niewinnego człowiekowi życie prywatne i zawodowe, doprowadzając do depresji i prób samobójczych. Oj tam, oj tam.
Łatwo gadać, łatwo oczerniać, przeprosić nie ma komu.
Zauważcie małolaty, że słowo: przepraszam, nie działa jak wyłącznik światła typu: WŁĄCZ-WYŁĄCZ
Jak to jest ? Znany w mieście ksiądz może być pedofilem, a znany w mieście fotograf, czy znany w mieście adwokat, już nie ?
NIBY SPORE MIASTO A ZACHOWANIA JAK NA ZABITEJ DECHAMI WSI JESZCZE PROBOSZCZA POINFORMUJCIE XD
To istna psychoza !!! Własnego dziecka strach przytulić, albo jeszcze gorzej, zas***aną dupinę umyć, żeby nie być posądzonym o „zły dotyk”, molestowanie, czy wręcz pedofilię
100/100
To istna psychoza !!! Własnego dziecka strach przytulić, albo jeszcze gorzej, zas***aną pupinę umyć, żeby nie być posądzonym o „zły dotyk”, molestowanie, czy wręcz pedofilię
A spróbuj zrobić oseskowi zdjęcie jak ssie matczynego cyca… zamkną za posiadanie i rozpowszechnianie dziecięcej pornografii.
No chyba, że Matka Polka sama takie zdjęcie wrzuci na fejsa.
Niech Ci pożal się Boże rodzice najpierw zobaczą co ich 10 czy 12 letnie pociechy wstawiają do mediów społecznościowych, to jest pożywka dla dewiantów.
A fotograf nie może być pedofilem? Na pedofilstwo paszport mają tylko księża? Posłowie np. nie?