07/06/2026
690 680 960

Mieszkańcy nie chcą chodzić na Arenę Lublin. Ryzyko utraty unijnej dotacji

Jeżeli na nowy lubelski stadion nie zaczną przychodzić mieszkańcy, to miasto może stracić 67 milionów złotych unijnej dotacji. Tymczasem organizowane tam imprezy świecą pustkami.

Przez Arenę Lublin musi do końca roku przewinąć się 361 tys. widzów. Taka ilość została zapisana we wniosku o ponad 67 milionów zł unijnego dofinansowania do budowy obiektu. Dzięki tego typu deklaracjom, pieniądze są przekazywane na inwestycje, które będą służyły mieszkańcom a nie stały puste i niszczały. Jednak okazuje się, że do osiągnięcia wymaganej liczby osób odwiedzających stadion, sporo jeszcze brakuje. Od otwarcia stadionu do chwili obecnej, mecze i organizowane na stadionie koncerty czy też inne imprezy, odwiedziło zaledwie 200 tys. osób. Oznacza to, że brakuje ich jeszcze ponad 160 tys.

Minimalna liczba widzów to jeden z podstawowych elementów podczas przydzielania unijnych dotacji. -Jednostki które ten obiekt certyfikowały określiły ten wskaźnik na takim poziomie. Oznacza to, ze stadiom musi tyle wygenerować, by cel został spełniony – wyjaśniał Tomasz Grodzki, dyrektor MOSiR w Lublinie. Sytuacja wygląda na kryzysową, gdyż żeby osiągnąć wymaganą liczbę odwiedzających, to przez najbliższych sześć miesięcy, musi się tam odbyć przynajmniej 10 imprez, podczas których stadion będzie zapełniony do ostatniego miejsca.

Tymczasem o takiej frekwencji można tylko pomarzyć. Pomimo że obiekt może pomieścić 15 tys. osób jednocześnie, to odbywające się tam imprezy przyciągają zaledwie po kilka tysięcy widzów. Rekordowe pod względem odwiedzających było otwarcie, kiedy to przez cały dzień, przez stadion przewinęło się 18 tys. widzów. Kolejne imprezy to już zaledwie po 1-2 tysiące widzów. Jednak urzędnicy patrzą na to wszystko z optymizmem, licząc że zaplanowane na ten rok imprezy masowe, wygenerują potrzebną liczbę odwiedzających.

Najbardziej liczą na dwudniowy lipcowy turniej piłkarski, który przyciągnąć ma tysiące kibiców nie tylko z Lublina ale również z całego regionu. Dodatkowo, na jesieni, na Arenie Lublin, ma się odbyć koncert rockowy. W tym przypadku dzięki gwiazdom muzyki organizatorzy także liczą na sporą frekwencję. W przypadku gdyby jednak okazało się, ze wymagana liczba 361 tys. widzów nie zostanie osiągnięta, część unijnej dotacji może zostać cofnięta.

(fot. archiwum)
2015-06-24 22:30:14

57 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Zmienic dyrektora Mosir bo ten facet nie zna sie na niczym z Perla Browarow Lubleskich zostal zwolniony w wyniku afery, w Idea Invest tez dlugo sie nie napracowal a w Mosir wielkiego stratega gra zenada

  2. Brawo Prezydent Żuk.
    Nie dość, że już kupa pieniędzy wyrzucona w błoto z racji samej inwestycji + ostatni rok dokładania miesiąc w miesiąc. To jeszcze teraz ten wielomilionowy bonus straty się szykuje.
    Nie wiem, po prostu przez umysł mi nie przechodzi, jakim cudem ten człowiek wygrał jesienne wybory prezydenckie na kolejną kadencję, i to w pierwszej turze.

    Co z wami, ludzie?!
    Czym trzeba się kierować, co trzeba myśleć czy mieć w głowie, żeby zaufać takiemu komuś na kolejne lata. Dla mnie to trochę więcej niż wstyd i żenada, to po prostu debilizm. Sorry, ale takie rzeczy po imieniu się nazywa. I nawet jeśli by ktoś z rodziny zagłosował na niego i dowiedziałbym się o tym, to nie zaoszczędziłbym takiej osobie tego słowa.

    • Nie wiem czym trzeba sie kierować i co myśleć i mieć w głowie, żeby nie widzieć, że w ostatnich latach za Żuka, Lublin z dziury na niemal Ukrainie stał się normalnym miastem, z normalnymi nie dziurawymi drogaimi, z nowoczesnym taborem autobusów ze scieżkami rowerowymi, miejskimi rowerami, obwodnicą. Trzeba być naprawdę złej woli, żeby tego nie dostrzegać i dziwić się wynikowi wyborów. Stadion to nie jest jedyna sprawa w mieście i nie powinna zaważać na wszystkim. To chyba jasne

      • Tylko inwestycje na taką skalę robi się w tak krótkim czasie, gdy są odpowiednie zasoby. Natomiast wszystkie te wymienione przez Ciebie są robione na debet i zadłużenie Lublina jest w tym momencie monstrualne. Kto będzie to spłacał? Otóż my. Ale o tym radzę poczytać więcej. I nie że ten co ma więcej to wyłoży więcej, tylko każdego trzeba będzie golić i doić równo i całe to bogactwo Lublina odbije się pewnego razu wielką czkawką. Czego ani sobie ani Tobie oczywiście nie życzę, ale tak po prostu będzie.

        Owszem, wiele rzeczy było dla Lublina potrzebnych, jednak zestawiać je i nazwisko Żuka obok siebie, to jakiś chory fanatyzm 🙂 Ścieżki były od dawna, inwestycje MPK też są innych lotów, a drogi remontowało się również stopniowo nie od dziś. Jestem pewny w 100%, że byłyby one wszystkie zrealizowane również za kadencji kogokolwiek innego.

        Natomiast stadion jest z krwi i kości chorym popychadłem Żuka, które już na starcie było niewypałem i nie wiem jak można było w ogóle wpaść na pomysł, że taki obiekt jest u nas w tym momencie potrzebny. Nie mam z ekonomią nic wspólnego, ale jestem mieszkańcem Lublina i znam to miasto od urodzenia. Przyglądam się również jemu bardzo uważnie i od momentu pierwszych zamysłów stadionowych i dalej poprzez całą jego budowę każdemu i przy każdej okazji powtarzałem, jak to wszystko się skończy i co z tego obiektu będzie Lublin miał. Każde moje słowo w najmniejszym nawet stopniu nie odbiega dzisiaj od tego co teraz widzimy i czytamy o Arenie Lublin.

        • Ocena: 0

          A ty mieszkanie kupiłeś za gotówke czy na kredyt? Samochód kupiłeś też za gotówkę? No przepraszam ale każdy w tej chwili najpierw nabywa pewne dobra, a pózniej się zoobowiązuje za nie płacić. Nie ma w tym nic złego.

          Jeśli chodzi o Lublin. To kredyty kredytami ale jakoś nie słyszałem abyśmy mieli problem z płatnościami. Aby jak za Słupskiem musiał się wstawiać sąd i parlament. Wiec sorry ale nie masz racji.

          • Ocena: 0

            A jak nie potrzebujesz samochodu to kupujesz go na kredyt czy „w leasingu”?

          • Ocena: 0

            Trzeba liczyć siły na zamiary, to po pierwsze. Po drugie – trzeba projektować myśląc realnie o możliwościach utrzymania i zagospodarowania obiektu. Każdy głupi weźmie kredyt i wywali obiekt za ponad 100 mln zł, który potem, po pierwsze, na siebie nie zarobi, po drugie – może wygenerować konieczność zwrotu uzyskanej dotacji UE. Z jednej strony mamy sytuację, gdzie jakiś baran/barany nie potrafił/potrafili oszacować ilości samochodów korzystających z autostrad i mamy za małą przepustowość, z drugiej strony mamy naszych lubelskich speców, którzy przeszacowali wielkość stadionu (lotniska zresztą też) i teraz, nie tak jak w Słupsku (bo w Słupsku, szanowny kolego jest zupełnie inny problem), możemy jeszcze, jako mieszkańcy Lublina, dołożyć kasę (wraz z odsetkami) do i tak dotowanego z budżetu miasta obiektu. Rozumiem inwestycje w infrastrukturę drogową, w sieci, w tabor komunikacji miejskiej ale wywalanie kasy na obiekt, który, jak widać, mało kogo obchodzi to jawne marnotrawienie pieniędzy. Cieszę się z obwodnicy (kierowcy aut powyżej 3,5 t już mniej), z S17, nawet z basenu olimpijskiego ale stadion to wielka pomyłka.

    • Ocena: 0

      Owszem, stadion to kompletna porażka, co zresztą wiele razy zostało powiedziane. Idiotyczna dziura w budżecie. Ale nie da się zaprzeczyć, że miasto w ostatnich latach zmieniło się bardziej, niż przedtem od samej chyba wojny. Byliśmy zapyziałą dziurą, stajemy się normalnym miastem. Tak trzymać. Tylko już może bez stadionów…

      • Chyba cię pogięło! Zadłużać Miasto ładując kupe kasy w gnioty potrzebne jednostkom lub nie potrzebne – ale efektowne? Znam wiele miast, które o wiele bardziej zmieniły oblicze na lepsze w większym stopniu niż Lublin nie ładując się w takie długi. Tak zachwycony jesteś człowiekiem, który lekką ręką wydaje nie swoje pieniądze, tylko z naszych podatków. W zapyziałej dziurze to może się urodziłeś gdzieś pod Lubartowem a teraz to wielki szczęśliwy lubliniak. Spakuj stadion razem z Żukiem i wyślij Tuskowi do Brukseli na pewno się ucieszy.

        • Ocena: 0

          Tor lublin byłby kolejnym takim gniotem, gdzie zamiast tysięcy, bawiłoby się kilkudziesięciu oszołomów.

          • Tutaj niestety się mylisz, wystarczyło bowiem, że słychać było dźwięk silnika i pisk opon z pobliskiego toru na Zemborzyckiej i praktycznie każdy kto jechał pobliską ścieżką rowerową/ulicą zajeżdżał choćby na chwilę na tor. Ponieważ było to dostępne dla każdego. I było na co popatrzeć, szczególnie dla dzieciaków to była frajda. Przede wszystkim tor był, służył, miał historię. Nie trzeba było wywalać milionów. Teraz dopiero trzeba, bo dzięki współudziałowi miasta został zamknięty i już powoli znika z powierzchni ziemi.

            I niby nic, niedziela, ileś tam samochodów jeżdżących w kółko – a widownia taka, że ciężko było znaleźć miejsce na skarpach okalających tor. To co dopiero by się działo w przypadku prawdziwej zorganizowanej imprezy. Otóż to co się działo, bo kilka takich imprez było, również płatnych – i ciężko było wówczas znaleźć jakikolwiek fragment trawy do posadzenia tyłka. Tak było nie tylko w dobrą aurę pogodową. Bo pamiętam zawody w 2008 bodajże roku, w maju, całkowicie przeprowadzone w deszcz i zimno. A ludzie mimo wszystko tłumami w strugach opadów cieszyli swoje oczy. Bo to było coś, co ma poziom. A piłkę nożną to można na każdym trawniku przy placu zabaw obejrzeć, jak maluchy kopią. I taka sama frajda jak to co na polskich regionalnych arenach, bo i poziom zbliżony. A żeby w sporcie motorowym zobaczyć coś na poziomie, to niestety trzeba ewakuować się spory kawałek.

    • Zmien lekarza.

      • Tobie za to szkołę polecam, choćby podstawową, bo nawet zdania nie zbudowałeś, a jedynie wyrażenie…
        A tego komentarzem nazwać się niestety nijak nie da, nie takim na poziomie przynajmniej. Ale brawo, bo w sumie nie znam Cię i nie wiem, a być może w to i wysiłek spory włożyłeś, a ja taki niegrzeczny… Jak tak, to sorry.

  3. Ocena: 0

    Malo tego a Dyrektor Mosir Grodzki zarabia ponad 10tys.zł mc ! A i tak dotacje trzeba bedzie oddac !

  4. Ocena: 0

    Odrazu nie chcą.. PO prostu nie ma na co chodzić. No jest Motor ale niestety mieszkańcy Lublina uważaja Motor za klub chuliganów itd. Ale to jest Polska tego nie ogarniesz

    • Ocena: 0

      Po prostu mieszkańcy miasta brzydzą się patologią, którą kibice motoru ciągle robią,więc nie dziw im się.
      Jak Cie widzą, tak Cie piszą. Prosta zasada.

  5. Tor o wiele lepiej by się sprawdził 😉

  6. Marne imprezy aby tam jeździć niech zrobią to co w spodku to zobaczą rezultat .

  7. Ocena: 0

    niech zrobią Sunrise Arena Lublin 😀

  8. …pytanie tylko po co mają tam chodzić ludzie? Na mecze Motoru, czy Lublinianki, aby zobaczyć „show” na trybunach; na koncerty, których prawie nie ma…
    Wielkiej piłki nie zobaczymy, koncerty organizuje się bez jakiejkolwiek promocji, po cichu – i liczy się, że ktoś się skądś dowie i odwiedzi to miejsce – pomijając fakt beznadziejnego dojazdu (drogi powinny być zbudowane przed otwarciem Areny, a nie po kilku latach).
    Osobiście chętnie bym chciał zobaczyć występ Boba Geldofa, ale stanowczo za późno się o tym wydarzeniu dowiedziałem. Pytając znajomych o ten koncert, to niemal nikt nie wiedział, że Geldof wystąpi w Lublinie.
    Ogólnie podoba mi się ten stadion, tylko po co mam tam pójść, jak się nic nie dzieje… Zwiedziłem go na otwarciu i kiedyś przypadkowo, jak TVN coś organizował. Meczu, poza młodzieżówką, to chyba jeszcze na nim nie było… Więc po co tam chodzić?
    Promocja, promocja i jeszcze raz promocja – ale do tego potrzebny jest menażer, którego najwyraźniej MOSiR długo mieć nie będzie… A szkoda.

  9. Jakie imprezy taka frekwencja

  10. Ja pitole czemu tacy puści wy 🙁 się pytam ?
    zacznijcie tam msze organizować i kościół zaproście to raz dwa będzie jak trzeba :]

    • Zapewne na twój apel odpowiedzą Świadkowie Jechowy. Będziesz miał miejsce w loży honorowej. Ekskluzywne miejsce nie to co Lublinianka lub Motor. Róbcie zrzutkę bo tanio nie będzie. No chyba że p.Prezydent będzie gościem honorowym, to zapewne jakiejś ulgi magistrat udzieli. Mam wrażenie że to właśnie w tym celu pobudowano Arenę.