05/06/2026
690 680 960

Miasto zmienia decyzję w sprawie planowanych bloków w zabytkowym parku. Prace nad projektem mają zostać zakończone

Odstąpienie od sporządzenia zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego m.in. dla zabytkowego parku na Węglinie zaproponował prezydent Lublina. Jeżeli radni pozytywnie zaopiniują wniosek prezydenta, nie będzie zgody na zabudowę na tym terenie.

Prezydent Krzysztof Żuk skierował na najbliższą sesję Rady Miasta projekt uchwały o odstąpieniu od sporządzenia zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w części dotyczącej rejonu al. Kraśnickiej i ul. Kieleckiej, a także ul. Szczecińskiej oraz ul. Wajdeloty. Oznacza to, że nie będzie zgody na budowę bloków na terenie zabytkowego parku na Węglinie.

Wniosek na zabudowę Parku Węglińskich złożył właściciel tego terenu. Dokładnie chodziło o usunięcie z obowiązującego obecnie planu zapisów wykluczających możliwość budowy dodatkowych obiektów na tym terenie.

Miejscy planiści sporządzili więc projekt, który dopuszcza zabudowę terenu o powierzchni 3060 m kw. Chodzi o zachodnią część parku, która pozbawiona jest drzew. Na tym obszarze, obejmującym niecałe 10 proc. terenu parku, mógłby powstać jeden większy, lub dwa mniejsze budynki o wysokości do 11 metrów. W dokumentacji jest mowa o przeznaczeniu obiektów na usługi nieuciążliwe takie jak biura, gastronomia czy hotelarstwo.

Co jednak ważne, zapisy projektu planu zezwalają na to, aby 30 proc. powierzchni można było przeznaczyć na funkcje mieszkaniowe. Jednocześnie zezwolono również na zmianę przeznaczenia zabytkowego dworu, jaki znajduje się w parku. Obecnie dozwolone są w nim wyłącznie usługi, nowe zapisy wskazują, iż można budynek zamienić na mieszkania.

Projekt zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego wzburzył okolicznych mieszkańców. Nikt nie był w stanie uwierzyć, że urzędnicy chcą wydać zgodę na budowę bloków w zabytkowym parku. Ironizowali, że idąc za tym przykładem, niedługo dojdzie do sytuacji, że bloki będzie można również budować w Ogrodzie Saskim czy Parku Ludowym. Tam też znajdą się miejsca pozbawione drzew, gdzie developer upchnie jeden czy dwa budynki.

– Planowana zabudowa zdominuje pierwotny historyczny budynek dworu. Zabytkowy Zespół Dworsko-Parkowy przy al. Kraśnickiej powinien być świadectwem historycznej siedziby ziemiańskiej i założenia parkowego z XIX wieku, jak też pozostać dobrem narodowym i bogactwem przyrodniczym. Zwłaszcza, że plany właściciela obiektu stoją w rażącej sprzeczności z opiniami specjalistów cytowanych przez Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, które wskazują, iż dwór pozostanie bezwzględną dominantą przestrzenną w tym miejscu – tłumaczą mieszkańcy.

W połowie stycznia odbyła się publiczna debata, w której mieszkańcy wyrazili swoje obawy co do wnioskowanych o inwestora zmian w planie zagospodarowania tej okolicy. Wskazywali, że inwestycja obejmie znacznie większy obszar parku, gdyż obecny projekt nie uwzględnia dojazdów i parkingów, które będą towarzyszyły nowej zabudowie. Z kolei budowa parkingu podziemnego nie dość, że wpłynie negatywnie na gospodarkę wodną gleby, to również na rozbudowany system korzeniowy wiekowych drzew parkowych, z których wiele ma wielkość pomnikową.

Zaczęli również podejrzewać, że właściciel tego terenu kupił park z myślą o tego typu inwestycji. Wskazują tu m.in. na niedokończony od lat remont zabytkowego dworu, który został odnowiony tylko z zewnątrz, czy też uzyskanie w latach 2006-2021 zgody na wycinkę ok. 240 drzew, przy czym jedynie wykonanych musi zostać 9 nasadzeń zastępczych. Przypominają również, że przed laty wskazywano, iż park ma pozostać terenem ogólnodostępnym. Potem został jednak ogrodzony.

Mieszkańcy złożyli tez ponad 1,5 tys. uwag i wniosków do projektu zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Wiadomo już, że przyniosło to skutek. Potwierdza to prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

– Poleciłem miejskim planistom zakończenie prac dla terenu, na którym znajduje się Park Węgliński. Sprzeczne oczekiwania dotyczące nowego zagospodarowania terenu uniemożliwiają kontynuowanie prac projektowych nad zmianami planu w sposób akceptowalny przez zainteresowane strony. Osiągnięcie kompromisu, do którego zawsze dążymy, stało się niemożliwe, dlatego zdecydowałem o utrzymaniu dotychczasowego przeznaczenia tego miejsca – mówi Krzysztof Żuk.

Jeżeli radni pozytywnie zaopiniują wniosek prezydenta, a wszystko na to wskazuje, będzie to oznaczało zakończenie prac planistycznych dla tego obszaru. Tym samym w dalszym ciągu będą obowiązywały rozwiązania zawarte w dotychczasowych planach zagospodarowania.

W poniższym nagraniu mieszkańcy szczegółowo wyjaśniają, dlaczego postanowili sprzeciwić się zabudowie tego terenu:

(wideo – Sympatycy Parku Węglińskich/nadesłane)

28 komentarzy

  1. Głupota.Jak się chce mieszkać w betonowej dżungli to naa co komu stare przepróchniałe drzewa???

    • W ogrodzie saskim dużo miejsca, Krzysiek pozwól na budowę. Park na nowych Bronowicach zlikwidowałeś gdzie rok wcześniej rewitalizacja jego była nowe alejki, kostka, latarnie, ławki itp. Zabytkowe kino Kosmos zlikwidowane, Górki Czechowskie to samo, szkoła zabytkowa na kunickiego zniszczona styropianem i wiele więcej można by wymieniać.

  2. Obłęd, chętnie poznałbym nazwiska tych urzędników, którzy chcieli pozwolić na tę budowę
    i partię, która ich do tego mobilizuje.

  3. Betonozy ciąg dalszy . Były prezesik LSM też ja robił zapychając każdy trawnik blokiem.
    Poyyyebało zdrowo urzędasów że popierają zalewanie beteonem każdej wolnej przestrzeni

  4. Ocena: 0

    SZOOOOOK I NIEDOWIERZANIE. Znaczy się za mało dali xD

    • Ocena: 0

      Bo smarować to trzeba umieć . No i biznesmenik będzie mógł zrobić sobie działeczkę na skraju miasta i uprawiać cebulę i czosnek .

    • To już Piast Kołodziej wiedział, że kto smaruje ten jedzie.

  5. Ocena: 0

    Co was interesuje co jest lub co będzie nasadzone na czyjejś PRYWATNEJ przestrzeni, na którą ktoś łoży prywatne, ciężko zarobione pieniądze??
    Mieszkańcy domagają się… A to dobre. Jakim prawem w ogóle nagrywacie prywatne posesje? Myślę, że dobrym pomysłem będzie przejść się z telefonem i nagrać podwórka sąsiadów ze wskazówkami co powinno się nasadzić a co przyciąć… Niestety większość z tych ponad 1500 osób jeszcze żyje w poprzednim systemie.
    Nie jestem zwolennikiem niszczenia przyrody, ale jeśli opiekę nad tym mają poszczególne NIEZALEŻNE instytucje i pozytywnie wypowiadają się o niewielkiej inwestycji to sprawa dla mnie jest jasna. Należy wyjaśnić, że chodzi o niecałe 9% całego terenu i z pośród tych 9% – 30% procent miałoby został przeznaczone na funkcje mieszkaniowe (artykuł wprowadza w błąd).
    Park pewnie przez kolejne lata pozostanie zamknięty bo nie sądzę, że kogokolwiek stać na to, żeby zapewnić ochronę i wziąć odpowiedzialność za choćby gałązkę, która spadnie na głowę przechodnia.
    Brawo!

    • Stary, coś ci przygrzało czy to już zmiany miażdżycowe w mózgu? Wiedział co kupował? Wiec niech teraz nie rżnie głupa.

      • Skoro nie ma tam już większości drzew to jaki to park? Zostaje tylko Zabytkowy, ale co? Teren zabytkowy? Nie ma problemu żeby taki teren przekształcić pod zabudowę. Redaktorek nie zrobil dobrego researchu skoro nie napisał, jak dokładnie cała sprawa wygląda.

        • Nie ma drzew, powiadasz? A okulista jakie ma zdanie na ten temat? Rozumiem też, że skoro np. Saskim są polany bez drzew, to też je można przekształcić pod zabudowę?

      • Ocena: 0

        Nie będę z Tobą polemizował. Mało wiesz o życiu i mało wiesz o kosztach np. utrzymania takiej nieruchomości. Ty pewnie narzekasz, ze masz 500 zł czynszu za mieszkanie, inni mają po kilka tysięcy złoty podatku miesięcznie. No ale komentarz napisać trzeba bo przecież specjalista internetowy jesteś.

    • Ocena: 0

      Dokładnie, Dworek Sobieszczeńskich stał tam w calkowitej ruinie przez wiele lat i jakoś nikogo to nie obchodziło. To samo dotyczy się parku, czy ogrodzenia tego terenu. Obecny właściciel doprowadził dworek jak i dam park do normalnego stanu pakując w to swoje pieniądze. Teren jest prywatny i to, że nikt nie ma tam wstępu nie zmienić się na pewno. A jeśli mieszkańcom brak zieleni to niech sadzą drzewa po za czyjąś posiadlością, a nie będą się rozborządzać jego własnością. Ci sąsiedzi też na pewno byli by zadowoleni jak by im ktoś z butami do mieszkania wszedł i zarzął się rządzić.
      To co napisał Sąsiad na temat % zagospodarowania terenu można bez problemu potwierdzić, takie plany zostały przedstawione na początku stycznia, mała część parku miała zostać przekształcona w teren pod zabudowę. I co z tego że park zabytkowy, mało to takich inwestycji? Dajmy na to ulicę Andersa poprowadząną przez cmentarz, a nawet dwa cmentarze… Jakoś to nikomu nie przeszkadza, a przecież tam kiedyś byli chowani ludzie.

      • Rozumiem, że jak ci sąsiad na swoim ternie postanowi pobudować wysypisko śmieci, to też będziesz bronił świętości własności prywatnej?

        • Ocena: 0

          Proponuję, żebyś wyłączył już komputer i zaczął przygotowywać się do jutrzejszego sprawdzianu z Polskiego. Czy widzisz jakąś różnicę pomiędzy wysypiskiem smieci a tym co jest napisane w artykule? Proponuję już nie odpowiadać na to pytanie.
          Niestety takie jest Polskie społeczeństwo – daj 500 plus daj 13-emeryture, otwórz park i hot – dogi jeszcze daj za darmo, A dlaczego? a bo mi się należy. No ale z jakiego źródła to sfinansować? Pewnie już delikwent nie wie.

  6. Ocena: 0

    To teraz będzie działka na sprzedaż chyba że wystąpi na przemianowanie dworku na zajazd.

    • Ocena: 0

      pierwszy normalny wpis pod artykułem. Swoim chcą zarządzać ale i obcym majątkiem też. Zarobił, kupił i ma. Może zrobić co chce.

  7. Dziadek ze "slamsowa"
    Ocena: 0

    Najbardziej mi sie podoba to, że pan Żuk dopiero pod wpływem 1,5 tysiąca głosów od obywateli, raczył pomyśleć.
    A mógł wcześniej ludzkim głosem przemówić, okazja była w wigilijną noc.

  8. Ocena: 0

    nie bój nie bój… i tak zbudują! a jak było z górkami czechowskmi? niby nie miało być a jest! tak samo tutaj dzika pato deweloperka zawsze wygra! zobaczycie że jakiś czas będą stawiać bloki !

  9. Ocena: 0

    Podsumowując:

    Mogło być:
    -park mógł być otwarty dla wszystkich za darmo,
    -mogłyby powstać nowe usługi, może jakieś fajne miejsce na kawkę za znajomymi w pięknej okolicy,
    -mogłyby powstać nowe miejsca pracy,
    -to miejsce w końcu zaczęłoby żyć (jednak to miasto a nie odległa mała miejscowość) tak naprawę kosztem zupełnie neutralnym dla środowiska – tylko 9% powierzchni.

    A dzięki grupie 1500 osób, które chyba nie wiedziały co podpisują:
    -będzie jak jest – miejsce będzie dalej ponure i zamkniętę – właściciel z tego co wiem nie jest instytucją charytatywną i nie będzie zapewniał ochrony, sprzątania, nadzoru i opieki wchodzącym.

    Co można zrobić?
    Proponuję, żeby te wszystkie rozczeniowe osoby (a jest ich ponad tysiąc – więc duża w nich moc) złożyły propozycję odkupienia tego miejsca i robiły nasadzenia, dni otwarte, a nawet ogniska kiedy chcą i jak chcą 🙂

    • Święte słowa piszesz ale roszczeniowe bydełko tego nie zrozumie. Oprotestuje wszystko co uzna za niezgodne z ich wizją tego miejsca. W polszy prawo własności nie istnieje.

  10. Tak naprawdę to właściciel pojazdu winien móc część terenu skomercjalizować. Zamroził tam sport pieniędzy. Teren jest duży i że 2 apartamentowce by pomieścił. Od tego terenu jest duży podatek. A tak naprawdę, to dworskie parki nie były skansenem starodrzewia. Zazdrość ludzi.