06/06/2026
690 680 960

Miasto to od lat mocno ogranicza dostęp do alkoholu. Tym razem radni wprowadzili nocną prohibicję

W liczącym 23 tysiące mieszkańców Łukowie tylko w 22 sklepach sprzedawany był wysokoprocentowy alkohol. Radni przez wiele lat nie chcieli się zgodzić na zwiększenie tej liczby. Tym razem postanowili to uczynić, jednak jednocześnie wprowadzili nocną prohibicję.

34 komentarze

  1. Ocena: 0

    czyli wino to nie alkohol i można je kupować, pić i jechać autem…

    • Jessssu, że tacy ludzie mają prawa wyborcze. Prostego tekstu ze zrozumieniem nie potrafi przeczytać.

      • O sobie piszesz?
        W artykule wyraźnie napisano, że chodzi o koncesje „C” na wysokoprocentowy alkohol.
        Do sprzedaży wina wystarczy „B” (napoje alkoholowe o zawartości alkoholu do 18%).

  2. Jaka prohibicja…???? :):):)
    Przecież Łuków zalany jest bimbrem i nalewkami….
    W niektórych domach to już pewnie nawet z kranu płynie….:)
    Nagłówek powinien brzmieć: „Łuków jeszcze bardziej wspiera lokalnych bimbrowników” :):):)

  3. Fajnie, ale raczej to niczego nie zmieni. W Polsce jest ok. 3,5 – 4 mln alkoholików..! Oczywiście duża część nie chce się leczyć, a nawt nie widzi potrzeby. Cierpiących przez nich szacuje się na ok. 8 ml osób… To rodzina, dzieci, rodzice. Potrzeba edukacji o zagrożeniu, chorobach i konsekwencjach społeczności prawnych. Tylko tak można zmienić za 10 lat obecne nawyki..

    • Niestety ale niektorzy yntelygenci mysla ze nocna prohibicja ogranicza alkoholizm i tacy ludzie sa radnymi 🙁

  4. Prohibicja przez cały rok dla Polaków,żaka sprzedaY alkoholu przez cały dzień.

  5. Ocena: 0

    w czym problem, nie rozumiem? można kupić mocniejszy alkohol przed 23 i mieć zawsze awaryjną flaszkę w domu. no tak, alkoholiki. jak ktoś ma problem z doniesieniem pół litra do domu, o przetrzymaniu flaszki w barku nie wspominając, powinien się leczyć.

  6. Wystarczy poczytać komentarze i wniosek sie sam nasuwa. Nasze społeczeństwo ma problem z alkoholem. I w sumie od zawsze tak było,niestety.

    • Nie od zawsze, a od czasów pierwszej „rzepy”, kiedy na wsiach był tzw. przymus propinacyjny (wprowadzony już pod koniec XV wieku z tego co pamiętam, ale najbardziej rozpowszechniony wraz z powolnym upadkiem Polski, czyli od XVII wieku).
      Pan miał gorzelnię, Żyda na arendzie w karczmie, a chłop miał obowiązek wypić swój „przydział”.

  7. Nocna prohibicja powinna obejmować cały kraj, a małpek powinni w ogóle zakazać

  8. Trochę danych o sprzedaży alkoholu w Polsce. Do godziny 12-ej sprzedaż,,małpek,, 1 mln szt.! Codziennie 2-3 mln sztuk… Do tego dochodzi sprzedaż większych objętości, piwa i taniego wina. Wystarczy przejść blisko budowy, wielu Żabek. Wszędzie leżą butelki, a ilu potem wsiądzie za kółko i do domu… Koszmar rodziny, kodekwencje finansowe, często prawne oraz wi,ja nowotworów, alkoholikom nie przeszkadza w piciu codzień lub oare dni w tygodniu. Czeste dostarczanie alkoholu nawt w makej postaci to jest alkoholizm! Kolejne stadium, to kierowanie po pijaku, szukanie czasu i miejsca do wypicia oraz usprawiedliwianie siebie przed bliskimi..